Poznań: W 2018 roku więcej kobiet zostanie patronkami ulic

    Poznań: W 2018 roku więcej kobiet zostanie patronkami ulic

    Zdjęcie autora materiału

    Bogna Kisiel

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Królowa Jadwiga w 2018 roku doczeka się "koleżanek"

    Królowa Jadwiga w 2018 roku doczeka się "koleżanek" ©Maciej Urbanowski

    - Za każdym wybitnym mężczyzną stoi wybitna kobieta – uważa Michał Grześ, radny PiS i zaproponował, aby na tabliczkach męskich patronów ulic, dopisać nazwiska ich żon. Tej sugestii nie przyjęła większość poznańskich radnych, ale zadeklarowała, że w przyszłym roku będzie nazywać ulice, place i skwery na cześć wybitnych kobiet.
    Królowa Jadwiga w 2018 roku doczeka się "koleżanek"

    Królowa Jadwiga w 2018 roku doczeka się "koleżanek" ©Maciej Urbanowski

    Stanowisko zgłoszone przez radne Platformy i Lewicy, dotyczące nazywania ulic, placów i skwerów na cześć wybitnych kobiet wywołało na wtorkowej sesji ożywioną dyskusję. Karolina Fabiś-Szulc z PO, która prezentowała projekt, przypomniała, że wiąże się on z 100. rocznicą przyznania Polkom prawa wyborczego, przypadającą w przyszyłym roku.

    - Sejm ustanowił 2018 rok Rokiem Praw Kobiet – zaznacza K.
    Fabiś-Szulc. A Beata Urbańska z Lewicy odczytała długą listę kobiet, które można uhonorować, nazywając ich imieniem i nazwiskiem ulice, place i skwery. W tym gronie znalazły się między innymi: Magdalena Abakanowicz, Johanna Bade, Dobrawa, Małgorzata Dydek, Antonina Kawecka, Zofia Kuratowska, Wisława Szymborska czy Maria Paradowska. - Ta lista ma charakter otwarty – podkreśla B. Urbańska.

    Zdaniem Joanny Frankiewicz z PRO, jeśli kobieta ma zostać patronką ulicy tylko dlatego, że jest kobietą, to uwłacza jej godności.

    Klaudia Strzelecka, radna PiS uważa, że to stanowisko jest sprzeczne z samorządnością miasta, zaburza kompetencje rad osiedli. - To propozycja niepoważna, umniejszająca rolę kobiet. Nie możemy jej poprzeć, bo jest sprzeczna z równouprawnieniem tak kobiet, jak i mężczyzn – twierdzi K. Strzelecka. I pyta inicjatorki stanowiska: - Ilu z państwa radnych, stojących na barykadach tego stanowiska, zgłosiło kandydatkę na patronkę ulicy?

    Mateusz Rozmiarek z PiS, który był przeciwko przyjmowaniu takiego stanowiska, przypomniał, że on doprowadził do nazwania ulic imieniem Anny Jantar, Anny German i Ady Rusowicz. - Stanowisko nie było mi potrzebne, zachęcam do aktywności. To kwestia inicjatywy uchwałodawczej – twierdzi M. Rozmiarek.

    Marek Sternalski, szef klubu PO uważa, że należy docenić panie. On sam zgłosił kiedyś kandydaturę Margaret Thatcher. - Kilka lat temu przekazałam dyrektorowi Geopozu listę ponad 100 nazwisk znanych poznanianek, Wielkopolanek i nie tylko – przypomina Katarzyna Kretkowska. - Teraz mam listę 250 nazwisk Polek, które warte są upamiętnienia.

    Radna Kretkowska zagroziła, że je przeczyta, bo poruszyła ją wypowiedź radnego Andrzeja Rataja, który zwrócił uwagę, iż w tej chwili są rzeczy ważniejsze, na których Rada Miasta powinna się skupić. Uzależniła to od przebiegu dyskusji, ale ostatecznie darowała tę lekturę radnym.
    1 »

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Rzetelność dziennikarska poziom zero

    x (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Szkoda że pani redaktor manipuluje we wstępie wypowiedzią radnego PiS.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    gender street

    mieszkaniec (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    Lewacki feminizm to choroba psychiczna.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    I do rzekomej ideologii gender też.

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Sprowadzanie wszystkiego do lewactwa albo feminizmu to choroba umysłowa.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo