Prawidłowo dobrana przez specjalistów dieta obniża ryzyko zgonu pacjenta z problemami kardiologicznymi o 17 procent! - mówiła dr hab. Dorota Szostak-Węgierek z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego podczas obradującej w Krakowie dwudniowej ogólnopolskiej konferencji Kardiologia Prewencyjna.

Niestety, w naszych przychodniach dietetyków praktycznie nie ma. W krajach, w których opieka zdrowotna stoi na wyższym poziomie, obligatoryjnie uczestniczą oni w pracach zespołów terapeutycznych decydujących o leczeniu pacjenta kardiologicznego. - U nas wciąż nie ma niezbędnych regulacji prawnych - mówiła dr Danuta Gajewska z Polskiego Towarzystwa Dietetyki. Kategorycznie odrzuca ona argumentację decydentów przekonujących, że brakuje na ten cel pieniędzy. Dlaczego? Bo profesjonalnie prowadzona dietoterapia radykalnie zmniejsza liczbę przepisywanych leków, a także kosztownych zabiegów kardiochirurgicznych.

Niektórzy kardiolodzy odsyłają pacjentów do jednej, rzekomo uniwersalnej diety dla osób z chorobami serca. - To zasadniczy błąd. Powinna być spersonalizowana, tj. dostosowana indywidualnie do każdego pacjenta - podkreśla Gajewska. Dodaje, że oprócz braku przepisów, wprowadzających systemowo dietoterapię do leczenia chorób serca, brakuje wyspecjalizowanych w tym kierunku dietetyków.

Prelegentki przestrzegały też przed rozwijająca się modą na stosowanie rozmaitych diet. - Celebryci stosują ostatnio tzw. dietę bezglutenową, której wpływ na stan zdrowia - z wyjątkiem rzecz jasna tych, dla których jest konieczna - trudno określić jako korzystny - wykazywała dr Danuta Gajewska. To samo dotyczy tzw. paleodiety, na oferowaniu której, jak zauważały ekspertki, wiele osób świetnie zarabia.

- Dla długości i jakości dalszego życia osób po zawale serca dietoterapia ma znaczenie kluczowe. Wynika to jednoznacznie z przedstawionych niedawno wyników badań POLASPIRE, prowadzonych w tym roku na dużej grupie Polaków - zaznaczał prof. Piotr Jankowski.

Jedna z debat dotyczyła monitorowania skuteczności leczenia w Polsce, które praktycznie nie istnieje. Ten poważny defekt naszego systemu opieki zdrowotnej wynika z faktu, że oceniana jest jedynie jakość dokumentacji medycznej. Uczestniczący w dyskusji wiceminister zdrowia Zbigniew Król oraz Jarosław Pinkas, minister w Kancelarii Premiera, poinformowali, że projekt ustawy, nakazującej ocenę wskaźników klinicznych - np. liczbę powikłań pooperacyjnych - wkrótce trafi do konsultacji. Natomiast prof. Piotr Hoffman przekazał deklarację min. Elżbiety Rafalskiej, szefowej resortu rodziny, pracy i polityki społecznej, która zobowiązała się podjąć działania na rzecz wprowadzenia edukacji zdrowotnej do szkół.

W kilkudziesięciu sesjach uczestniczyło ponad 150 prelegentów oraz ok. 4 tys. słuchaczy. Konferencję zorganizowały Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Katedra Epidemiologii i Badań Populacyjnych UJCM praz I Klinika Kardiologii UJCM.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ile jedzenia trafia na śmietnik?

Źródło: Agencja TVN/x-news