Gospodarka już zaczyna zwalniać

    Gospodarka już zaczyna zwalniać

    Paweł Mikos

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Groclin przeprowadza restrukturyzację, Bridgestone już zapowiedział zmniejszenie produkcji, Volkswagen Poznań czeka na decyzję centrali, ilu pracowników nie będzie miało przedłużonej umowy. Huta Aluminium w Koninie na początku listopada podejmie decyzję o tym, czy zawiesić produkcję na jednej z dwóch nitek.
    Pomimo tego, że politycy zapewniają, że kryzys finansowy nie przeniesie się na gospodarkę, w niektórych branżach już odczuwa się spowolnienie. - Na pewno nastąpi spadek koniunktury światowej i dotknie to także polskie firmy, ale o kryzysie nie ma mowy - mówi Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej. - To najwyżej spowolnienie. Zamiast zakładanego wzrostu gospodarczego na poziomie 4,8 procent, będzie to 3,8, a może 3,5 procent - dodaje.
    Jeszcze gorsze prognozy przedstawił ostatnio Narodowy Bank Polski, który zakłada, że PKB w przyszłym roku będzie rosło w tempie 2,8 proc. Według specjalistów w najgorszej sytuacji znajdzie się branża motoryzacyjna i budowlana. Także w Wielkopolsce.

    Z powodu znacznego spadku sprzedaży aut, głównie w Europie Zachodniej, producenci podzespołów muszą ograniczać produkcję. W naszym regionie dotyczy to zwłaszcza Inter Groclin Auto z Grodziska Wielkopolskiego i Bridgestone Poznań.

    Władze firmy z Japonii produkującej opony między innymi dla Volkswagena, Fiata, BMW czy Peugota chcą ograniczyć produkcję. Do tej pory w ciągu doby fabryka produkowała 23 tysiące opon. Teraz będzie przynajmniej o 3 tys. mniej. Zaplanowano również dodatkowych 20 dni postoju w okresie świąt Bożego Narodzenia.

    Mahle Polska w Krotoszynie, produkująca między innymi tłoki do silników samochodowych, także ma mniej zamówień. Władze firmy nie wykluczają, że jeśli sytuacja potrwa, część 3 tysięcznej załogi będzie musiała zostać zwolniona. Na razie zarząd wysyła pracowników na bezpłatne urlopy albo przesuwa do innych działów, na przykład do odlewni żeliwa.

    Również Volkswagen Poznań przygotowuje się na spowolnienie gospodarki, chociaż jak mówi rzecznik firmy Piotr Danielewicz poznańskiej fabryki nie dotkną spadki , ponieważ produkuje samochody dostawcze, a nie osobowe. - Jednak można zauważyć pewien spadek popytu i dlatego pod koniec listopada, kiedy kończą się umowy z pracownikami agencji pracy tymczasowej, Volkswagen ich nie przedłuży - mówi Piotr Danielewicz. Takich pracowników jest około 800, ale jeszcze nie wiadomo, ilu spośród nich w grudniu nie przyjdzie do pracy. Wszystko zależy od decyzji władz koncernu w Wolfsburgu. Zresztą już teraz ograniczono produkcję aut VW w Poznaniu: pracownicy mają wolne weekendy. Fabryka stanie też na 4 dni między Gwiazdką a Sylwestrem.

    W najgorszej sytuacji zdaje się być Inter Groclin Auto. - W ostatnim kwartale spadły nam zamówienia o około 25 proc. - przyznaje Jerzy Pięta, rzecznik spółki. - To spowodowało, że dwukrotnie zmuszeni byliśmy części pracowników skrócić czas pracy z ośmiu do sześciu godzin. W ten sposób chcemy przeczekać zastój i zamierzamy te zmiany wprowadzić na stałe przynajmniej do końca tego roku. To oczywiście oznaczać będzie zmniejszenie uposażeń, maksymalnie o jedną czwartą - wyjaśnia Pięta.

    Przedstawiciele firmy utrzymują, że Groclin nie zakłada dużych zwolnień. Jednak w porównaniu z poprzednimi latami poziom zatrudnienia w dwóch zakładach w Grodzisku i Karpicku spadł. Pracuje tam teraz ponad 2,5 tysiąca osób. Jeszcze dwa lata temu było to około 4 tysięcy. Wynika to także z przeniesienia części produkcji na Ukrainę.

    Część załogi Inter Groclin Auto znajdzie także zatrudnienie w nowych fabrykach prezesa Drzymały związanych z chemią budowlaną. Ponieważ jednak branża budowlana już weszła w fazę spowolnienia, start w tym segmencie może okazać się trudny. Według danych Urzędu Statystycznego w Poznaniu, we wrześniu 2008 r. w województwie wielkopolskim oddano o 21 proc. mniej obiektów niż przed rokiem.

    O 13 proc. zmniejszyła się też liczba rozpoczętych budów. Wynika to przede wszystkim z zaostrzeniem warunków udzielania kredytów hipotecznych przez polskie banki. - Odczuwamy zmniejszone zainteresowanie mieszkaniami - mówi Ryszard Szulc, prezes Atanera. Firma już zapowiedziała opóźnienia lub wręcz wstrzymanie niektórych inwestycji. Odbije się to z kolei na podwykonawcach deweloperów.

    Zawirowania na światowych rynkach dotknęły także Hutę Aluminium w Koninie należącą do Impexmetalu. Władze firmy w najbliższym czasie podejmą decyzję, czy nie zawiesić produkcji w wydziale elektrolizy. Wszystko zależy od tego, jak będzie kształtować się cena aluminium na światowych giełdach, kursy walut, a zwłaszcza ceny energii elektrycznej, które prawdopodobnie w przyszłym roku znacznie wzrosną- Analizujemy wariant zamknięcia jednej nitki produkcyjnej. Rozważamy również całkowite zamknięcia tego wydziału - mówi Piotr Szeliga, prezes Impexmetal.

    Jeśli do tego dojdzie, firma będzie musiała zastanowić się, co zrobić z 200 pracownikami.
    Według ekspertów, aby nie doszło do zbyt znaczącego spowolnienia gospodarki i wzrostu bezrobocia, rząd musi zagwarantować transakcje międzybankowe, a także wprowadzić przepisy ułatwiające prowadzenie działalności gospodarczej. - Poza tym rząd jak najszybciej powinien uelastycznić kodeks pracy, uprościć prawo budowlane i podatkowe oraz usprawnić sądownictwo - wylicza Andrzej Arendarski.




    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo