Zabili, a ciało ukryli na strychu...

Zabili, a ciało ukryli na strychu...

Barbara Sadłowska

Głos Wielkopolski

Aktualizacja:

Głos Wielkopolski

Zabili, a ciało ukryli na strychu...

Zabili, a ciało ukryli na strychu... ©Karolina Misztal

Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok skazujący dwóch mieszkańców Leszna za zabójstwo znajomego.
Zabili, a ciało ukryli na strychu...

Zabili, a ciało ukryli na strychu... ©Karolina Misztal

W lipcu Arkadiusz Sz. i Sylwester C. pili z 37-letnim Grzegorzem A. w mieszkaniu Joanny S. w centrum Leszna. Kobieta wyszła z dziećmi na spacer. 38-letni Arkadiusz Sz. poczuł się dotknięty uwagą Grzegorza A. Uderzył go, a potem zacisnął ręce na jego szyi. 30-letni Sylwester C. miał przytrzymać pokrzywdzonego. Obaj nie wiedzieli, co zrobić z ciałem. Ostatecznie ukryli je na strychu kamienicy, ale mimo posypywania zwłok środkami chemicznymi i tłumaczeniem odoru awarią kanalizacji, zapach niepokoił lokatorów. Oskarżeni sami zawiadomili policję o zabójstwie.

W listopadzie ubiegłego roku Arkadiusz Sz. wyjaśniał w poznańskim sądzie, że pijany Grzesiek był niedobry dla Asi i dzieci.

- Ja wychowałem się w domu dziecka, a on je szarpał - powiedział Arkadiusz Sz. - Nam kazał wyp... z chaty, chociaż mieszkanie było Asi. Ona miała za dobre serce i nie chciała go wyrzucić jak psa.

Powiedział też, że żałuje i przeprasza. - Ja nie chciałem go zabić, tylko tak wyszło...

Sąd uznał go winnym zbrodni zabójstwa i skazał na 15 lat. Sylwestra C. - na 10 lat. Wyrok Sądu Okręgowego zaskarżył prokurator i obrońcy oskarżonych.

W czwartek w poznańskim Sądzie Apelacyjnym przekonywali - w zależności od stanowiska - do surowszych o 10 lat kar albo zmiany kwalifikacji czynu z zabójstwa na śmiertelne pobicie. Według obrońców, skoro biegli nie mogli ustalić konkretnej przyczyny zgonu Grzegorza A. z powodu stopnia rozkładu ciała, należy przyjąć wersję korzystniejszą dla oskarżonych.

- To, co się stało, było przypadkiem. Nie miałem zamiaru pozbawić Grzegorza życia - powiedział podczas rozprawy odwoławczej Arkadiusz Sz. - Gdybym to zaplanował, to nie w domu, gdzie były dzieci i kobieta, którą kocham.

Sądu Apelacyjnego nie przekonały argumenty stron. Utrzymał w mocy listopadowy wyrok sądu pierwszej instancji.



Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Gorący temat

Wideo