Poznań: Prezydent spotkał się ze związkowcami, którzy spali...

    Poznań: Prezydent spotkał się ze związkowcami, którzy spali w jego gabinecie [ZDJĘCIA]

    Zdjęcie autora materiału

    Norbert Kowalski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Poznań: Prezydent spotkał się ze związkowcami, którzy spali w jego gabinecie
    1/14
    przejdź do galerii

    Poznań: Prezydent spotkał się ze związkowcami, którzy spali w jego gabinecie ©Łukasz Gdak

    Kilkadziesiąt minut trwało środowe spotkanie prezydenta Jacka Jaśkowiaka ze związkowcami z Solidarności, OPZZ i ZNP, którzy domagają się podwyżek. Pierwotnie miało do niego dojść we wtorek. Wtedy jednak Jacka Jaśkowiaka nie było w Poznaniu. Dlatego też związkowcy spędzili noc z wtorku na środę w jego gabinecie, czekając aż się pojawi.
    – Kołderka zawsze jest za krótka. Jeśli zaciągniemy ją w jednym miejscu, to zabraknie w drugim – tak Jacek Jaśkowiak na środowym spotkaniu ze związkowcami argumentował wysokość proponowanych im podwyżek.

    Cała historia rozpoczęła się ponad rok temu, gdy we wrześniu 2015 roku prezydent usiadł do rozmów ze związkowcami w sprawie podwyżek dla pracowników instytucji podległych miastu. Chodziło głównie o pracowników instytucji socjalnych, oświaty i kultury takich jak muzea, biblioteki, szkoły, żłobki, MOPR, ZDM czy ZTM.


    Związkowcy początkowo chcieli podwyżek o łącznej wysokości 700 zł do końca kadencji Jacka Jaśkowiaka. Następnie obniżyli swoje postulaty do 200 zł w 2017 roku i 220 zł w 2018 roku. Miasto się nie zgodziło i zaproponowało podwyżkę w wysokości 100 zł w 2017 roku. Nowe propozycje padły jednak podczas środowego spotkania, na którym obecnych było około 40 związkowców.

    34 zdjęcia
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Głosu Wielkopolskiego

    Zamiast spotkać z prezydentem Jaśkowiakiem, spędzą noc w jego gabinecie

    Poznań: Zamiast spotkać z prezydentem Jaśkowiakiem, spędzą noc w jego gabinecie [ZDJĘCIA]

    Link do głównego zdjęcia

    Zamiast spotkać z prezydentem Jaśkowiakiem, spędzą noc w jego gabinecie ©Łukasz Gdak



    – Mam świadomość, że Państwa wynagrodzenia są nieadekwatne do pracy. Robimy dużo, by znaleźć więcej pieniędzy na wynagrodzenia. Szukamy jednak takich rozwiązań, które zaakceptuje Rada Miasta oraz mieszkańcy Poznania – przekonywał związkowców Jacek Jaśkowiak.

    Jednocześnie zapewniał, że będzie dążył do tego, by wynagrodzenia w instytucjach podległych miastu nie były niższe od płac, które otrzymują pracownicy starostwa powiatowego czy Urzędu Marszałkowskiego.

    Jacek Jaśkowiak przedstawił również propozycję podwyżki o 100 zł od stycznia przyszłego roku oraz o kolejne 100 zł od lipca 2017 roku. To jednak nie spotkało się z aprobatą związkowców. – W praktyce to będzie więcej o zaledwie 150 zł brutto miesięcznie – komentował Jarosław Lange, przewodniczący wielkopolskiej Solidarności.

    Szef Solidarności w Wielkopolsce zwracał także uwagę, że przedstawiciele miasta nie wspominają w ogóle o podwyżkach w 2018 roku. – W takim przypadku możemy się spodziewać, że nie otrzymamy od Państwa żadnej propozycji – mówił.
    1 »

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pogonić

    Stary Poznaniak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Tych zdrajców z :Solidarności" pogonić gdzie pieprz rośnie. Niech idą po kasę do posrańca bożego na kaczych stópkach jak go poparli.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    szacunek do pracowników i ich pracy

    Barbara (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Bardzo mnie ciekawi, czy na pl. Kolegiackim lub w innym wydziale UMP są pracownicy , którzy po 30 latach pracy mają wynagrodzenie równe minimalnej pensji krajowej (razem z dodatkiem stażowym)...rozwiń całość

    Bardzo mnie ciekawi, czy na pl. Kolegiackim lub w innym wydziale UMP są pracownicy , którzy po 30 latach pracy mają wynagrodzenie równe minimalnej pensji krajowej (razem z dodatkiem stażowym) brutto!!!. Pan Prezydent dba , aby jego biura się rozrastały w etaty i pracownicy nie cierpieli głodu, reszta może wegetować na skraju nędzy!!! zwińzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    «Nie chciałbym, żeby postawili mnie Państwo pod ścianą i przystawili pistolet do głowy.

    pręgierz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11

    To mogłoby się spotkać z negatywnym odbiorem mieszkańców. Dajcie mi Państwo szansę.»

    Jest Pan pod ścianą i ma pan pistolet przy głowie. To jest prawdziwy ring, a nie ustawka. Dostał Pan szansę...rozwiń całość

    To mogłoby się spotkać z negatywnym odbiorem mieszkańców. Dajcie mi Państwo szansę.»

    Jest Pan pod ścianą i ma pan pistolet przy głowie. To jest prawdziwy ring, a nie ustawka. Dostał Pan szansę zmierzenia się z realnymi problemami, a nie sztucznie kreowanymi.

    We mnie akurat to rodzi bardzo POZYTYWNY odbiór.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pozostaje strajk

    ferdkiepski (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    No to urzędnikom-biedakom pozostaje jedynie strajkować aż do skutku.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Strajk

    Cia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13

    Pracownicy Domów Opieki, Żłobków i Przedszkoli to nie urzędnicy. Pracują za 1600zł i są zwykłymi robolami. Dobrze że strajkują mają prawo. Jestem za!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    gafa

    eda (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 7

    znowu gafa cymbala Powinien być pod prokuratura by bronic kodowanego solidarucha.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo