Manifestacja: Oskarżają Ikeę o niszczenie miejsc pracy

    Manifestacja: Oskarżają Ikeę o niszczenie miejsc pracy

    Barbara Wicher

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Roman wraz z żoną pracują w fabryce mebli w Bornem Sulinowie. Od trzech lat robili stoły, które były sprzedawane w sieci sklepów Ikea w całej Europie. - Jak zamkną zakład nie będę miał na mieszkanie, na chleb. Oboje z żoną i trójką małych dzieci wylądujemy na bruku - mówi mężczyzna, który w piątek przyjechał protestować pod poznańską Ikeę.
    Wraz z nim na Franowie zebrało się około pół tysiąca pracowników 6 zakładów należących do grupy kapitałowej Matkowski SA. Były biało - czerwone flagi, hymn, syreny i drewniany koń trojański zbudowany z produkowanych dla Ikea stołów.

    - Chcemy by koncern wywiązał się z zawartej w 2006 roku umowy - mówi Tomasz Jaśniak, przedstawiciel protestujących robotników. - Specjalnie dla Ikea wybudowaliśmy jeden z najnowocześniejszych zakładów na świecie. Otwierał go sam Igvar Kamprad, twórca Ikei - mówi o fabryce mebli w Bornem Sulinowie.

    Z końcem 2008 r. Ikea rozwiązała trzyletni kontrakt z firmą Matkowski SA. Zgodnie z umową miała do tego prawo. Kontrakt opiewał na 135 mln zł, jednak jak zapewniają przedstawiciele Matkowski Ikea odebrała towar o wartości zaledwie 90 mln zł.

    - Zaproponowaliśmy wypłatę odszkodowania. Te pieniądze pomogłyby uratować blisko tysiąc miejsc pracy. Niestety Ikea odmówiła - mówi Leśniak. Zapytana o sprawę niedotrzymania warunków umowy rzecznik prasowa koncernu odpiera zarzuty robotników, jednak nie chce ujawniać szczegółów.

    - Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron. Kwestie finansowe są objęte tajemnicą handlową - mówi Aleksandra Sikora. Co zatem było powodem zakończenia współpracy z Matkowski SA? - Każda firma, z którą współpracuje Ikea musi mieć konkurencyjne ceny, dobrą jakość produktów i dbać o warunki socjalne swych pracowników - tłumaczy rzecznik Ikei.

    We wcześniejszej rozmowie Sikora przyznała, że Matkowski SA nie opłacał regularnie składek emerytalnych i zdrowotnych swoich pracowników. Tomasz Jaśniak odpiera zrzuty. - Tu nie o składki chodzi. Jeszcze w czasie gdy produkowaliśmy dla Ikei, koncern rozpoczął rozmowy z Chinami, by tam przenieść swoją produkcję - mówi stanowczo przedstawiciel Matkowski SA.

    Tych doniesień nie chciała komentować Aleksandra Sikora z Ikea. Jak zapewniła koncern nie zakończył zupełnie współpracy z polską firmą. - Zaproponowaliśmy kontrakt, który zapewniłby tej firmie produkcję na kolejnych pięć miesięcy. Ciągle jednak nie otrzymaliśmy odpowiedzi, czy nasza oferta została przyjęta - mówi rzecznik prasowa.

    Jak zapewniał Tomasz Leśniak firma Matkowski SA już przygotowała pozew, w którym zarzuca koncernowi Ikea m. in. nieuczciwą konkurencję. Pracownicy zapowiadają dalsze protesty przed kolejnymi sklepami Ikea w całej Polsce.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nierzetelni

    złotowianin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 11

    Swoją drogą trochę dziwne - protestują, że nie chcą kupić... To tak, jakby mój sąsiad, piekarz, protestował przed moim dome, że kupuję chleb z innej piekarni a nie od niego. Umowa umową, ale gdyby...rozwiń całość

    Swoją drogą trochę dziwne - protestują, że nie chcą kupić... To tak, jakby mój sąsiad, piekarz, protestował przed moim dome, że kupuję chleb z innej piekarni a nie od niego. Umowa umową, ale gdyby firma Matkowski rzetelnie wypełniała jej warunki pewno problemu by nie było. A z tym bywało różnie!zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo