Wolsztyn: Wyłudzili oszczędności pod pozorem tragedii

    Wolsztyn: Wyłudzili oszczędności pod pozorem tragedii

    Danuta Rzepa

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Oszuści wyłudzili od staruszków wszystkie oszczędności

    Oszuści wyłudzili od staruszków wszystkie oszczędności ©Danuta Rzepa

    Do wolsztyńskiej komendy zgłosił się 81-letni mieszkaniec Wolsztyna, informując, że padł ofiarą oszustów, którzy wyłudzili od niego 4200 złotych i ukradli kolejne 3000 złotych. Do zdarzenia doszło kilka godzin wcześniej w centrum miasta.
    Oszuści wyłudzili od staruszków wszystkie oszczędności

    Oszuści wyłudzili od staruszków wszystkie oszczędności ©Danuta Rzepa

    Jak relacjonował mężczyzna, około godziny 11 szedł razem z żoną ulicą R. Kocha. W pewnym momencie podjechał do nich samochód osobowy nieustalonej marki, koloru ciemnego, w którym znajdował się mężczyzna w wieku około 50 lat oraz dwie kobiety. Starsza z nich płacząc, pytała o drogę do szpitala, gdzie miał zostać przewieziony jej krewny po wypadku drogowym. Oszuści przekonując, że nie znają miasta, poprosili starsze małżeństwo, by ci wsiedli do auta i wskazali im drogę.

    Wolsztynianie nie podejrzewając niczego, wsiedli do samochodu i pojechali do szpitala. Zanim jednak auto podjechało pod szpital, kierowca odebrał telefon, a z treści rozmowy wynikało, że stan rannego w wypadku mężczyzny jest na tyle poważny, że krewni nie mogą go odwiedzić. W chwilę później z kolejnego telefonu kierowca dowiedział się, że jego krewny musi być przetransportowany śmigłowcem do Zielonej Góry, a koszt transportu - w sumie 5 tys. złotych - ma pokryć rodzina. W tym momencie okazało się, że dysponują oni jedynie dolarami, których w tej chwili nie mają gdzie wymienić. Małżeństwo wolsztynian stało się więc dla przyjezdnych "ostatnią deską ratunku".

    Oszuści, odgrywając zrozpaczonych krewnych, nakłonili staruszków do pożyczenia im 4200 złotych, które brakowały do opłacenia śmigłowca. Gwarancją zwrotu miało być 10 tys. dolarów pozostawione w domu darczyńców w zamykanej saszetce. Do przekazania pieniędzy doszło w mieszkaniu staruszków. Jedna z kobiet zauważyła, gdzie schowana była gotówka i pod pozorem skorzystania z toalety ukradła torebkę, w której było 3 tys.złotych. W chwili odkrycia tego faktu oczywistym stało się, że małżeństwo padło ofiarą oszustów. Próżno było też szukać pozostawionych jako zastaw dolarów.

    - Wszczęliśmy w tej sprawie postępowanie wyjaśniające, analizowany jest zapis monitoringu miejskiego, ustalane są okoliczności zdarzenia - informuje Wojciech Adamczyk, z KPP w Wolsztynie.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo