Żłobki nie mają podstaw prawnych, żeby żądać od rodziców zaświadczeń lekarskich o zdrowiu dziecka – zwracają uwagę lekarze rodzinni, do których w przychodniach ustawiają się kolejki rodziców po taki właśnie kwitek.

Lekarze tłumaczą, że tegoroczny wrzesień jest wyjątkowo infekcyjny, więc chorych jest znacznie więcej niż zazwyczaj o tej porze. A to właśnie we wrześniu maluchy posyłane są do żłobka i przedszkola. Dlatego w kolejce do lekarza czekają teraz nie tylko dzieci z infekcjami, ale i zdrowe.

– Niepotrzebna wizyta w przychodni jest szkodliwa dla dzieci. Zaświadczenie nie ma żadnego pożytku. Jeśli maluch nie jest zdrowy, rodzic zauważa zmiany w jego zachowaniu i nie potrzebuje do tego zaświadczenia, po prostu nie posyła go do żłobka – mówi Joanna Szeląg, lekarz rodzinny.

CZYTAJ TEŻ: Nowe miejsca w łódzkich żłobkach. Władze Łodzi nie zgłaszają się po rządową dotację

Nadal jednak bardzo wiele placówek, zwłaszcza publicznych, przed przyjęciem do siebie dziecka lub gdy wraca ono po chorobie prosi rodziców o przyniesienie zaświadczenia, że ich pociecha jest zdrowia i nie roznosi żadnej choroby. Lekarze rodzinni przekonują rodziców, że takie zaświadczenia nie tylko nie są konieczne, ale żądanie tych dokumentów nie ma żadnej podstawy prawnej. Dyrektorzy żłobków powołują się na zapisy swoich statutów.

Nie ma takich dokumentów

– Statut żłobków jest wewnętrznym dokumentem tych instytucji i w żaden sposób nie wpływa na zobowiązania podmiotów zewnętrznych, czyli w tym przypadku przychodni POZ 
– mówi Joanna Szeląg. – Dlatego placówka nie ma prawa odesłać do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej po zaświadczenie wymagane na podstawie swojego statutu. To nie ma umocowania prawnego.

Ale problem jest jeszcze większy, bo zgodnie z ustawą takie zaświadczenie jest płatne. Lekarze mówią, że pracują na podstawie umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia i to jej zapisy realizują, a świadczenia, które przysługują pacjentowi w przychodni podstawowej opieki, określają ustawa i rozporządzenia.

CZYTAJ TEŻ: Remonty łódzkich żłobków za ponad milion złotych

– Nie ma w nich zaświadczeń do żłobków, dlatego nie są one finansowane ze środków publicznych – dodaje lek. Joanna Szeląg.
To oznacza, że lekarz pierwszego kontaktu nie może wystawiać ich rodzicowi za darmo. A kiedy przyjmuje pacjentów w POZ, nie może też wziąć za to pieniędzy. Płatne zaświadczenie może wystawić dopiero po godzinach pracy w przychodni, w prywatnym gabinecie. Cena to przede wszystkim koszt wizyty, który nie jest mały. Część lekarzy, którzy nie chcą robić problemu rodzicom, przymyka oko na zapisy i wystawia zaświadczenie za darmo w przychodni.

Lepiej dla wszystkich

Dyrektorzy żłobków argumentują, że zaświadczenie to nie ich wymysł, bo potwierdzenie, że dziecko jest zdrowe, to bezpieczeństwo nie tylko dla niego, ale dla całej grupy maluchów.

– Żłobek to duża zbiorowość i nietypowa, ponieważ są to małe dzieci. Opiekujemy się dziećmi od 20. tygodnia do 3. roku życia, a takie maluchy nie potrafią mówić, wyartykułować swoich bolączek i tylko specjalista może rozpoznać, czy coś dziecku dolega. Jeśli przyjemy dziecko z infekcją, to natychmiast chorują pozostałe – tłumaczy Jacek Siekierski, zastępca dyrektora Miejskiego Zespołu Żłobków, pod który podlega 31 takich placówek w Łodzi.

Dodaje, że w ich przypadku wymogi ostatnio nieco złagodzono, bo miejski żłobek zaświadczenia żąda tylko przy pierwszym zgłoszeniu. Natomiast, gdy maluch wraca po chorobie, rodzic wypisuje tylko oświadczenie, że dziecko jest zdrowe.

CZYTAJ TEŻ: Uniwersytety chcą zakładać w Łodzi żłobki

Co mówi prawo
W art 16. ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych czytamy, że:
pacjentowi nie przysługują orzeczenia o zdolności do prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz inne orzeczenia i zaświadczenia lekarskie wydawane na życzenie pacjenta. Jeżeli nie są one związane z dalszym leczeniem, rehabilitacją, niezdolnością do pracy, kontynuowaniem nauki, uczestnictwem dzieci, uczniów, słuchaczy zakładów kształcenia nauczycieli i studentów w zajęciach sportowych i w zorganizowanym wypoczynku. A także jeżeli nie są wydawane dla celów pomocy społecznej, wspierania rodziny i systemu pieczy zastępczej, orzecznictwa o niepełno-sprawności, uzyskania zasiłku pielęgnacyjnego lub ustalenia przyczyn i uszkodzeń ciała związanych z przemocą w rodzinie.

Statut żłobka nie obowiązuje lekarza POZ, ale obowiązuje rodziców, którzy zdecydowali się umownie go przestrzegać.
Ustawowym obowiązkiem lekarza jest natomiast udostępnienie dokumentacji medycznej z leczenia dziecka jego rodzicom. Wystarczy, że w historii choroby podczas dokumentowania wizyty kontrolnej zapisze na przykład: „Wizyta kontrolna po przebyciu infekcji. Po zbadaniu dziecko zdrowe. Brak przeciwwskazań zdrowotnych do pobytu dziecka w żłobku/przedszkolu”.