Nowe kłopoty Romana Polańskiego. We wtorek w Los Angeles kolejna kobieta oskarżyła go o molestowanie seksualne w latach 70. To już trzecia osoba, która wysunęła pod adresem polskiego reżysera takie zarzuty.

Kobieta, która występuje tylko jako Robin, powiedziała we wtorek na konferencji prasowej w Los Angeles, że do ataku doszło w 1973 r. w południowej Kalifornii - podaje BBC. Miała wtedy 16 lat. - Dzień, po tym zdarzeniu, powiedziałam przyjaciółce, co zrobił mi pan Polański. Zachowałam to dla siebie, ponieważ nie chciałam, żeby mój ojciec zrobił coś, przez co trafi do więzienia do końca swojego życia - mówiła kobieta, której towarzyszyła prawniczka Gloria Allred.

Prawnicy Polańskiego nie skomentowali jeszcze zarzutów Robin. Kobieta nie może jednak pozwać reżysera w sądzie, bo zgodnie z przepisami prawnymi stanu Kalifornia sprawa uległa już przedawnieniu. Może jednak zeznawać przeciwko artyście w sprawie Samanthy Geimer, która w 1977 r. oskarżyła Polańskiego o gwałt. Robin wyznała dziennikarzom, że jest "wściekła", że sprawa Geimer może zostać zakończona polubownie i stwierdziła, że reżyser powinien powinien za to karę.

W czerwcu Geimer poprosiła bowiem sąd w Los Angeles o zakończenie sprawy. Amerykanka uznała, że nie chce skazywać na więzienie 83-letniego reżysera a koniec procesu byłby dla niej "aktem litości". Wyznała również, że wybaczyła już Polańskiemu. W odpowiedzi sędzia Scott Gordon obiecał, że rozważy prośbę kobiety.

Polański jest oskarżony o podanie w 1977 r. 13-letniej Samancie Gailey (po ślubie Amerykanka zmieniła nazwisko na Geimer) środka usypiającego i stosunek seksualny w domu aktora Jacka Nicholsona w Hollywood. Kobieta nie była wówczas pełnoletnia, co w świetle kalifornijskiego prawa traktowane jest jako gwałt. W ramach ustalonej z sądem ugody Polański przyznał się potem do seksu z nieletnią i spędził w areszcie 42 dni, ale następnie wyjechał ze Stanów Zjednoczonych. Reżyser tłumaczył, że nie wierzył, że planowana ugoda dojdzie do skutku.

Ofiara Romana Polańskiego prosi sąd o zakończenie sprawy

Od lat Polański, który mieszka we Francji, nie może wjechać na teren USA. W 2009 r. reżyser został aresztowany w Szwajcarii, gdzie spędził kilka miesięcy w areszcie, a następnie w areszcie domowym. Zarówno polskie, jak i szwajcarskie władze odmówiły jednak Stanom Zjednoczonym ekstradycji 83-letniego artysty, zdobywcy Oscara. W Europie obowiązuje międzynarodowy nakaz aresztowania reżysera.

Robin to trzecia kobieta, która oskarżyła Romana Polańskiego o atak na tle seksualnym. W 2010 r. brytyjska aktorka Charlotte Lewis powiedziała, że reżyser molestował ją seksualnie w 1983 r. w Paryżu, na planie filmu "Piraci". Lewis, podobnie jak Robin, również reprezentowała prawniczka Gloria Allred.