Z raportu przygotowanego przez Centrum Badań Opinii Społecznej wynika, że rodzice coraz mniej pieniędzy wydają na wyprawki szkolne dla swoich dzieci. Jak zmieni się sytuacja w roku, w którym wchodzi reforma edukacji?

Z badań wynika, że w roku szkolnym 2016/2017 rodzice na wyprawki szkolne dla swoich dzieci wydali średnio 903 zł. To o ponad 25% procent mniej niż w roku 2015/2016. Po przeliczeniu na jedno dziecko wyprawki kosztowały ok. 590 zł. W nadchodzącym roku szkolnym będzie to jeszcze niższa kwota. Rok 2017/2018 będzie pierwszym, w którym wszyscy uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów otrzymają darmowe podręczniki.

Brak pomocy dla rodziców o niższych dochodach

Zmienią się za to zasady dofinansowania z projektu „Wyprawka szkolna”. W roku 2016 o zwrot kosztów związanych z przygotowaniem dziecka do szkoły mogły starać się rodziny o niskich dochodach.

W tym roku z projektu skorzystać mogą jedynie rodzice dzieci: słabowidzących, niesłyszących, słabosłyszącyxh, z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym, z niepełnosprawnością ruchową, w tym z afazją, autyzmem, z zespołem Aspergera oraz z tzw. niepełnosprawnościami sprzężonymi.

Wniosek składa się do dyrektora szkoły, do której uczeń będzie uczęszczał w roku szkolnym 2017/2018. Do wniosku należy dołączyć kopię orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego.

Jak zaoszczędzić?

Po pierwsze, podręczniki najlepiej kupować na kiermaszach szkolnych lub od rodziców starszych roczników – ta wskazówka odnosi się teraz tylko do uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Po drugie, przy zakupach artykułów szkolnych najlepiej skorzystać z internetowych porównywarek, by wybrać najtańszego dostawcę.

Unikajmy kupowania wyprawki w popularnych sklepach z zabawkami czy materiałami papierniczymi – niestety w szczycie sezonu mogą one znacznie zawyżać ceny.

Banki pomogą

Jeżeli nie stać nas na wyprawkę szkolną we wrześniu, to najlepszym rozwiązaniem okazać się może skorzystanie z produktów oferujących dodatkowe środki finansowe bez odsetek, jeśli tylko zadłużenie zwrócimy w określonym terminie.

– Wybierając kartę kredytową, możemy odroczyć płatność za szkolne zakupy, nie ponosząc przy tym kosztów odsetek, jeśli całość zadłużenia przeznaczonego na sfinansowanie wyprawki szkolnej spłacimy w tzw. okresie bezodsetkowym. Przykładowo, jeśli wydatki te poniesiemy 20-31 sierpnia, a koniec okresu rozliczeniowego naszej karty ustawiony jest np. na 10 września, to zadłużenie będziemy musieli spłacić dopiero z początkiem października (w zależności od długości okresu bezodsetkowego dla naszej karty). Co ważne, przy większych wydatkach (już powyżej 300 zł) wiele banków umożliwia też rozłożenie płatności kartą kredytową na raty – podkreśla Agnieszka Czerniawska, ekspert eurobanku ds. kart płatniczych.

Rozwiązaniem problemów na przyszłe lata jest także odkładanie 50 zł miesięcznie. Po roku oszczędzimy na tym 600 zł, czyli tyle, ile kosztuje średnio wyprawka szkolna jednego dziecka.

Zobacz także"