Zamach na spółdzielnie mieszkaniowe

    Zamach na spółdzielnie mieszkaniowe

    Bogna Kisiel

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Pani Mirosława Rogowska ze SM Winogrady zbierała wczoraj podpisy na osiedlu Wichrowe Wzgórze

    Pani Mirosława Rogowska ze SM Winogrady zbierała wczoraj podpisy na osiedlu Wichrowe Wzgórze ©Grzegorz Dembiński

    Trwa ogólnopolski protest członków spółdzielni. Nie godzą się oni na przymusowe tworzenie wspólnot mieszkaniowych, co zakłada projekt zmiany ustaw autorstwa Kukiz'15. Spółdzielcy sami chcą o tym decydować.
    Pani Mirosława Rogowska ze SM Winogrady zbierała wczoraj podpisy na osiedlu Wichrowe Wzgórze

    Pani Mirosława Rogowska ze SM Winogrady zbierała wczoraj podpisy na osiedlu Wichrowe Wzgórze ©Grzegorz Dembiński

    Trwa akcja zbierania podpisów pod ogólnopolskim protestem przeciwko propozycji zmiany dwóch ustaw o spółdzielniach mieszkaniowych i prawa spółdzielczego autorstwa Kukiz'15. - Zbieramy podpisy przeciwko głupocie - mówi Jan Marciniak, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Winogrady.

    Zdaniem Krajowej Rady Spółdzielczej, proponowane przepisy ingerują w autonomię spółdzielni, są niezgodne z międzynarodowymi zasadami spółdzielczymi i budzą wątpliwości co do zgodności z Konstytucją RP.


    – Nie służą poprawie sytuacji spółdzielców, ale wyprowadzeniu ich majątku – twierdzi Ryszard Jaroniec, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej im. 23 Lutego w Koziegłowach, która ma swoje bloki także m.in. w Poznaniu, Murowanej Goślinie czy Pobiedziskach.

    To tylko część artykułu.

    Więcej przeczytasz w naszym serwisie plus: Zamach na spółdzielnie mieszkaniowe







    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (51)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    to jak bogna, kiedy sprostowanie tych kłamstw?

    to jak bogna, kiedy sprostowanie tych kłamstw? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    w sprawie hipoteki – jeżeli prezes zaciągnął kredyt na remont budynku i bank zabezpieczył ten kredyt hipoteką ustanowioną na wyremontowanym budynku, to nie jest to zmartwienie spółdzielcy, który...rozwiń całość

    w sprawie hipoteki – jeżeli prezes zaciągnął kredyt na remont budynku i bank zabezpieczył ten kredyt hipoteką ustanowioną na wyremontowanym budynku, to nie jest to zmartwienie spółdzielcy, który ubiega się o ustanowienie odrębnej własności lokalu, ponieważ zarząd nie może przenieść na członka własności lokalu dopóki ten nie wpłaci mu przypadającej na jego lokal części kredytu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami przekształcenie spółdzielczego prawa do lokalu w odrębną własność następuje pod warunkiem, że spółdzielca spłacił spółdzielni wszystkie zobowiązania finansowe związane z kosztami budowy i bieżącą eksploatacją przekształcanego lokalu ( art. 12 ust. 1 i art. 17 14 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych). Skoro spółdzielca spłacił zobowiązania kredytowe zabezpieczone hipoteką to ta hipoteka nie powinna się przenosić na wyodrębniany lokal. I to jest zasada zgodna z Konstytucją. Przenoszenie się hipoteki na lokal, który nie ma zobowiązań finansowych zabezpieczonych tą hipoteką jest natomiast zasadą niezgodną z Konstytucją. Nasz magik (dr. Jankowski) broni tej zasady bo ma w tym ukryty cel. Przenoszenie się hipoteki łącznej blokuje proces przekształceń spółdzielczych praw do lokali w odrębną własność i to jest ten ukryty cel, który w swojej oracji szmugluje Jankowski. Spółdzielca, który nie chce, żeby hipoteka związana ze zobowiązaniami spółdzielni obciążyła jego wyodrębniony lokal, musi czekać kilkanaście a nawet kilkadziesiąt lat, aż spółdzielnia spłaci kredyt. To jedna z metod hamowania procesu przekształceń własnościowych w spółdzielniach na czym Jankowskiemu bardzo zależy więc wciska kit o niekonstytucyjności proponowanego przez nas zapisu, którego celem jest ochrona chętnych do wyodrębnienia swojego lokalu przed przenoszeniem się hipoteki łącznej mimo, że zobowiązania zostały przez właściciela lokalu spłacone.
    w sprawie zasad rozliczania wkładu związanego ze spółdzielczym lokatorskim prawem do lokalu – to co naopowiadał o społecznym projekcie wniesionym do laski marszałkowskiej przez KP Kukiz’15 maestro Jankowski, to jest po prostu żywe kłamstwo. Projekt Kukiz’15 nie wnosi żadnych zmian do obowiązujących ustawowych zapisów dotyczących zasad rozliczania wkładu budowlanego. Uznajemy, iż szkoda, że tej sprawy nie ruszyliśmy, bo spółdzielnie rozliczają wkład budowlany po 30 lat i ciągle z kapelusza wyciągają jakieś dopłaty do kosztów budowy. Ostatnio taką dopłatę uiścił jeden ze spółdzielców w Poznaniu przy przekształcaniu spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w odrębną własność. Blok miał już ponad 20 lat a on nie posiadał dowodów spłaty kosztów budowy, bo kupił spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu na rynku wtórnym. Miał wątpliwości do tego żądania spółdzielni ale zapłacił dla świętego spokoju, bo proces w tej sprawie był ryzykowny i na dodatek przesunąłby przekształcenie prawa do lokalu o kolejnych kilka lat.
    Od takich bredni jak powyższe w datowanym na 7 marca wystąpieniu Jerzego Jankowskiego aż się roi. Nie będziemy tych wszystkich andronów tu cytować bo na spisywanie i komentowanie ich nie mamy właściwej ilości czasu.

    PRZYPOMINAM BOGNA, ŻE TWÓJ NIEODPOWIEDZIALNY I STRONNICZY ARTYKUŁ MOŻE WIELU STARSZYCH I NIEZORIENTOWANYCH LUDZI DOPROWADZIĆ DO NIEKORZYSTNEGO ROZPORZĄDZANIA WŁASNYM MIENIEM

    ZESPÓŁ "TEMIDA CONTRA SM"zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    KRS jak wczesniej TK

    Rataje (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Po protestach grupki (jak ich nazwał zmarły redaktor ELSAT Jerzy B) członków SM OM z mec Lisieckim na czele, lustratorzy Kraj. Rady Spółdzielczej nieetycznym nazwali wielki, dominujący udział...rozwiń całość

    Po protestach grupki (jak ich nazwał zmarły redaktor ELSAT Jerzy B) członków SM OM z mec Lisieckim na czele, lustratorzy Kraj. Rady Spółdzielczej nieetycznym nazwali wielki, dominujący udział członków SM OM we władzach spółdzielni. Ale pracownikow bronił Witkowski i prezesi Stachowski, Leyman, Budna.
    I obronilizwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bogna tkwi w bagnie

    suweren (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 1

    więcej na "temida contra SM" :

    Definicja mafii spółdzielczej
    Mafia spółdzielcza - organizacja przestępcza rekrutująca się często ze środowisk postkomunistycznych (byłych członków aparatu państwa...rozwiń całość

    więcej na "temida contra SM" :

    Definicja mafii spółdzielczej
    Mafia spółdzielcza - organizacja przestępcza rekrutująca się często ze środowisk postkomunistycznych (byłych członków aparatu państwa totalitarnego), o strukturze hierarchicznej, funkcjonująca najczęściej w spółdzielniach-molochach liczących kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Działalność organizacji jest oparta na wyzysku lokatorów spółdzielni mieszkaniowych w wyniku pobierania zawyżonych opłat czynszowych. Istnienie organizacji charakteryzuje się nieusuwalnością i nietykalnością władz, nadmierną konsumpcją środków finansowych przez tzw. "zaprzyjaźnione firmy" oraz przerośnięty aparat administracyjny, kominowymi płacami członków zarządu, inwestowaniem spółdzielczych funduszy w przedsięwzięcia nie związane ze statutowymi celami spółdzielczości, degradacją społeczności spółdzielni-molocha (powszechny brak prawa własności, podwyższona przestępczość, skupiska biedy, duża liczba eksmisji, dewastacje mienia).

    Głównym narzędziem finansowania organizacji i rozszerzania jej wpływów jest mechanizm wyprowadzania środków finansowych ze spółdzielni poprzez stosowanie systemu zakupu towarów i usług w zawyżonych cenach oraz księgowania fikcyjnych faktur usługowych. Legalizacja procederu jest możliwa dzięki kreatywnej księgowości i skutecznemu pozbawieniu członków spółdzielni możliwości realnego nadzoru nad wydatkami i polityką finansową dzięki manipulowaniu obsadą stanowisk w zarządzie i organach SM. Wielomilionowe budżety spółdzielni-molochów są źródłem łatwego pozyskiwania i transferowania pieniędzy do "zaprzyjaźnionych firm". Z powodu ogromnych kwot do rozdysponowania, niemożliwe jest księgowanie w spółdzielni wyłącznie fikcyjnych faktur (tylko usług, bez obrotu materiałowego), dlatego klasyczną metodę stanowią zakupy towarów po zawyżonych cenach (zawyżenia średnio od kilkunastu do kilkudziesięciu procent zależnie od czynników lokalnych). Niejednokrotnie też, w celu zagospodarowania rocznego budżetu realizuje się całkowicie pozbawione sensu ekonomicznego roboty (np. remonty elewacji budynku rok po roku).

    Organizacja, manipulując kryteriami wyboru dostawców w praktyce eliminuje z zaopatrzenia spółdzielni oferentów z wolnego rynku. Dostęp do zleceń zachowuje jedynie wyselekcjonowana, uprzywilejowana grupa tzw. "zaprzyjaźnionych firm" - często firm członków rad nadzorczych, rad osiedli, pracowników spółdzielni, członków rodzin zarządu, osób powiązanych z wpływowymi środowiskami. Wskutek eliminacji konkurencji i pozyskiwania wykonawców jedynie w zamian za łapówki i podział wynagrodzenia za zlecenie, roboty są niskiej jakości, niejednokrotnie wykonywane niezgodnie z zasadami sztuki budowlanej i powodujące straty finansowe na szkodę spółdzielców.

    Organizacja w celu zapewnienia sobie bezkarności i hegemonii w lokalnej społeczności przenika do struktur organów wymiaru sprawiedliwości, samorządu, jednostek administracji państwowej, środowisk naukowych i biznesu. W celu zabezpieczenia swoich interesów i uzyskania gwarancji nietykalności korumpuje sędziów, prokuratorów, funkcjonariuszy policji, lokalnych polityków, urzędników samorządowych i państwowych szczebla terenowego oraz aktywnie działa w środowisku biznesowym. Ważnym narzędziem wywierania wpływu i pozyskiwania zwolenników jest uznaniowe rozdawnictwo, bądź sprzedaż po zaniżonych cenach lokali i mieszkań z zasobów spółdzielni, a także organizowanie "przedsięwzięć biznesowych" opartych na zawyżaniu cen zakupu. Lokalni decydenci mają np. pierwszeństwo w przydziałach i zakupach w spółdzielni oraz w dzierżawie w atrakcyjnych, nierynkowych cenach lokali usługowych. Proceder ten odbywa się kosztem najuboższych członków spółdzielni pomijanych w kolejce oczekujących.

    Organizacja zniechęca zwykłych członków do brania udziału w życiu spółdzielni. Fałszuje głosowania i manipuluje wyborami do organów SM zapewniając nieusuwalność prezesom oraz stałe członkostwo w radzie nadzorczej osobom odpowiedzialnym za chronienie systemu. W wyborach biozwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    CZYTAJ, BOGNA

    aaa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

    Ustawianie przetargów w spółdzielniach-molochach
    Zaopatrzenie spółdzielni-molocha jest jednym z najbardziej lukratywnych zleceń dostępnych na rynku. Roczny budżet molocha to często kilkanaście, a...rozwiń całość

    Ustawianie przetargów w spółdzielniach-molochach
    Zaopatrzenie spółdzielni-molocha jest jednym z najbardziej lukratywnych zleceń dostępnych na rynku. Roczny budżet molocha to często kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt milionów złotych. Kontrola tej swoistej żyły złota daje gwarancje prosperity niezależnie od sytuacji gospodarczej na wolnym rynku, gdyż spółdzielnie mieszkaniowe są praktycznie niezależne od cykli koniunktury i dynamiki rozwoju konkurencji w danej branży. Co najwyżej recesja może prowadzić do okresowego zwiększenia liczby eksmisji i większej rotacji lokali, ale zasadniczo nie odbija się to na kondycji finansowej spółdzielni-molocha.

    W celu "wygrywania" przetargów i uzyskiwania zleceń w spółdzielni, wdrożono kilka rozwiązań zapewniających kontrolę nad jej finansami i polityką inwestycyjną. Oto najważniejsze z nich:

    - obsadzenie ludźmi z organizacji stanowisk w zarządzie i radzie nadzorczej poprzez zastosowanie technik manipulowania i fałszowania wyborów);
    - wyłonienie grupy "zaprzyjaźnionych firm" do realizacji dostaw towarów i usług;
    - zwerbowanie zaufanych pracowników w dziale technicznym (obsługa inwestycji, nadzory, odbiory robót);
    - powszechne wykorzystanie uznaniowych kryteriów w podejmowaniu decyzji;
    - system wynagradzania za lojalność i uczestnictwo w przestępczym procederze;
    - zastraszanie firm oponentów.

    Zadania członków organizacji w radzie nadzorczej

    Pomyślne przeprowadzenie wyborów poprzez wprowadzenie do rady nadzorczej ludzi należących do organizacji jest kluczem do legalizowania przedsięwzięć gospodarczych, bo od przychylności i akceptacji rady zależy polityka remontowa, inwestycyjna i zagospodarowanie środków z czynszów w danym roku. Zaufane osoby zasiadające w RN uchwalają plan finansowy opracowany przez zarząd i decydują o wyborze wykonawców. Za odpowiednie decyzje mają np. udział w zysku z prowizji od "zaprzyjaźnionych firm" i bezpośrednią możliwość wykonywania dostaw i uczestnictwo w realizacji zleceń.

    Rekrutacja "zaprzyjaźnionych firm"

    Kryteria wyboru dostawców towarów i wykonawców robót w spółdzielni są dość złożone. Wyszukuje się i selekcjonuje ludzi zaufanych i żądnych łatwego zysku. W centrum zainteresowania są na członkowie organów spółdzielni (RN, rady osiedla), pracownicy SM, rodziny lokalnych decydentów. Dawanie zleceń osobom z tych środowisk cementuje system (np. bardzo pomaga przy wyborach w spółdzielni) i zapewnia ochronę prezesom. Preferowanym rozwiązaniem jest dobór raczej mikro firm
    (często jednoosobowych działalności) z względu na zachowanie poufności w zakresie polityki cenowej (oferowanych towarów i usług) oraz jakości robót. Duże firmy, mające wdrożone systemy jakościowe i podlegające audytom nie są dobrym i bezpiecznym partnerem m.in. z uwagi na brak swobody w rozliczaniu prowizji.

    Jak zachować pozory przetargowe

    Mimo, że towarzysze z lobby parlamentarnego zatroszczyli się o wyłączenie spółdzielni mieszkaniowych z obowiązku stosowania procedur przetargowych, a także pozbawili państwowe organa kontrolne możliwości badania działalności spółdzielni (np. spółdzielnie nie podlegają kontroli NIK), jak również zabezpieczyli osobiste bezpieczeństwo prezesów ustanawiając np. przepis, że pokrzywdzonymi (np. przy niegospodarności) mogą być jedynie członkowie zarządu i organów spółdzielni, a zwykli członkowie nie są ani stroną, ani pokrzywdzonymi, to wskazane jest zachowanie pozorów procedur przetargowych choćby ze względu na wścibskie, węszące sensacji media. Wymyślono więc genialny w
    swojej prostocie sposób. Wyselekcjonowane "zaprzyjaźnione firmy" ustawiają się w kolejce do "wygrania" ustawianego przetargu. Planując remonty czy ważną, dużą dostawę do spółdzielni, informuje się wybranych oferentów o planowanym zakupie lub zamówieniu. Na etapie informowania uzgadnia się odpowiednio zawyżoną cenę, która zostanie formalnie zaoferowana spółdzielni przez owe firmy. Skalkulowana przez prezesów cena (cena nabycia towaru, usługi) jest podwyższona o wartość prowizji
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bogna z bagna

    z takiego bagna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8

    Co zrobić żeby oferty złożyły tylko wtajemniczone firmy?

    Newralgicznym elementem systemu jest informowanie o planowanym zamówieniu w mediach, gdyż do przetargu mogą stanąć firmy z zewnątrz,...rozwiń całość

    Co zrobić żeby oferty złożyły tylko wtajemniczone firmy?

    Newralgicznym elementem systemu jest informowanie o planowanym zamówieniu w mediach, gdyż do przetargu mogą stanąć firmy z zewnątrz, których oferty mogą zniweczyć misternie przygotowany plan. Ale jest na to sposób. Ogłoszenie o przetargu umieszcza się np. w płatnym serwisie internetowym, który nie jest powszechnie dostępny. Innym sposobem jest emisja ogłoszenia prasowego krótko przed terminem złożenia ofert. Częstym narzędziem eliminowania nie wtajemniczonych jest zastosowanie uznaniowych kryteriów (np. w zamówieniu na projekt budynku jako decydujące kryterium o wyborze oferenta przyjmuje się ocenę opracowania koncepcji, a nie projektu) oraz manipulowanie wymogami formalnymi typu przedłożenie rożnych specjalnych zaświadczeń. Gdyby jednak ktoś z zewnątrz się przebił z ofertą, to ludzie z organizacji zasiadający w radzie nadzorczej wyeliminują go, wybierając "zaprzyjaźnioną firmę", która np. niespodziewanie zaproponuje dodatkowe usługi w ramach przedstawionej oferty.

    Wynagradzanie za współpracę i lojalność

    Prezesi spółdzielni potrafią być wdzięczni "zaprzyjaźnionym firmom" za udział w procederze i dzielenie się zyskiem. Ich właściciele oprócz łatwego i stałego zarobku korzystają np. z profitów w postaci zakupu lokali po zaniżonych cenach, dzierżawy na atrakcyjnych zasadach, pomocy organizacji przy wydawaniu decyzji administracyjnych, załatwiania spraw w urzędach dzięki protekcji prezesów. "Zaprzyjaźnione firmy" nie
    ponoszą też ryzyka odpowiedzialności za wadliwe roboty. Zaufani pracownicy działu technicznego często odbierają prace bez wymaganej dokumentacji. Umowy sporządzane między spółdzielnią, a "zaprzyjaźnionymi firmami" są lakoniczne i nie zawierają poza kaucją gwarancyjną (np. 5% wartości zlecenia) żadnych poważnych sankcji za wadliwe wykonawstwo. Umowy spółdzielnia - "zaprzyjaźniona firma" są ewenementem niespotykanym w gospodarce wolnorynkowej.

    Co zrobić gdy firma z wolnego rynku poskarży się organom ścigania?

