W piątek odwiedzający Muzeum Wsi Lubelskiej mogli zobaczyć, jak kiedyś była świętowana noc świętojańska. Goście poznali wierzenia i obrzędy ludowe związane z najkrótszą nocą w roku.

Noc świętojańska to święto obchodzone przez dawnych mieszkańców w dniu przesilenia letniego, gdy noc jest najkrótsza a dzień jest najdłuższy w roku.

Jak co roku, wydarzenie rozpoczęło opowiadanie legend związanych ze świętem. Odwiedzający lubelski skansen mogli wysłuchać między innymi opowieści o kwiecie paproci – Kiedyś wierzono, że ten kto w Noc Świętego Jana znajdzie kwiat paproci, dostatnie nieziemskie moce – mówili organizatorzy wydarzenia.

Na chętnych czekało również wicie wianków, które odbywało się przy moście.

– Kwiaty na wianki, które przygotowujemy zawsze szybko się rozchodzą. Ci, którzy nie przyszli na samym początku musieli poszukać sobie ich sami na terenie muzeum – wyjaśniali organizatorzy.

Po nauce sztuki plecenia wianków Lublinianie mogli zobaczyć pierwszy obrządek nocy świętojańskiej – puszczanie wianków z zapaloną świeczką na wodę.

Według tradycji puszczały je panny, które chciały wyjść za mąż. Wianki z wody wyławiali za to kawalerowie.

Chwile po puszczeniu wianków skansenem przeszedł kolorowy orszak a wydarzenie zwieńczyło ognisko sobótkowe przy dźwiękach ludowej kapeli.

Zobacz też: Wakacyjne atrakcje Zamku Ujazdowskiego w Warszawie

"Mistrzowie kibicowania". Szwedzi przeszli przez Lublin (ZDJĘCIA, WIDEO)

Podniebny spacer po dzielnicy Rury (ZDJĘCIA Z DRONA)

“Chęć na Pięć”: 636 biegaczy dotarło do mety na Czechowie (ZDJĘCIA)

Pikieta w obronie Puszczy Białowieskiej. Chcą lasu, a nie fabryki desek (ZDJĘCIA, WIDEO)

Jesteśmy też w serwisie INSTAGRAM. Obserwuj nas!