W kolejce po zdrowie

    W kolejce po zdrowie

    Danuta Pawlicka

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Najdłuższy okres oczekiwania na rehabilitację ogólnoustrojową słyszy pacjent w Szpitalu Klinicznym im. Wiktora Degi w Poznaniu. Na usprawniające zabiegi czeka się tutaj 5 lat.
    Na 33 łóżka Kliniki Rehabilitacji polują dzieci i dorośli, kobiety i mężczyźni. Osoby po operacjach kręgosłupa szyjnego i po najcięższych urazach komunikacyjnych. A także osoby starsze, które ostatnie swoje lata chcą spędzić nie na wózku czy o kulach, lecz na własnych nogach.
    - U nas jest wiele kolejek, bo w każdej czeka się z innym schorzeniem. Udary mają swoją, operacje kręgosłupa szyjnego swoją. Inne są terminy dla neurologii wczesnej i wtórnej, dla której czas oczekiwania wynosi 2 lata - wyjaśnia osoba z biura ruchu chorego.

    Wszystko więc zależy od kwalifikacji schorzenia, ale na przykład zlecenia na rehabilitację neurologiczną są tutaj olbrzymim problemem dla lekarzy, ponieważ na te przypadki rezerwuje się tylko 5-10 miejsc.
    - Nie jesteśmy w stanie skrócić tych kolejek, bo mało jest miejsc. Szpital, który ma umowę na takie leczenie, nie jest zainteresowany powiększaniem liczby łóżek, ponieważ wyceny Narodowego Funduszu Zdrowia są zbyt niskie - mówi dr Dorota Warzecha.
    W Zakładzie Opiekuńczo--Leczniczym przy ul. Mogi-leńskiej w Poznaniu obecnie rozpoczęto zapisywać pacjentów na drugie półrocze 2009 roku. Tę kolejkę nazywa się "normalną", bo przyjmowane są do niej osoby, które według oceny lekarza wytrwają i wytrzymają do tego czasu. Także pod ten adres przywozi się pacjentów z pilnymi skierowania, ale ośrodek nie ma podpisanego kontraktu na leczenie "zaraz po udarze". Dopiero gdy pacjent stanie na nogi, ale nie wcześniej niż 3 miesiące po ujawnieniu się choroby, może liczyć na rehabilitacyjne łóżko. Takie warunki narzucił NFZ i według takich kryteriów zostały naliczone pieniądze za przywracanie ludziom sprawności.
    - Nie zarabia się wiele na rehabilitacji, chociaż stawia się nam wysokie wymagania, potrzebny jest sprzęt i specjalistyczny personel. Z coraz większym trudem zamykamy roczny bilans i ciągle szukamy oszczędności - wyjaśnia Małgorzata Jakubowska, dyrektor ośrodka.
    W odróżnieniu od rehabilitacji klinicznej, tutaj jest chęć poszerzenia tych usług. Jest już zgoda na budowę obiektu tuż obok już istniejącego. Grunt należy do miasta, które godzi się na takie przeznaczenie. Problemem są jednak pieniądze. Potrzeba około 20 milionów złotych.
    W tym jednak przypadku może pomóc Unia Europejska, jeżeli w miejskim przyszłorocznym budżecie znajdą się pieniądze na projekt. Nowa inwestycja przyniesie 60 miejsc rehabilitacyjnych. A to już będzie miało wpływ na zmniejszenie się obecnych kolejek. Na razie nie wiadomo, kiedy ostatecznie ruszy rozbudowa szpitala. Jeśli jednak będą pieniądze, to inwestycja powinna się rozpocząć już w przyszłym roku.
    - Ilość usług rehabilitacyjnych zakupionych przez nasz oddział na rok bieżący jest zgodna z faktyczną realizacją tych świadczeń w 2007 roku - informuje Marta Banaszak--Osiewicz, rzecznik Wielkopolskiego Oddziału NFZ. - Niestety, w niektórych placówkach dochodzi do stopniowego zmniejszania liczby łóżek na oddziałach rehabilitacyjnych, co niewątpliwie wpływa na wydłużenie czasu oczekiwania pacjentów na leczenie na wybranym oddziale. Rozwiązanie tego problemu nie leży jednak w gestii NFZ.
    =

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo