Skanska jeszcze w tym roku chce rozpocząć budowę na działce po dawnym dworcu PKS. Jako pierwszy powstanie biurowiec o powierzchni około 25 tys. mkw.

Skanska planuje jeszcze w tym roku rozpocząć budowę biurowca na terenie dawnego dworca PKS. W tej chwili trwa rozbiórka zabudowań dworcowych.

Budowa rozpocznie się jak tylko firma dostanie pozwolenie na budowę. Skanska dysponuje już decyzją o warunkach zabudowy, która poprzedza uzyskanie pozwolenia na budowę.

Teren ma funkcjonować pod nazwą Nowy Rynek. Znajdzie się tam zarówno zabudowa mieszkaniowa, jak i biurowa, z przewagą tej drugiej.

Planowana była tam również budowa nowej siedziby Teatru Muzycznego, ale miasto odstąpiło od tego pomysłu ze względu na koszty. W tej chwili Skanska nie planuje na Nowym Rynku budynków użyteczności publicznej.

Na Nowym Rynku jako pierwszy powstanie budynek przypominający kształtem literę C przy ul. Przemysłowej.

Zobacz galerię

- Koncepcja Nowego Rynku została przygotowana we współpracy z pracownią JEMS Architekci. Aktualnie pracujemy nad ostatecznym projektem architektonicznym. Na terenie inwestycji znajdzie się 5 budynków o funkcji biurowo-usługowej – pierwsze dwa zostały zaprojektowane przez Pracownię Maćków Pracownia Projektowa i powstaną od skrzyżowania ulic Matyi i Przemysłowej. Rozważamy również wprowadzenie innego rodzaju zabudowy. Projektu zakłada także stworzenie pomiędzy budynkami rynku, z którego będą mogli korzystać nie tylko pracownicy budynków biurowych, ale i wszyscy mieszkańcy Poznania. Nowy Rynek w ciągu dnia będzie komfortowym miejscem do spotkań biznesowych, ale i relaksu, a po godzinach – żywiołową wizytówką tej części Poznania, miejscem wydarzeń kulturalnych i społecznych. Szczegółowy plan zagospodarowania tej przestrzeni przedstawimy w momencie rozpoczęcia prac budowlanych – mówi Łukasz Kaleciński, dyrektor regionalny Skanska Property Poland.

Dodaje, że zabudowa całości terenu zajmie deweloperowi 10 do 15 lat.

Skanska zacznie od zabudowy biurowej. Budynki mieszkalne powstaną w drugiej kolejności.

POLECAMY TEŻ:

Skąd w Poznaniu wziął się żółty pył?