    Czasem zdarza się, że firmy z zewnątrz w swojej naiwności wierzą, że przetarg w spółdzielni mogą wygrać dzięki atrakcyjnym cenom, posiadanej renomie, merytorycznej wiedzy i doświadczeniu - nic bardziej błędnego. Ewentualne doniesienie do lokalnej prokuratury wskutek wykrycia manipulowania przetargiem, kończy się dla danej firmy ostracyzmem na rynku spółdzielnianym, może też doprowadzić do zerwania kontaktów i innymi firmami powiązanymi ze spółdzielniami. W praktyce np. dla sprzedawcy wodomierzy oznacza to nawet widmo bankructwa. Szantażownie firm było szczególnie groźne i szkodliwe społecznie do czasu integracji z UE, gdyż lokalne rynki przeżywały recesję, a o zlecenia było trudno. Płacenie łapówek było elementarnym standardem (spuścizną państwa komunistycznego) przechodzącej transformację gospodarki. Ci przedsiębiorcy, którzy padli ofiarą ostracyzmu prezesów wiedzą, że z mafią spółdzielczą nie ma żartów, gdyż prezesi poszczególnych spółdzielni w większości ściśle ze sobą współpracują i decyzja o wyeliminowaniu danej firmy z rynku dostaw dla spółdzielni jest podejmowana wspólnie i konsekwentnie przestrzegana. Dodatkowo w branży rozpuszcza się wiadomość o karze jaka spotyka tych,którzy łamią zasady stanowione przez prezesów.

    Koszty społeczne zawyżania cen

    Największymi przegranymi procederu ustawianiu przetargów są dziesiątki tysięcy nieświadomych spółdzielców brutalnie wyzyskiwanych przez przestępcze organizacje. Mafie spółdzielcze są groźne dla funkcjonowania państwa w wymiarze społecznym i ekonomicznym. Spustoszenie, jakie powodują w budżecie spółdzielni ustawianiem przetargów w sposób bezpośredni uderza w najbiedniejszych stymulując rozwój różnego rodzaju patologii i prowadząc do degradacji społeczności. Dochodzi do paradoksów, że m2 utrzymania niskostandardowego lokalu w blokowisku kosztuje więcej niż m2 utrzymania domu jednorodzinnego. Dodatkowo na barki samorządów przerzuca się koszty dostarczania lokali socjalnych dla obsługi ponadnorzwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    czemu o tym nie napiszesz, bogna, artykułu?

    aaa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    i co bogna , nie wstyd ci? na pewno nie.
    to masz jeszcze bogna:

    Koniec śledztwa w sprawie Wielkopolanki
    Prokuratura Rejonowa Poznań-Stare Miasto zakończyła śledztwo w sprawie działań na szkodę...rozwiń całość

    i co bogna , nie wstyd ci? na pewno nie.
    to masz jeszcze bogna:

    Koniec śledztwa w sprawie Wielkopolanki
    Prokuratura Rejonowa Poznań-Stare Miasto zakończyła śledztwo w sprawie działań na szkodę spółdzielni mieszkaniowej Wielkopolanka i skierowała do Sądu Rejonowego w Poznaniu akt oskarżenia przeciwko wiceprezesowi spółdzielni Bolesławowi R.
    W pierwszych dniach listopada 2006 roku Prokuratura Rejonowa Poznań-Stare Miasto zakończyła śledztwo w sprawie działań na szkodę spółdzielni mieszkaniowej Wielkopolanka. Do Sądu Rejonowego w Poznaniu został skierowany akt oskarżenia przeciwko wiceprezesowi spółdzielni Bolesławowi R.
    Bolesław R. odpowiada za podpisanie wyjątkowo niekorzystnego dla spółdzielni aneksu do umowy z właścicielami sieci sklepów Piotr i Paweł.
    Według ustaleń prokuratury w styczniu 2001 roku prezes spółdzielni, prywatnie ojciec właścicieli sieci sklepów Piotr i Paweł, podpisał z synami umowę dotyczącą budowy marketu na osiedlu przy ul. Wojskowej w Poznaniu. Właściciele sklepów mieli za jego budowę płacić spółdzielni w ratach. Kiedy 70 procent inwestycji było już gotowe, na koncie spółdzielni nie było ani złotówki, choć zgodnie z umową właściciele sieci sklepów powinni na nie przelać już prawie 5.000.000,00 złotych.
    Jak okazało się podczas śledztwa w marcu 2002 roku spółka Piotr i Paweł podpisała ze spółdzielnią aneks do umowy i na jego mocy zapłaciła Wielkopolance 400.000,00 złotych w miejsce przewidzianych umową 5 milionów. Dwa tygodnie później właściciele marketu odstąpili od umowy i zażądali zwrotu wpłaconych pieniędzy w formie trzech mieszkań. Aneks ten podpisał również Bolesław R. Doprowadziło to do załamania się inwestycji przy ul. Wojskowej, a spółdzielnia straciła na interesie z siecią Piotr i Paweł około 8.500.000,00 złotych. Osiedle do dnia dzisiejszego nie jest wykończone.
    Prokuratura oskarżyła ponadto Bolesława R. o działanie na szkodę spółki Locum, której był prezesem. W wyniku działań Bolesława R. spółka Locum miała stracić w sumie ponad 8.000.000,00 złotych.
    Spółdzielnia ma dziś ponad 35.000.000,00 złotych długów, nie licząc przynajmniej kilkumilionowych zobowiązań wobec członków. Spółdzielcy zdecydowali, że Wielkopolanka jest niewypłacalna i powinna ogłosić upadłość. Wniosek o ogłoszenie upadłości Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Wielkopolanka trafił już do Sądu.
    Natomiast Bolesławowi R. w prowadzonej sprawie karnej grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

    Rzecznik Prasowyzwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    więcej???

    ?? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    chcesz więcej bogna? daj znać do przez 2 tygodnie będzie dorzucane


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bognie to też nie przeszkadza

    asd (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    450% WYNAGRODZENIA

    Tak, 450% wynagrodzenia otrzymał prezes za 50 lat pracy. Jest to tzw. nagroda jubileuszowa. Temat ten został zainicjowany przez jeden z komentarzy. Postanowiliśmy się tym...rozwiń całość

    450% WYNAGRODZENIA

    Tak, 450% wynagrodzenia otrzymał prezes za 50 lat pracy. Jest to tzw. nagroda jubileuszowa. Temat ten został zainicjowany przez jeden z komentarzy. Postanowiliśmy się tym zainteresować i zebraliśmy trochę informacji na ten temat. Ponieważ raczej nie należy się spodziewać, że Rada Nadzorcza poinformuje nas o tym, przedstawiamy to co dowiedzieliśmy się na ten temat.

    Nagroda jubileuszowa prezesa

    4ec94801d6aa2_o,size,969x565,q,71,h,dadcaeJerzy Kruk, prezes zarządu SM „Metalowiec” w Wrocławiu”

    Jak dowiedzieliśmy się, październiku 2016 roku Rada Nadzorcza podjęła jednogłośnie następującą uchwałę:

    „Rada Nadzorcza uwzględniając jednogłośnie pozytywną opinię Komisji Rewizyjnej na podstawie przedstawionej dokumentacji pracowniczej (50 lat pracy) – wyraża zgodę na wypłatę prezesowi zarządu p. Jerzemu Krukowi nagrody jubileuszowej w wysokości 450% wynagrodzenia liczonego zgodnie z regulaminem.”

    To, co rzuciło się nam w oczy, to niepodanie podstawy prawnej przyznania tego świadczenia oraz lata pracy (50!).
    Według naszej wiedzy sprawa nagrody jubileuszowej nie jest regulowana w Kodeksie Pracy i tym samym nie należy się wszystkim pracownikom. Przyznawanie nagród jubileuszowych dla niektórych pracowników przewidują ustawy jak np. ustawa o służbie cywilnej, ustawa o zakładach opieki zdrowotnej, Karta Nauczyciela itp. Pracodawcy pozostałych grup zawodowych mogą wprowadzić wypłatę pracownikom nagród jubileuszowych poprzez akty wewnętrzne takie jak regulamin czy układ zbiorowy. Co się dotyczy lat pracy to nie spotkaliśmy w regulaminach dotyczących nagród jubileuszowych pozycji dotyczącej 50 lat pracy ponieważ po 40-45 latach pracy prawie wszyscy pracownicy odchodzą na emeryturę.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    450% wynagrodzenia dla prezesa Jerzego Kruka s m. METALOWIEC we Wrocławiu

    członek s.m. METALOWIEC (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    W metalowcu rządzi grupka , prezes i R.N , zwykły członek nie ma nic do powiedzenia.Walne Zgromadzenie zajmuje się wykluczaniem niepokornych, a Sądy przywracają.Uchwały nie zgodne z...rozwiń całość

    W metalowcu rządzi grupka , prezes i R.N , zwykły członek nie ma nic do powiedzenia.Walne Zgromadzenie zajmuje się wykluczaniem niepokornych, a Sądy przywracają.Uchwały nie zgodne z ustawami.Wyprowadzanie majątku spółdzielców.Budowy wbrew prawu.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    czytaj i to, bogna

    ddd (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Odnosząc się do tego co w cytowanej części wypowiedzi nabredził prezes prezesów dr Jankowski:

    w sprawie hipoteki – jeżeli prezes zaciągnął kredyt na remont budynku i bank zabezpieczył ten kredyt...rozwiń całość

    Odnosząc się do tego co w cytowanej części wypowiedzi nabredził prezes prezesów dr Jankowski:

    w sprawie hipoteki – jeżeli prezes zaciągnął kredyt na remont budynku i bank zabezpieczył ten kredyt hipoteką ustanowioną na wyremontowanym budynku, to nie jest to zmartwienie spółdzielcy, który ubiega się o ustanowienie odrębnej własności lokalu, ponieważ zarząd nie może przenieść na członka własności lokalu dopóki ten nie wpłaci mu przypadającej na jego lokal części kredytu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami przekształcenie spółdzielczego prawa do lokalu w odrębną własność następuje pod warunkiem, że spółdzielca spłacił spółdzielni wszystkie zobowiązania finansowe związane z kosztami budowy i bieżącą eksploatacją przekształcanego lokalu ( art. 12 ust. 1 i art. 17 14 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych). Skoro spółdzielca spłacił zobowiązania kredytowe zabezpieczone hipoteką to ta hipoteka nie powinna się przenosić na wyodrębniany lokal. I to jest zasada zgodna z Konstytucją. Przenoszenie się hipoteki na lokal, który nie ma zobowiązań finansowych zabezpieczonych tą hipoteką jest natomiast zasadą niezgodną z Konstytucją. Nasz magik (dr. Jankowski) broni tej zasady bo ma w tym ukryty cel. Przenoszenie się hipoteki łącznej blokuje proces przekształceń spółdzielczych praw do lokali w odrębną własność i to jest ten ukryty cel, który w swojej oracji szmugluje Jankowski. Spółdzielca, który nie chce, żeby hipoteka związana ze zobowiązaniami spółdzielni obciążyła jego wyodrębniony lokal, musi czekać kilkanaście a nawet kilkadziesiąt lat, aż spółdzielnia spłaci kredyt. To jedna z metod hamowania procesu przekształceń własnościowych w spółdzielniach na czym Jankowskiemu bardzo zależy więc wciska kit o niekonstytucyjności proponowanego przez nas zapisu, którego celem jest ochrona chętnych do wyodrębnienia swojego lokalu przed przenoszeniem się hipoteki łącznej mimo, że zobowiązania zostały przez właściciela lokalu spłacone.
    w sprawie zasad rozliczania wkładu związanego ze spółdzielczym lokatorskim prawem do lokalu – to co naopowiadał o społecznym projekcie wniesionym do laski marszałkowskiej przez KP Kukiz’15 maestro Jankowski, to jest po prostu żywe kłamstwo. Projekt Kukiz’15 nie wnosi żadnych zmian do obowiązujących ustawowych zapisów dotyczących zasad rozliczania wkładu budowlanego. Uznajemy, iż szkoda, że tej sprawy nie ruszyliśmy, bo spółdzielnie rozliczają wkład budowlany po 30 lat i ciągle z kapelusza wyciągają jakieś dopłaty do kosztów budowy. Ostatnio taką dopłatę uiścił jeden ze spółdzielców w Poznaniu przy przekształcaniu spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w odrębną własność. Blok miał już ponad 20 lat a on nie posiadał dowodów spłaty kosztów budowy, bo kupił spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu na rynku wtórnym. Miał wątpliwości do tego żądania spółdzielni ale zapłacił dla świętego spokoju, bo proces w tej sprawie był ryzykowny i na dodatek przesunąłby przekształcenie prawa do lokalu o kolejnych kilka lat.
    Od takich bredni jak powyższe w datowanym na 7 marca wystąpieniu Jerzego Jankowskiego aż się roi. Nie będziemy tych wszystkich andronów tu cytować bo na spisywanie i komentowanie ich nie mamy właściwej ilości czasu.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Żenujące jest to, że ktoś złożył pod tym czymś podpis.

    roob (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 6

    Ludzie przeczytajcie najpierw nowelizację wprowadzaną przez Kukiz'15, a potem komentujcie. Nowelizacja sprawi, że Zarządy przestaną nas okradać, nie ma tam słowa o likwidacji spółdzielni. W...rozwiń całość

    Ludzie przeczytajcie najpierw nowelizację wprowadzaną przez Kukiz'15, a potem komentujcie. Nowelizacja sprawi, że Zarządy przestaną nas okradać, nie ma tam słowa o likwidacji spółdzielni. W spółdzielniach wybuchła panika, bo zostaną odsunięte od koryt.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Horror wspólnot mieszkaniowych

    Adam (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 13

    Życzę, aby wszyscy Ci mądrzy ludzie którzy są za rozwaleniem spółdzielni razem zamieszkali w jednej wspólnocie mieszkaniowej. To dopiero będą alternatywy 4, jeden będzie chciał parkować pod...rozwiń całość

    Życzę, aby wszyscy Ci mądrzy ludzie którzy są za rozwaleniem spółdzielni razem zamieszkali w jednej wspólnocie mieszkaniowej. To dopiero będą alternatywy 4, jeden będzie chciał parkować pod drzewem, drugi będzie chciał sobie przenieść ściane nośną, a trzeci zrobi sobie burdel. I co, kto mu coś powie, wolność Tomku w swoim domku. Przy okazji dopiero rozwiną się konflikty o których w ramach spółdzielni nawet nie mieli okazje pomyśleć, jak np. dogadać się w sprawie śmieci, w sprawie parkingu, w sprawie płatności dozorcy, jaką firmę wynająć do obsługi nieruchomości, kiedy wykonać remonty, czy dziecko z sąsiedniego bloku może się pobawić na placu zabaw który należy do wspólnoty z sąsiedniego bloku (przecież rodzice małego kazia nie płacili, bo są z sąsiedniego bloku, z innej wspólnoty).
    Życzę miłej zabawy.
    Rozumiem, że można podpisać się przeciwko tej ustawie "antykomunistycznej" w spółdzielni? W tym tygodniu się pojawię. Nie chcę wylewać dziecka z kąpielą, dlaczego psuć coś co w miarę stabilnie funkcjonuje? Już widzę 130 wspólnot mieszkaniowych razem dbających o aleje i parki, place zabaw itd. Co za chore pomysły.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Znasz może stare, przedwojenne budynki, które znajdują się dokładnie naprzeciw szpitala przy Przybys

    Pszczółka13 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 8

    Tam rządzi wspólnota mieszkaniowa. Te piękne domy rozsypują się w oczach, bo mieszkańcom to nie przeszkadza.
    - Trzeba zrobić dach?? Po co?? Przecież mi na głowę nie leci!
    - Drewniane schody...rozwiń całość

    Tam rządzi wspólnota mieszkaniowa. Te piękne domy rozsypują się w oczach, bo mieszkańcom to nie przeszkadza.
    - Trzeba zrobić dach?? Po co?? Przecież mi na głowę nie leci!
    - Drewniane schody przypominają zjeżdżalnię?? To co??
    To zaledwie ułamek tego, co sądzą o niezbędnych remontach wieloletni mieszkańcy. Już pomijam fasadę, która wygląda tragicznie. Szkoda, bo to są naprawdę piękne budynki z pięknymi mieszkaniami.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    głosowali

    małpa w czerwonym (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    czy nie głosowali ? a jak głosowali, to na kogo ? oprócz robienia krzyżyków na kartach wyborczych trzeba jeszcze myśleć.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "spółdzielnie"

    "spółdzielca" (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 9

    Obecne "spółdzielnie" to jak nic przypominają Piłkarski poker .......czyli "spółdzielnie przewałek" A pani redaktor to pisała pod dyktat prezesów ! Poznańska Spółdzielnia Mieszkaniowa na Piątkowie...rozwiń całość

    Obecne "spółdzielnie" to jak nic przypominają Piłkarski poker .......czyli "spółdzielnie przewałek" A pani redaktor to pisała pod dyktat prezesów ! Poznańska Spółdzielnia Mieszkaniowa na Piątkowie .......koszta administracji sięgają 50% opłat czynszowych !!!!! Co pani na to pani redaktor!!!!Co Jaśnie Wielmożny pan prezio musi zmienić obecnego lexsusa na nowszy model ? A może administratorki osiedlowe muszą zmienić mercedecy na nowsze modele ? zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Podnieść czynsze, urealnić opłaty! Dość dotowanie blokersów!

    Jan (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 12

    Śmieszne, w blokach ponosicie ułamek realnych kosztów utrzymania, remontów - ogrzewania!
    I jeszcze lamentujesz, że "za drogo"???!

    Wpisz sobie w Googlach "dotacje do spółdzielni" i zobacz ile...rozwiń całość

    Śmieszne, w blokach ponosicie ułamek realnych kosztów utrzymania, remontów - ogrzewania!
    I jeszcze lamentujesz, że "za drogo"???!

    Wpisz sobie w Googlach "dotacje do spółdzielni" i zobacz ile środków, też z UE pomaga wam mieszkać za grosze w blokach!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Urealnić opłaty, koszty będą o połowę niższe

    spółdzielca (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    Najwyższy czas urealnić opłaty to będą przynajmniej niższe o połowę i prezesik nie będzie miał premii 450% i w każdym miesiącu po 25-40 % i dodatkowo jeszcze premie w wysokości całego...rozwiń całość

    Najwyższy czas urealnić opłaty to będą przynajmniej niższe o połowę i prezesik nie będzie miał premii 450% i w każdym miesiącu po 25-40 % i dodatkowo jeszcze premie w wysokości całego wynagrodzenia. Zadać sobie trzeba pytanie o wysokość wynagrodzenia? 50 tys., a reszta świty spółdzielczej..dyrektor ,księgowa i 170 pracowników prezesa.Te koszty ponoszą mieszkańcy,dużo drożej niż w willach!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tanio w blokach

    Klara (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Skoro w blokach mieszka się "za grosze", to sprzedaj swoją willę i zamieszkaj w bloku, durniu... 800 zł czynszu za trzy "klitki" nazywane pokojami i remont po 30 latach...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    taaa

    leśne Pany (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 6

    W spółdzielni 23 lutego to powinny być wszystkie służby i te mafijne powiązania lesnych dziadków rozwikłać. Prezes od 100 lat, jego pomagierzy też ciągle te same komusze twarze... ale za to dobrze...rozwiń całość

    W spółdzielni 23 lutego to powinny być wszystkie służby i te mafijne powiązania lesnych dziadków rozwikłać. Prezes od 100 lat, jego pomagierzy też ciągle te same komusze twarze... ale za to dobrze gra z pisowskim wójtem wiec nikt nic od lat z tą mafią nie robi. Moze wreszcie komuś się uda, bo jak dotąd obiecywąlo PO, ale widac komusze prezeisiki mieli więcej do zaoferowania, bo sprawa ucichła, trzeba liczyć na obecnych...zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gorzej być nie może.

    Anton (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Kradną ile się da na koszt spółdzielców.

    Zdjęcie autora komentarza
    Do lesne pany.

    31 węzłowy Burke

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

    Popieram. Najwyzszy czas .31


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    najlepszym prezesem tej spółdzielni

    małpa w czerwonym (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9

    może być tylko burkowy i to dożywotnio.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W koncu

    Gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 22 / 6

    W końcu ktoś się wziął z tych przyrośniętych do stołków kombinatorów

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    PREZESI KASUJĄ

    OD NAS (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 4

    Utrzymanie i prowadzenie domu drożeją szybciej niż ogólny poziom cen (inflacja). Prezesi kasują kasiorę aż strach.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo