Zajęcia dodatkowe rozwijają, ale trzeba znać umiar

    Zajęcia dodatkowe rozwijają, ale trzeba znać umiar

    Katarzyna Kamińska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Można zorganizować dziecku cały dzień, ale pamiętać trzeba, że musi być czas na zabawę z rówieśnikami i... nudę

    Można zorganizować dziecku cały dzień, ale pamiętać trzeba, że musi być czas na zabawę z rówieśnikami i... nudę ©PIOTR KRZYŻANOWSKI/POLSKAPRESSE

    Język angielski, taniec, zajęcia muzyczne, tenis... W szkole, po szkole, przed szkołą, w weekendy. Nasze dzieci mają coraz więcej do roboty - od rana do nocy pracują prawie równie ciężko jak ich rodzice.
    Można zorganizować dziecku cały dzień, ale pamiętać trzeba, że musi być czas na zabawę z rówieśnikami i... nudę

    Można zorganizować dziecku cały dzień, ale pamiętać trzeba, że musi być czas na zabawę z rówieśnikami i... nudę ©PIOTR KRZYŻANOWSKI/POLSKAPRESSE

    Wprawdzie bogata oferta zajęć nadobowiązkowych kusi, by ją wykorzystać, ale czy koniecznie trzeba dziecku fundować dzień pracy od rana do nocy? Często widać - czy to w szkołach, czy przedszkolach - taki obrazek: zdenerwowana matka/ojciec poganiający dziecko, by się pośpieszyło, bo spóźni się na język/basen/gimnastykę akrobatyczną (niepotrzebne skreślić). Dziecko tymczasem sprawia wrażenie, że jedyne na co ma ochotę, to usiąść w kątku i zapłakać. A rodzice poganiają, bo w czasie, gdy dziecko będzie zajęte w szkole muzycznej, oni będą mieć chwilę dla siebie. Tymczasem nie widzą, że brakuje im chwili dla dziecka.

    Żadnym odkryciem nie jest stwierdzenie faktu, że często wybór zajęć dodatkowych nie jest tak naprawdę wyborem dziecka, ale rodzica, który chce w ten sposób zrealizować niespełnione ambicje czy udowodnić otoczeniu, że może sobie na niejedno pozwolić. Może też być sposobem na odepchnięcie od siebie odpowiedzialności za wychowanie.

    - Żadne zajęcia dodatkowe nie zastąpią kontaktu z rodzicami - zapewnia Regina Hojna, psycholożka i psychoterapeutka z Poznania.

    Specjaliści zaznaczają, że - aby takie zajęcia dodatkowe rzeczywiście spełniały swoją funkcję - dziecko powinno CHCIEĆ w nich uczestniczyć.

    - Jeśli widzimy, że dziecko jest czymś zainteresowane albo uzdolnione w jakimś kierunku, to oczywiście szkoda byłoby zmarnować taki potencjał - tłumaczy poznańska psycholożka. - Ale to dziecko powinno móc wybrać, a nie narzucać mu czegoś, co jest na przykład akurat modne.

    Może się zdarzyć i tak, że dziecko samo zechce uczestniczyć we wszystkich możliwych kółkach zainteresowań. I - jeśli możliwości finansowe na to pozwalają - może to robić. Samo w pewnym momencie poczuje, gdzie czuje się dobrze, a gdzie się męczy lub nudzi.

    Jednakże akurat nuda nie jest zjawiskiem, którego dziecko znać nie powinno. W dzieciństwie bowiem powinno być miejsce i na zabawę, i na pracę, i na nudę. W ostatecznym rachunku może być ona nawet twórcza.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo