Anna Sundberg, Szwedka z bogatego domu w Halmstad, jako młoda dziewczyna przyłączyła się do terrorystów. W międzynarodowej organizacji terrorystycznej spędziła 16 lat swojego życia. Jej drugi mąż był współpracownikiem Osamy Bin Ladena. O życiu wśród ekstremistów islamskich Anna Sundberg opowiedziała po raz pierwszy w książce „Żona terrorysty”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Czarna Owca. Nam opowiada o tym, dlaczego uwierzyła w Allaha, świętą wojnę i życiu wśród dżihadystów.

Czuje się pani wolnym człowiekiem?
Tak, mogę już o sobie powiedzieć: jestem wolna. Jak to mówimy w Szwecji: wolna, ale z obowiązkami.

Po 16 latach życia wśród dżihadystów (w latach 1994-2010) potrafi pani normalnie żyć? Bez oglądania się za siebie?
Tak, już tak. Nie mam na szczęście wielkich problemów. Pewnie, że martwię się o dzieci, o zdrowie rodziców, o przyszłość moją i dzieci. Ale to chyba zmartwienia większości dorosłych ludzi. Jednak kiedy kilka lat temu ja i dzieci opuściliśmy grupę, obawialiśmy się przez długi czas o swoje życie. Mój mąż i jego przyjaciele nam grozili. To były trudne lata, ale to już za mną.

Czy wierzyła pani w Boga zanim pani przeszła na islam?
Nie, byłam ateistką.

A teraz? Jest pani osobą wierzącą?
Nie, ponownie zostałam ateistką.

Dlaczego postanowiła pani opowiedzieć światu o swoim życiu z terrorystami? Pani historia opowiedziana w książce „Żona terrorysty” jest poruszająca...
Zdecydowałam się na to z kilku powodów. Po pierwsze, musiałam wyjaśnić i opowiedzieć swoją historię innym, aby moje dzieci mogły być dumne, że z tego wyszliśmy, że jesteśmy po drugiej stronie, że mamy tamto życie za sobą. Chciałam, aby zobaczyły, że w życiu zawsze jest druga szansa, nawet jeśli zmierza ono w złym kierunku, to można zawrócić. Po drugie, uświadomiłam sobie, że mam cenne informacje o życiu w tym środowisku, takie, które są dostępne dla bardzo niewielu ludzi. Może opowiedzenie mojej historii komuś pomoże? Bardzo bym chciała, aby moja książka była dowodem na to, że z terroryzmem można zerwać. Wielu moich przyjaciół z tamtego okresu nie żyje, ale być może inni dżihadyści znajdą w sobie siłę i pójdą za moim przykładem, zwłaszcza kobiety z dziećmi. Ci ludzie mają przerażający styl życia, dzisiaj to wiem doskonale. I dlatego także chciałam opowiedzieć o sobie, aby głośno powiedzieć, że potępiam takie życie i mam świadomość, że popełniłam potworny błąd wybierając świętą wojnę.

Ograniczony dostęp do treści - pozostało jeszcze 76%

Załóż konto i czytaj!

0 zł za testowy dostęp na 90 dni

Po wykupieniu otrzymasz pełen dostęp do wszystkich płatnych treści serwisów regionalnych Polska Press Grupy.

Uzyskaj bezpłatny dostęp

Masz dostęp? Zaloguj się