Kierowca MPK Poznań wyrzucił mamy z małymi dziećmi z...

Kierowca MPK Poznań wyrzucił mamy z małymi dziećmi z autobusu

Marcin Idczak

Głos Wielkopolski

Aktualizacja:

Głos Wielkopolski

Trzy kobiety z małymi dziećmi w wózkach zostały wyproszone z autobusu. Kierowca MPK Poznań zostawił je na przystanku. Mówi, że dla bezpieczeństwa.
Paulina Bojańska z synkiem Kubą była jedną z mam wyproszonych z autobusu MPK

Paulina Bojańska z synkiem Kubą była jedną z mam wyproszonych z autobusu MPK ©Marcin Idczak

Był czwartek około godziny 13, gdy kierowca autobusu linii 71 zatrzymał pojazd na przystanku przy Poznań City Center. - W środku było prawie pusto - wspomina Paulina Bojańska. - My, czyli mamy z wózkami dziecięcymi byłyśmy we cztery. Wsiadałyśmy na różnych przystankach - dodaje mama małego Kuby.

Jak wyjaśnia nikomu nie przeszkadzało to, że a autobusie są wózeczki z dziećmi. Nie tamowano ruchu. - Co prawda jeden był trochę wysunięty poza plac, gdzie za zwyczaj są przewożone rowery lub wózki, ale nikt nie powiedział żadnego złego słowa - dodaje Paulina Bojańska.

Jedyną osobą, której to przeszkadzało był kierowca. Zatrzymał się na przystanku.
- Powiedział, że mamy wysiadać - mówi Natalia Skórka, druga z mam, która podróżowała tym pojazdem MPK. - Stwierdził, że przepisy mu zabraniają przewozić więcej niż jeden wózek dziecięcy i mamy między sobą ustalić, która z nas pojedzie dalej - dodaje.

Reszta miała wysiąść. Na nic zdały się interwencje samych kobiet i innych pasażerów. Kierowca wyłączył silnik. Na miejscu pojawił się patrol policji, który akurat był w pobliżu. - Kierowca powiedział mundurowym, że regulaminy mu nie pozwalają kontynuować jazdy - wspomina Paulina Bojańska. Funkcjonariusze odpuścili kierowcy. Stwierdzili tylko, że oprócz przepisów jest jeszcze serce.

W końcu trzy mamy dały za wygraną. Z małymi dziećmi wysiadły z autobusu. Dwie z nich musiały jeszcze szukać kiosku, by kupić bilety. - W sumie to obawiałyśmy się, czy będziemy mogli wejść do kolejnego pojazdu MPK, przecież po raz kolejny mogła nas spotkać taka sytuacja - wyjaśnia Natalia Skórka. Ostatecznie wszystkie trzy mamy z dziećmi i wózkami wsiadły do kolejnego autobusy MPK. Kierowca tego pojazdu nie miał żadnych zastrzeżeń.
1 »

Komentarze (116)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
to ze macie d... to nie znaczy ze wszystko wam wolno

thyutuy (gość)

Zgłoś naruszenie treści

dwie jechały na gape ? a to s....

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
wszyscy mają swoich...wrogów

fe (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Ja go znam. To był ten stary.... alimenciarz!!!!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
mamy z wozkami

przem365 (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

Wypierdolic tego kierowcę z pracy od kiedy taki regulamin niech go pokarze to jest rzeczywistość.Jezdze codziennie i tak to wygląda nadgorliwość gorsza od faszyzmu

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Absurd goni absurd!

diana (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Mieliśmy podobną sytuację. Chcieliśmy tylko podjechać kawałek. Mieliśmy wózek i rower. Nie było innych pasażerów. Kierowca linii 412 stanowczo wyprosił nas,bo "po drodze może się okazać,że jeszcze...rozwiń całość

Mieliśmy podobną sytuację. Chcieliśmy tylko podjechać kawałek. Mieliśmy wózek i rower. Nie było innych pasażerów. Kierowca linii 412 stanowczo wyprosił nas,bo "po drodze może się okazać,że jeszcze ktoś z wózkiem wsiądzie"... Powiedziałam,że wtedy my wysiądziemy. Uparł się,że nie. Wtedy wsiadł jakiś pasażer ,pokazał kierowcy "znak na czole" (i o mało również nie został wyproszony). Wtedy zdecydowałam,że zadzwonię do "Jego" korporacji,celem wyjaśnienia. Okazało się,że kierowca ma takie prawo,jeśli w pojeżdzie JUŻ znajduje się jakiś wózek. Słowem: "po zapewnieniu,że wysiądziemy,gdy wsiądzie jeszcze ktoś z wózkiem, zachowanie tego kierowcy było typową złośliwością". Mimo tego stwierdzenia Dyżurnego Centrali nie wyciągałam konsekwencji wobec tego kierowcy ,ze względu na Jego bezczelność. Może to był błąd,ale podejrzewam,że i tak "walczyłabym z wiatrakami".zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Czytajcie 2strone

Noo (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

,,Okazuje się, że nie ma w naszym mieście przepisu, na który powoływał się kierowca. - Regulamin Przewozów nie precyzuje liczby wózków dziecięcych, które mogą być przewożone jednym pojazdem....

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Menele

Dziwne (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 19 / 1

Doszło do tego ze teraz z autobusu wyrzuca sie mamy z dzieckiem a menele sobie siedzą i żaden kierowca nie reaguje

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
małolaty

ktoś (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

dużo małolat wpada w wieku 15 lat i wychowują dzieci powinny być autobusy przystosowane tym bardziej ze jest +500

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
To kierowca odpowiada za wszystko

michu (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

więc jakby doszło do wypadku to za wszystko odpowiedziałby on i mógłby stracić uprawnienia

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
kierowca dobrze zrobil

niegoscinna (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 20

I dobrze zrobił. Przez tę wózki nie ma miejsca a wy niby tak dzieci zabieracie a ledwo co to do mpk i przejazd po Poznaniu i koniec spaceru.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
niegościnna na pewno, ale i bez serca

fel (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Już chyba najwyższy czas dać prześwietlić sobie główkę!!!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Norma na Wyspach

Peter (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 16 / 4

W Wielkiej Brytanii zachowanie limitu przewożonych wózków do jednego lub maksymalnie dwóch! na autobus jest zawsze zachowywane. Tam nawet nikt nie myśli, żeby jechać. Są przepisy i każdy jest...rozwiń całość

W Wielkiej Brytanii zachowanie limitu przewożonych wózków do jednego lub maksymalnie dwóch! na autobus jest zawsze zachowywane. Tam nawet nikt nie myśli, żeby jechać. Są przepisy i każdy jest zobowiązany je przestrzegać i nikt nie ma pretensji do kierowcy.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
tu jest Polaka

terii (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

U nas nie ma takiego przepisu, wiec kierowca nie ma racji.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
nie

lol (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

Jest taki przepis ostatecznie, naucz się czytać. Kierowca/przewoźnik jest zobowiązany zagwarantować bezpieczny przejazd, według radnej i tej babki z MPK, autobusy są przystosowane do bezpiecznego...rozwiń całość

Jest taki przepis ostatecznie, naucz się czytać. Kierowca/przewoźnik jest zobowiązany zagwarantować bezpieczny przejazd, według radnej i tej babki z MPK, autobusy są przystosowane do bezpiecznego przewozu jednego wózka. Ergo kierowca pozwalając na więcej niż jeden nie spełnia swojego obowiązku zapewnienia bezpiecznego przejazdu i gdyby się, broń Boże, cokolwiek złego stało, bo mógłby za to grubo beknąć jakieś pozwanie, wylot z pracy, strata uprawnień, czy nie wiem co tam jeszcze, nie znam się, ale sprawa jest jasna raczej.zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Gorący temat

Wideo