Wielkopolska: Przybędzie nowych słupów linii wysokich napięć

    Wielkopolska: Przybędzie nowych słupów linii wysokich napięć

    Zdjęcie autora materiału

    Marta Danielewicz

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    zdjęcie ilustracyjne

    zdjęcie ilustracyjne ©Pawel Lacheta/ Polska Press/ Express Ilustrowany

    Polskie Sieci Elektroenergetyczne mają w planach zrealizować na terenie Wielkopolski jedenaście inwestycji. Niektóre mogą, lub już budzą społeczny sprzeciw.
    zdjęcie ilustracyjne

    zdjęcie ilustracyjne ©Pawel Lacheta/ Polska Press/ Express Ilustrowany

    Polskie Sieci Elektroenergetyczne to monopolista na krajowym rynku. To dzięki nim przesyłana jest energia elektryczna, z której na co dzień korzystamy. Odpowiedzialni są więc za bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju. W samej Wielkopolsce mają w planach realizację jedenastu inwestycji. I chociaż często napotykają na opór społeczny, mówią, że to konieczne. Inaczej mogłoby zabraknąć energii w tej części Polski.

    – Jedna z jedenastu inwestycji jest już realizowana. Słupy wysokiego napięcia 400 kV stawiamy na trasie Bydgoszcz Zachód - Piła Krzewina. Trzy są już zakontraktowane, a reszta czeka na wyłonienie wykonawcy, bądź jest dopiero w planach – tłumaczy Jacek Jaskot, główny specjalista departamentu komunikacji PSE.

    Co powstanie w Wielkopolsce? To chociażby dwutorowa linia 400 kV z Piły Krzewina do stacji w Plewiskach, o której pisaliśmy.

    Linia Piła Krzewina-Plewiska


    – Tutaj staramy się już o pozyskanie pozytywnej decyzji od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska by w pełni rozpocząć budowę. Większośc gmin ma już miejscowe plany dla tej inwestycji – tłumaczy Jan Koprowski z wydziału komunikacji PSE.

    W przypadku linii 400 kV z Baczyny do Plewisk nie został jeszcze wyłoniony wykonawca.

    Więcej o tej linii przeczytasz TU


    Mieszkańcy mieli żal jednak o utajnienie części umowy dot. realizacji projektu. – Na razie informacje te wciąż są poufne, by niepotrzebnie nie antagonizować społeczeństwo. Dopiero po wyłonieniu wykonawcy, który przeprowadzi wielokryterialną, szczegółową analizę terenową, przedstawiony zostanie optymalny korytarz dla tej inwestycji. Ostateczne ustalenie przebiegu trasy linii odbędzie się w ramach konsultacji społecznych realizowanych przez wykonawcę. – mówi Jakub Jarosz, kierownik sekcji komunikacji inwestycyjnej PSE.

    W planach jest także rozbudowa samej stacji w Plewiskach, zgodnie z nowymi przyłączami, które mają się pojawić. PSE planuje także w przyszłości budowę dodatkowej stacji, we Wronkach. Nie powstanie natomiast stacja Plewiska Bis, która niegdyś była brana pod uwagę. – Dla operatora, czyli Enei, ta stacja byłaby nieefektywna – mówi J. Koprowski.

    W całej Polsce w ciągu najbliższych 4 lat PSE zbudują ponad 2700 kilometrów nowych sieci najwyższych napięć - realizuje ponad 140 projektów o wartości ok. 13 miliardów zł. Ma to zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju przynajmniej na 10 lat.

    Budowa linii a protesty społeczne
    Realizowane przez PSE inwestycje często napotykają na opór społeczny. Dlatego też Polskie Sieci Elektroenergetyczne chcą prowadzić z mieszkańcami, m.in. Wielkopolski rozmowy i edukować ich w zakresie bezpieczeństwa energetycznego kraju.
    • Każdej inwestycji, która jest realizowana na danym obszarze towarzyszą konsultacje społeczne. Wykonawca, bądź inwestor spotyka się też z mieszkańcami tych terenów, gdzie słupy miałyby stanąć. Ustalane są z nimi odszkodowania za służebność przesyłu. – Nierzadko musimy ustalać kto jest właścicielem na danym terenie, ponieważ te kwestie są czasami sporne, albo nigdy nie zostały rozwiązane – tłumaczy Jakub Jarosz, kierownik departamentu komunikacji PSE.
    • Zdaniem PSE protesty społeczne to dziś główne zagrożenie przy realizacji danej inwestycji. – Każdy chce mieć energię, ale nikt nie chce mieć linii energetycznej na swoim ogródku. A to powoduje zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego kraju – podkreśla Koprowski.
    • Okazuje się jednak, że ostatecznym narzędziem do walki z niechęcią lokalnych społeczności są przepisy. PSE mogą skorzystać ze specustawy, by zbudować linię 400 kV. To jednak narzędzie, którym chcą posłużyć się w ostateczności.
      - Stawiamy przede wszystkim na dialog i budowanie zrozumienia, że nasze inwestycje nie są realizowane w jakimś abstrakcyjnym celu dla nie dających się zidentyfikować interesariuszy. Mają zaspokoić bardzo konkretną potrzebę - stabilne dostawy energii, do bardzo konkretnych beneficjentów – nasz wszystkich - podkreśla Jacek Jaskot.




    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo