Bezdomni mogą przebywać na poznańskim Dworcu Zachodnim. Wolno im spać na krzesłach, ale nie na parapetach.
- Kolegę po głowie walili plastikową butelką, ponieważ spał na parapecie, a tam jest cieplej. Mnie, trzy dni temu, po żołądku pobili - mówi Janusz, bezdomny przebywający na poznańskich Dworcu Zachodnim. Od kiedy temperatura spadła takich osób, jak on, szukających tutaj schronienia jest więcej. Niektórzy skarżą się, że ochroniarze traktują ich źle. Ci temu zaprzeczają. I twierdzą, że bezdomni zamienili dworzec w Sodomę i Gomorę. »
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GłosWielkopolski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.