Rozpoczęła się zbiórka podpisów pod projektem ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie. W skład Komitetu Ustawodawczego „Ratujmy Kobiety 2017” weszło wiele partii politycznych, fundacji i stowarzyszeń. Z ich postulatami nie zgadzają się organizacje broniące życia.

Łatwy i darmowy dostęp do antykoncepcji, przywrócenie antykoncepcji awaryjnej bez recepty, wprowadzenie do szkół edukacji seksualnej, regulacja klauzuli sumienia przez lekarzy ginekologów oraz prawo do legalnego przerwania ciąży do końca 12. tygodnia. To najważniejsze założenia obywatelskiego projektu ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie.

- 31 lipca Obywatelski Komitet Ustawodawczy „Ratujmy Kobiety 2017” odebrał powiadomienie od marszałka Sejmu o zarejestrowaniu komitetu.

Możemy przystąpić do zbierania co najmniej 100 tys. podpisów koniecznych, by projekt ustawy wprowadzić pod obrady Sejmu - tłumaczy Katarzyna Ueberhan z Inicjatywy Polskiej, koordynator poznańskiej zbiórki.

Zobacz galerię

W akcję zbierania podpisów zaangażowało się wiele organizacji. W Wielkopolsce są to m.in. Partia Razem, Inicjatywa Polska, Unia Pracy, Partia Zieloni, Sojusz Lewicy Demokratycznej, a także Stowarzyszenie Kobiet Konsola, Wielkopolski Kongres Kobiet i KOD Wielkopolska.

- Dużą wagę przywiązujemy do edukacji. Dzieci i młodzież już nie wierzą w bociany. Należy im dostarczyć wiedzę, która pomoże zrozumieć, na czym polega seksualność i współżycie w rodzinie, jaką rolę pełnią mężczyźni i kobiety w związkach partnerskich. Oczywiście adekwatną do ich wieku - wyjaśnia Izabela Janicka, szefowa Partii Zieloni. Jak tłumaczy, projekt ustawy gwarantuje kobiecie bezpieczeństwo, możliwość decydowania o własnym życiu i zdrowiu. - To też dostęp do listy lekarzy, którzy odmawiają aborcji oraz instytucji pomagających kobiecie w podjęciu decyzji o rodzicielstwie - podkreśla Izabela Janicka.

W Grudziądzu zbierają podpisy pod ustawą Ratujmy Kobiety 2017:

źródło: pomorska.pl/x-news.pl.

- Inicjatywa „Ratujmy Kobiety” to coś więcej niż prawo do przerywania ciąży. To kompleksowy projekt poruszający kwestie, które w Polsce wciąż nie zostały uregulowane - mówi Anna Szymańska z Partii Razem. - Przyjazne dla kobiet prawo powinno gwarantować dostęp do nowoczesnych środków antykoncepcyjnych, edukację seksualną, przyzwoite warunki okołoporodowe oraz prawo do bezpiecznego i legalnego przerywania ciąży. To podstawowe standardy w zachodniej Europie. Rządzący chcą, by w Polsce rodziło się więcej dzieci. Dzieje się tak nie tam, gdzie zakazana jest aborcja, lecz tam gdzie kobiety czują się bezpiecznie.