Kiełbasa wyborcza Stokłosy

    Kiełbasa wyborcza Stokłosy

    Łukasz Cieśla, Małgorzata Linettej, EW, PIT

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Plakaty wyborcze Stokłosy na ulicach Piły
    1/2
    przejdź do galerii

    Plakaty wyborcze Stokłosy na ulicach Piły ©Michał Nicpoń

    Kolejne kluby sportowe mogą liczyć na finansowe wsparcie Henryka Stokłosy, który w niedzielę powalczy o mandat senatora z okręgu pilskiego.
    Jak mówi nam biznesmen ze Śmiłowa, 1,5 mln zł trafi do kilku klubów z Piły. Dodatkowo chce także wesprzeć piłkarzy z Chodzieży, Czarnkowa, Trzcianki, Wągrowca i Złotowa. Warunek, jaki stawia, jest jeden: "społeczeństwo" musi go wybrać do Senatu. Tak się składa, że kluby, które chce sponsorować, są miastami powiatowymi w jego okręgu wyborczym. Część z nich w internecie poinformowała już o porozumieniu z biznesmenem.

    - Zgodnie z oczekiwaniami kandydata klub zobowiązał się do zareklamowania jego osoby na swoich oficjalnych stronach internetowych i na łamach lokalnych mediów - podaje strona piłkarzy Nielby Wągrowiec.

    Z kolei na nieoficjalnej stronie klubu ze Złotowa zamieszczono zdjęcie ulotki, z której wynika, że "głosując na Henryka Stokłosę, pomagasz Sparcie Złotów".
    - Jak zaznaczył pan Stokłosa, jako absolwent trzcianeckiej "samochodówki" był i jest kibicem Lubuszanina - to z kolei cytat ze strony klubu piłkarskiego z Trzcianki.

    Konkurenci Stokłosy w walce o mandat senatorski krytycznie odnoszą się do jego działań.
    - Tę ofensywę, w postaci obietnic wsparcia klubów sportowych, można nazwać korupcją polityczną - stwierdza Maria Małgorzata Janyska, kandydatka PO w wyborach uzupełniających do Senatu.
    A lider PO w okręgu pilskim, poseł Adam Szejnfeld dodaje, że na Stokłosie ciąży ponad 20 zarzutów. Stokłosa, poproszony przez nas o komentarz do zarzutów o korupcji politycznej, sugeruje, że uprawia ją Adam Szejnfeld, bo "dzwoni po wójtach i burmistrzach, prosząc o głosy na kandydatkę PO".

    Ale wątpliwości wobec działań Stokłosy mają też inne osoby.
    - Patrzymy na tę propozycję z dezaprobatą. Bolałem nad tym, że Henryk Stokłosa wycofał się z finansowania siatkówki. Szkoda, że tam tego miliona od Farmutilu nie ma - mówi Jerzy Kado z PSL, odnosząc się w ten sposób do sponsorowania w przeszłości pilskich siatkarek przez firmę Stokłosy.
    A Tadeusz Rzemykowski, szef rady powiatowej SLD w Pile, stwierdza, że "chyba po raz pierwszy w historii wolnych wyborów kandydat na senatora złożył tak otwartą propozycję handlową".
    - Stokłosa w kłopotliwej sytuacji stawia teraz kibiców, wytrącił też argumenty z rąk pozostałym kandydatom - dodaje Tadeusz Rzemykowski.

    Kibice są podzieleni w opiniach na temat inicjatywy Stokłosy. Na forach internetowych można znaleźć wypowiedzi broniące jego specyficznej oferty, jak i te zarzucające mu, że próbuje kupić wszystko i wszystkich.

    Politycy i samorządowcy także nie mają jednoznacznego zdania o Stokłosie. Choć część z nich otwarcie go krytykuje, to inni wystąpili w jego filmie wyborczym. Stokłosę zachwalają między innymi burmistrz Czarnkowa Franciszek Strugała oraz były marszałek województwa, obecnie radny sejmiku Stefan Mikołajczak. Wystąpienie tego drugiego wzbudziło konsternację w SLD, bo Mikołajczak należy do klubu radnych tej partii. Poza tym, jak podkreślają na lewicy, poparł już Zbigniewa Ajchlera z SLD, który także powalczy w niedzielę o mandat senatora. Czwartym kandydatem jest Leszek Łochowicz (PSL).

    Przed poznańskim sądem trwa właśnie proces Henryka Stokłosy. Jest oskarżony m.in. o czyny korupcyjne, bicie i poniżanie pracowników czy nielegalne zakopywanie padliny na własnej ziemi.
    Z kolei prokuratura w Lesznie prowadzi od kilku miesięcy śledztwo dotyczące Stokłosy. Chodzi o sprawdzenie, czy przedsiębiorca ze Śmiłowa namawiał Bogdana Gasińskiego, byłego współpracownika Andrzeja Leppera, do złożenia na swoim procesie fałszywych zeznań. Gasiński miałby rzekomo wybielić Stokłosę, a pogrążyć jednego z ważnych świadków prokuratury.


    Z Henrykiem Stokłosą rozmawia Ł. Cieśla

    Da Pan pieniądze na sport tylko w przypadku wygrania wyborów. Maria Janyska z PO mówi, że takie działanie to korupcja polityczna.
    Jaka korupcja? A dzwonienie przez pana Szejnfelda po wszystkich wójtach i burmistrzach i namawianie, żeby głosowali na Janyskę, to nie jest korupcja polityczna?

    Poseł Szejnfeld coś obiecuje w zamian za głosy?
    Dzwoni, wie pan, dzwoni. Mam już kilka informacji, że prosił, by wójtowie i burmistrzowie włączali się w kampanię wyborczą i żeby głosować na Janyskę.

    Nie mógł Pan pomóc pilskim klubom niezależnie od kampanii wyborczej?
    Ja cały czas pomagałem pilskiemu sportowi.

    Jaki jest związek między chęcią sponsorowania klubów a wygraniem wyborów? Senator jest po to, by pomagać, by żył tym społeczeństwem, żeby się z nim jednoczył. A senator z SLD czy z PO będzie głosował tak jak partia. Ja nie mam zaplecza politycznego tylko ekonomiczne, i to jest bardzo ważne. Moją partią są pracownicy, moje firmy zatrudniają dzisiaj przeszło 7,5 tysiąca osób.

    Jeśli senator jest od pomagania ludziom, to nie może Pan dać pieniędzy bez żadnych warunków?
    Ja jak komuś coś daję, to czegoś oczekuję.

    Zostanie senatorem to dla Pana prestiż?
    Dla mnie to ważne, ja siedziałem w areszcie. Wiem, ile osób siedzi niezgodnie z prawem. Ktoś musi w Polsce być taki, kto nie będzie tylko aktorem, nauczycielem, lecz biznesmenem, który zna się na gospodarce. Kto będzie mógł innym senatorom wytłumaczyć, że tak jak teraz, być nie może.

    Obecna kampania jest dla Pana walką o dobre imię?
    Jakim jestem człowiekiem, wszyscy doskonale wiedzą. Wszyscy, którzy mieli kontakt ze mną, wiedzą, kim jest Henryk Stokłosa.

    Rozmawiał Łukasz Cieśla

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo