Koniec z mandatami za brak prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego czy ubezpieczenia OC. Do końca roku kierowcy będą mogli wyświetlać kluczowe dokumenty w smartfonie czy terminalu mobilnym funkcjonariuszy policji.

Jak informuje sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa Kazimierz Smoliński, na koniec IV kwartału 2017 roku planowane jest przygotowanie aplikacji umożliwiającej dostęp do danych z dokumentów istotnych dla kierowców koniec IV kwartału 2017 r – zgromadzonych w tym przypadku bazie CEPiK2.0. Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada, że będzie to możliwe nie tylko za pośrednictwem smartfonu, ale także zwykłego telefonu (przez bramkę SMS) oraz urządzeń mobilnych, którymi posługują się policjanci.

Zapowiedź uproszczeń dla kierowców to efekt interpelacji poselskiej Tomasza Jaskóły z Kukiz’15. Parlamentarzysta w zapytaniu do szefa resortu infrastruktury i budownictwa stwierdził, że wobec możliwości dostępu do szczegółowej informacji o historii pojazdu za pośrednictwem portalu www.historiapojazdu.gov.pl, obowiązek posiadania przy sobie dokumentów podczas kontroli pojazdu jest pozbawiony sensu.

Jaskóła pytał, czy planowana jest zmiana przepisów w tym zakresie. W lutym ułatwienia dla kierowców w prawie o ruchu drogowym (w tym zniesienie obowiązku posiadania dokumentów przy kontroli) postulował jego klubowy kolega Paweł Szramka, jednak projekt ustawy jego autorstwa został odrzucony głosami PiS.

Obecnie za brak prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego pojazdu czy aktualnego OC podczas kontroli drogowej, kierowcy grozi mandat w wysokości 50 zł za brak każdego z dokumentów. Zmiana będzie możliwa dzięki przygotowywanej przez resort cyfryzacji usłudze mDokumenty, która od 11 maja tego roku jest w fazie pilotażowej – mieszkańcy Łodzi, Koszalina, Ełku i Nowego Wiśnicza już mogą posługiwać się niektórymi dokumentami w formie elektronicznej.

Obejrzyj wideo:
Minister Błaszczak: Wystąpimy po środki do Funduszu Solidarności UE