Państwo zapłaci, bo w celi było za ciasno

    Państwo zapłaci, bo w celi było za ciasno

    Agnieszka Świderska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Więźniowie, którzy odbywali kary w przeludnionych celach, wciąż zasypują sądy pozwami

    Więźniowie, którzy odbywali kary w przeludnionych celach, wciąż zasypują sądy pozwami ©fot. PAWEł RELIKOWSKI / POLSKAPRESSE

    Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski mówi o przełomie: w 2010 roku po raz pierwszy od 10 lat dla każdego więźnia starczyło przepisowe 3 metry. Tyle że oficjalne rozwiązanie problemu przeludnienia w aresztach i więzieniach nie rozwiązuje jeszcze problemu odszkodowań, które Skarb Państwa wciąż musi płacić za to, że wcześniej było ciaśniej.
    Więźniowie, którzy odbywali kary w przeludnionych celach, wciąż zasypują sądy pozwami

    Więźniowie, którzy odbywali kary w przeludnionych celach, wciąż zasypują sądy pozwami ©fot. PAWEł RELIKOWSKI / POLSKAPRESSE

    - Skoro ja zostałem ukarany za to, że nie przestrzegałem prawa, to dlaczego państwo nie miało zostać ukarane za to samo - powiedział wczoraj po wygranym procesie Przemysław F. z Poznania.
    Jesienią 2006 roku po krótkim pobycie w areszcie na Młyńskiej trafił do więzienia w Czarnem, a później do półotwartego zakładu w Koziegłowach.

    - Na Młyńskiej w 6-osobowej chyba celi, jak nie mniejszej, było nas dwunastu, a na noc dostawiali jeszcze jedno łożko - opowiada Przemysław F.
    - Nie lepiej było w Koziegłowach, gdzie było nas dziesięciu na 20 metrach. Kroku nie mogłeś zrobić, żeby na kogoś nie wpaść, a ile mogłeś na łóżku leżeć? A w celi wiadomo, że różni ludzie siedzą, a jak jest tak ciasno, to każdy nerwowy, jak jakieś zwierzę w klatce. Okno przy tym cały czas musiało być otwarte, bo przy tylu facetach w jednym pokoju zaduch był nieznośny.

    Na miesiąc przed wyjściem na wolność złożył pozew do poznańskiego Sądu Okręgowego o 200 tys. złotych odszkodowania za przebywanie w warunkach przeludnienia. Ksero tego pozwu krążyło po całym oddziale: identyczne pozwy złożyło jeszcze 20, jeżeli nie 30 więźniów. Dlaczego właśnie 200 tys. złotych?

    - Powiedzieli mi, że jeżeli napiszę kwotę poniżej 75 tys. złotych, to nie będzie mi przysługiwał adwokat z urzędu, a skąd po wyjściu z więzienia wziąć pieniądze na adwokata?
    Sędzia Anna Goździewicz za 2 lata i 7 miesięcy spędzonych w zbyt ciasnych celach przyznała mu niecałe 3 tys. złotych.

    - Kwota 200 tysięcy złotych jest zdecydowanie zbyt wygórowana i nie odpowiada polskim realiom - uzasadniała wyrok sędzia. - Standardy, które panują w domach dziecka czy domach pomocy społecznej, również nie są zbyt wysokie, a do więzienia nikt nie trafia w końcu przypadkowo. Przeludnienie nie może być dodatkową karą, ale też zadośćuczynienie nie powinno być zbyt wysokie, jeżeli ma być tylko zadośćuczynieniem. Dlatego też za wyjątkiem szczególnych okoliczności, gdy doszło na przykład do utraty zdrowia, uznaję za wystarczającą kwotę 1200 złotych za każdy spędzony rok w warunkach przeludnienia.

    - Duże to odszkodowanie nie jest, ale sprawa zawsze wygrana - mówi Przemysław F.
    Odszkodowanie dla poznaniaka dziury w budżecie państwa nie zrobi, ale konieczność wypłacenia kilkuset, jeśli nie kilku tysięcy takich odszkodowań, może go drogo kosztować. I choć kulminacyjna fala pozwów minęła - prawie 250 na miesiąc na początku 2010 r., to nowych wciąż nie ubywa, a wygranie takiej sprawy można obstawić u bukmachera.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo