Targi: Farma nie będzie wystawą, a polem dla transakcji

    Targi: Farma nie będzie wystawą, a polem dla transakcji

    Barbara Wicher

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Znane z widowiskowych pokazów - najbardziej mlecznej krowy, największych świńskich szynek, najpiękniejszych koni i kur rekordzistek w znoszeniu jaj - targi, czyli Międzynarodowe Targi Hodowli Zwierząt Farma odchodzą w takiej wersji do lamusa.
    Podawana przez władze MTP oficjalna przyczyna to chęć wyspecjalizowania rolniczych spotkań. Za kulisami mówi się jednak o cięciach w wydatkach na efektowne targi. Transport i utrzymanie przez trzy dni wielu zwierząt wymagało bowiem dodatkowych i to niemałych nakładów.

    - Kiedyś wystarczało samo stoisko, a teraz, by komunikacja między odbiorcami była bardzo dobra, potrzeba też innych komunikatorów, takich jak pokazy, degustacje, czy krótkie prelekcje - powiedział Bugusław Zalewski z Polskiej Izby Przemysłu Targowego.

    Oszczędności wymusza ciągle spadająca liczba wystawców. W ubiegłym roku Farma gościła ponad 800 różnych przedsiębiorstw i instytucji. W tegorocznej edycji wzięło udział zaledwie 105 wystawców. Atutem targów wobec tego musi być profesjonalizm.

    W czterech pawilonach rozstawiono m.in. widowiskowe przestrzenie specjalne, czyli wzorcowe: chlewnię, oborę i kurnik. Każda z tych instalacji warta jest od kilkuset tysięcy do miliona złotych. - Ubranżowienie targów oddaje obraz potrzeby coraz większej specjalizacji polskiego rolnictwa. Żaden rolnik nie obędzie się teraz bez inwestowania w nowe technologie i innowacyjne rozwiązania - przekonywał minister rolnictwa Marek Sawicki, który otworzył tegoroczne targi Farma 2009.

    Pierwsza próba sił w specjalizacji targów pomniejszyła liczbę odwiedzających gości o połowę. W ubiegłym roku Farmę odwiedziło ponad 29 tysięcy osób, w tym - niecałe 15 tysięcy. - Charakter przede wszystkim biznesowy targów to jeden z ważniejszych wymogów nowoczesnego rynku targowego - tłumaczy Dariusz Muślewski, dyrektor targów Farma.

    Według niego nieuniknionym jest ubranżowienie części spotkań targowych. - Targi takie jak Toursalon czy Farma albo Polarga zostaną prawdopodobnie w przyszłości częściowo otwarte dla szerokiej publiczności, bo przecież ona jest końcowym konsumentem usług, czy dóbr przedstawianych na takich imprezach - dodaje Dariusz Muślewski. - Ideą nowych targów będzie rozdzielenie części biznesowej, która stanowi podstawę, od widowiskowej części dla publiczności.

    Farma w nowej odsłonie
    Międzynarodowe Targi Hodowli Zwierząt po raz pierwszy od wielu lat zmieniły formę. Modyfikacje planowane są też na kolejne lata.

    Na poznańskie targi nie wróci już widowiskowa Krajowa Wystawa Zwierząt Hodowlanych, czyli część, która miała przybliżyć nowoczesne rolnictwo zwykłym ludziom. Nie było też części ogrodniczej. Targi zdominowały specjalistyczne przestrzenie wystawowe oraz prelekcje i seminaria dotyczące nowych technologii i możliwości wykorzystania w gospodarstwach rolnych. Tegoroczne targi postawiły na bioenergię, agroenergetykę i odnawialne źródła energii.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo