- Mamy art. 33 i 34 konstytucji, który mówi o równych szansach i prawach. Nie są one przestrzegane. Mamy PiS, które jest zwolennikiem państwa zamkniętego, które szuka wyroków, jest zwolennikiem hejtu. Mamy państwo, które traktuje kobiety jako przedmiot, a nie podmiot – powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus, poseł Nowoczesnej.

Barbara Nowacka ze Stowarzyszenia Inicjatywa Polska przyznała, że tegoroczny protest był mniej liczny, niż poprzedni.

- Trudno się temu dziwić. Zrobiłyśmy protest, żeby im przypomnieć, że jeżeli znowu będą grzebać przy naszych prawach i wyrzucą projekt "Ratujmy Kobiety" do śmietnika, to znowu wyjdziemy na ulicę – zapowiedziała Barbara Nowacka.

CZARNY WTOREK 2017 | RAPORT Z POLSKI