Nowozelandzka marka Lonely Lingerie, projektująca damską bieliznę, stawia przede wszystkim na naturalność i piękno nieżależne od wieku. Dlatego też do swojej najnowszej kampanii zaprosiła 57-letnią modelkę Mercy Brewer.

Firma, promując ruch „body positive”, udowadnia w ten sposób, że atrakcyjnie i zmysłowo można wyglądać w każdym momencie życia. Lonely Lingerie konsekwentnie przełamuje bariery i walczy ze stereotypami, przekonując, że piękno jest w każdej z nas, należy je tylko odnaleźć i uwierzyć w siebie.

Zobacz galerię

- Przemysł modowy i urodowy ma obsesję na punkcie młodości. Prawda jest jednak taka, że wszyscy się starzejemy i to też jest piękne - mówi Helene Morris, współzałożycielka i projektantka firmy. Lonely Lingerie kwestionuje ogólnie przyjęte kanony piękna promowane przez większość marek, które skupiają się na gloryfikowaniu młodości.

- Podczas, gdy większość ludzi koncentruje się na tym, by zapobiegać oznakom starości, my ukazujemy jej piękno i przekonujemy, że jest to coś zupełnie naturalnego - dodaje Helene Morris.

Mercy Brewer jest doświadczoną modelką, która pozuje od lat 80. W pełni aceptuje swój wiek i wygląd, czego dowodem jest wyjątkowo zmysłowa sesja.

- Doszliśmy do momentu, w którym doceniane jest także dojrzałe piękno. Postrzeganie piękna wciąż się zmienia. Nie jest to nic stałego, nowe piękno czeka na swój moment, na odkrycie. Starzenie się daje nam spokojną pewność siebie, której tak brakuje nam w młodości, jeśli piękna nie odnajdziemy w sobie, będzie bezużyteczne – podsumowuje modelka.

źródło: Lonely Lingerie

Zobacz również: