Gimnazjaliści na czele młodych przestępców

    Gimnazjaliści na czele młodych przestępców

    Zdjęcie autora materiału

    Głos Wielkopolski

    Młodzi biją, kradną, grożą innym. Najczęściej działają w pojedynkę, by nie było świadków i nie musieli dzielić się łupami. Coraz częściej przestępstwa popełniają na terenie szkół. Dotarliśmy do raportu o stanie zagrożenia demoralizacją, przestępczością oraz patologiami, który przygotowali funkcjonariusze z Sekcji Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
    Dwóch 16-latków, którzy sfałszowali legitymacje szkolne, by kupować papierosy i alkohol, złapali policjanci z Targów. W domu nastoletniego poznaniaka policjanci znaleźli 174 woreczki z suszem roślinnym (test wykazał, że to marihuana), tę samą substancję w plastikowym opakowaniu oraz narzędzia do porcjowania środków odurzających. Szesnastolatek przez pół roku wymuszał od matki pieniądze. Zabrał jej w sumie 1300 złotych. Ukradł też z mieszkania rzeczy warte 1200 złotych. W ręce policji wpadło dwóch chłopców (10 i 14 lat), którzy włamywali się do altan na terenie gminy Pobiedziska.

    Przykłady można mnożyć. Faktem jest, że w niektórych rejonach miasta przestępstwa, jakie popełnili nieletni, stanowią niemal jedną czwartą wszystkich zanotowanych. Tak jest m.in. w północnej części Poznania (Winogrady, Piątkowo), chociaż wysokie zagrożenie występuje też na Jeżycach i Grunwaldzie.

    - Przestępczość nieletnich jest poważnym problemem nie tylko w Poznaniu czy Polsce, ale na całym świecie - mówi Dorota Jasińska, zastępca naczelnika Sekcji Prewencji KMP w Poznaniu. - Jest ona wypadkową wielu czynników, jak kryzys w rodzinie, niepowodzenia szkolne, zagrożenia wynikające z alkoholizmu, narkomanii czy przynależności do nieformalnych grup społecznych. Młodzi, których zatrzymujemy, mówią, że chcieli zdobyć pieniądze, zaimponować innym, przebywać w grupach nieformalnych. Niektórzy wyjaśniają, że zostali namówieni przez kolegów, inni powielają wzorce z domu rodzinnego.

    Niepokoi, że coraz częściej nieletni popełniają poważne przestępstwa, jak rozboje.
    W ubiegłym roku w Poznaniu 1060 nieletnich popełniło aż 4168 przestępstw. W tym czasie we wszystkich gminach powiatu poznańskiego 203 młodych popełniło 334 czyny zabronione. Wśród sprawców więcej jest chłopców - 1045, dziewcząt na bakier z prawem zanotowano 209 (o 16 więcej niż rok wcześniej). - Dziewczyny chcą dorównać chłopcom pod każdym względem, tak picia alkoholu, jak i bicia - mówi Ewa Czemierowska, psycholog ze Stowarzyszenia "Spójrz Inaczej".


    Wśród sprawców dominują osoby w wielu 15 i 16 lat. Nastolatkowie najczęściej posiadają narkotyki (to ponad 2 tys. przestępstw), popełniają rozboje (464), kradną (228), włamują się (172), biją (107). Nierzadko działają na terenach szkolnych.

    W tym tygodniu policja złapała 15-latka z Pobiedzisk. Chłopak ukradł dwa telefony: z kieszeni kurtki oraz szatni szkolnej. Wcześniej w poznańskim gimnazjum dwóch piętnastolatków wymuszało od innych uczniów pieniądze. Działali od września 2007 roku do marca 2008 roku. W sumie zarzucono im 58 czynów karalnych. Inny piętnastolatek z tej samej szkoły od stycznia do czerwca ubiegłego roku 22 razy wymuszał papierosy.

    - Najwięcej, bo 749 przestępstw, stwierdziliśmy w szkołach podstawowych i gimnazjalnych. Były to zwykle rozboje, naruszenia nietykalności cielesnej, kradzieże, przestępstwa narkotykowe - wymienia Jasińska. - W zawodówkach i szkołach średnich było 21 czynów karalnych, na boiskach i obiektach sportowych 52. Wspólnie ze szkołami staramy się jednak ograniczyć to negatywne zjawisko.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo