Jak przyznawał Mark Zuckerberg, sukces Facebooka w dużej mierze zależał od tego, że przy profilu osoby pojawił się status związku. Jednym z nich było oznaczenie "to skomplikowane", które początkowo dziwiło wiele osób. Twórcy FB chyba jednak umieli przewidzieć przyszłość, bowiem liczba randkowanie staje się coraz trudniejsze.

Po tym , jak termin friends with benefits stał się powszechnie znany, przyszły ghosting (uciekanie od związku i kończenie relacji po kilku spotkaniach), kruszenie chleba (flirtowanie przez internet bez intencji spotkania w realu), cushioning (randkowanie mimo, że jest się w stałym związku).

Słysząc te wszystkie określenia można się pogubić, a tu psycholodzy przynoszą kolejny zwrot - czyli situationship. Ta relacja opiera się bardziej na rozsądku i wygodzie niż miłości. Dla części osób może być kolejnym etapie po friends with benefits czyli przyjaźni połączonej z okazjonalnym seksem.

Situationship to bardziej umowa między dwojgiem ludzi, którzy chcą mieć towarzystwo na różne okazje, mogą ze sobą sypiać i jadać śniadania, ale nie wiążą ze sobą przyszłości. Nie ma tu planowania przyszłości, spotkań z rodzicami i poznawania się na wzajem. "Bierzemy co nam się podoba, a gdy już przestaje być ok, to odchodzimy" - tak to można określić w skrócie.

Z kolei psycholodzy przyznają, że ten rodzaj relacji można nazwać takim związkiem instant albo związkiem fastfoodowym. Osoby, które łączy taka relacja nie interesuje długa wspólna przyszłość z partnerem, a jedynie spędzenie przyjemnie czasu w oczekiwaniu na kolejny związek.

aneta.niezgoda@polskapress.pl