Polska jest drugim preferowanym krajem do wyjazdu dla Ukraińców. Na pierwszym miejscu znajdują się Niemcy. Taka przebitka wynagrodzeniowa kusi Ukraińców nawet do pracy na czarno w Niemczech. Natomiast polska oferuje przyjazne społeczeństwo, przyjazne środowisko pracy, dobre wynagrodzenia a nawet noclegi. Dlatego Ukraińcy jako nr 2 do wyjazdów skazują właśnie Polskę- tłumaczy w rozmowie z AIP Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service. - 88 proc. polskich pracowników ma przyjazne nastawienie do pracowników z Ukrainy, a 93 proc. postrzega ich pozytywnie. To pokazuje, że Polacy mimo wszystko są bardzo otwartym narodem. Tylko osoby z podstawowym wykształceniem wskazują na negatywny stosunek do Ukraińców oraz osoby młode- dodaje.

Polacy nie czują się zagrożeni przez Ukraińców. 88 proc. z nich jest zdania, że obywatele ze Wschodu nie odbiorą im pracy. Przeciwnego zdania jest tylko co dziesiąta osoba. Największe obawy związane z utratą miejsca zatrudnienia na rzecz Ukraińców mają pracownicy z wykształceniem podstawowym – 28 proc., wynika z raportu Personnel Service „Barometr Imigracji Zarobkowej”.

Spokój polskich pracowników o zajmowane miejsca pracy przekłada się na nastawienie do obywateli Ukrainy. Połowa zapytanych ma neutralny stosunek do przyjezdnych ze Wschodu, 41 proc. pozytywny, a do negatywnego przyznaje się tylko 7 proc. osób. Podobnie jest w przypadku firm.

Pracodawcy w Polsce w zdecydowanej większości mają neutralny stosunek do pracowników z Ukrainy – twierdzi tak ponad 70 proc. przedsiębiorców, ponad 29 proc. ma stosunek pozytywny, a tylko 0,1 proc. negatywny. Warto jednak odnotować, że nastawienie do obywateli Ukrainy zmienia się wraz z wielkością firmy – najwięcej pracodawców o pozytywnym stosunku do Ukraińców znajdziemy w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 250 pracowników. Z drugiej strony, również w grupie największych przedsiębiorstw występują pracodawcy o negatywnym nastawieniu (3 proc.), których brakuje w średnich i małych firmach.

Płace w sektorze przedsiębiorstw pną się w górę, ale nadal pracownicy szukają powodów, dla których ten wzrost nie jest taki jak oczekiwany. Już prawie co drugi zatrudniony jest zadania, że napływ Ukraińców hamuje wzrost wynagrodzeń. Przeciwnie uważa połowa pracujących, a 8 proc. nie ma zdania. Obawy, że napływ pracowników z Ukrainy hamuje wzrost płac są częstsze wśród osób słabiej zarabiających (49 proc. osób z dochodami poniżej 2 tys. zł vs. 33 proc. wśród zarabiających ponad 4 tys. zł) oraz słabiej wykształconych (53 proc. osób o podstawowym wykształceniu vs. 35 proc. pracowników o wyższym wykształceniu).