Naukowcy z UJ sprawdzili, ile dzieci trafia do lekarzy po zatruciach. Sporo młodych ludzi próbuje odebrać sobie życie, zażywając leki.

Krakowscy naukowcy alarmują - w ciągu ostatnich pięciu lat w południowej Polsce odnotowano aż 550 prób samobójczych w wyniku zatruć. Te dane dotyczą tylko dzieci w wieku od 7 do 18 lat!

- Chodzi o próby samobójcze przy użyciu ksenobiotyków (substancja chemiczna niebędąca naturalnym składnikiem organizmu - przyp. red.), głównie były to leki - wyjaśnia doktor Beata Szkolnicka z pracowni Informacji Toksykologicznej i Analiz Laboratoryjnych Collegium Medicum UJ.

Coraz młodsi samobójcy

Specjaliści nie ujawniają konkretnych przypadków. Statystyki policyjne mówią, że w całym kraju w 2013 roku na swoje życie targnęło się 357 dzieci (dane obejmują wszystkie próby samobójcze, nie tylko z lekami). Trzy lata później - już 475. Małopolska jest regionem o jednym z najwyższych wskaźników. W 2016 r. starało się popełnić samobójstwo 51 osób w wieku 13-18 lat - cztery skutecznie.

- Na swoje życie targają się coraz młodsze dzieci - zauważa dr hab. Maciej Pilecki, kierownik oddziału Psychiatrii Dorosłych, Dzieci i Młodzieży w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie.

Wyróżnia trzy czynniki, które powodują wzrost liczby samobójstw wśród młodych ludzi. Po pierwsze kryzysy rodzinne.

- Im młodsze dziecko, tym częściej próba samobójcza występuje po kłótni rodziców - wyjaśnia dr hab. Pilecki.

Kolejnym czynnikiem jest internet, gdzie roi się od stron, które opisują metody popełniania samobójstwa, a nawet do niego zachęcają. Samobójcze próby zdarzają się także tam, gdzie wcześniej ktoś inny targnął się na swoje życie lub pojawiła się informacja o tym. Występują często u dzieci, które mają problemy psychiczne - lęki, depresje (pogłębiający się smutek) i uzależnienia. U najmłodszych osób bywają często impulsem.

- Mniej więcej u połowy dzieci, które odebrały sobie życie, nie pojawiały się wcześniej żadne niepokojące symptomy - dodaje dr hab. Pilecki.

Groźne detergenty

To nie koniec niepokojących wiadomości, jakie płyną z najnowszych badań Collegium Medicum UJ. Naukowcy z Katedry Toksykologii i Chorób Środowiskowych alarmują, że w ostatnich dwóch latach w południowej Polsce odnotowano aż 249 przypadków zatruć domową chemią wśród dzieci do 6. roku życia.

- Najczęstsze przypadki dotyczą detergentów takich, jak na przykład kapsułki do prania, płyny, proszki, tabletki do zmywarek, szampony - wylicza dr Beata Szkolnicka.

W razie ich połknięcia przez dziecko stanowczo odradza prowokowanie wymiotów, ze względu na możliwość zachłyśnięcia się i przedostania się substancji czynnych do układu oddechowego.

- Każdy taki przypadek trzeba koniecznie skonsultować z lekarzem - dodaje.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: INFO Z POLSKI 1.06 2017 - przegląd najciekawszych informacji ostatnich dni w kraju