Ministerstwo Finansów odrzuca krytyczne opinie organizacji zrzeszających przedsiębiorców i rządowych prawników o ujawnieniu danych podatkowych 4,5 tys. największych polskich firm – informuje czwartkowy Puls Biznesu. – Będzie to korzystne rozwiązanie, obawy są nieuzasadnione – przekonuje resort.

Ministerstwo Finansów chce ujawnić dane o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT), a także m. in wysokości przychodów 4,5 tys. największych polskich firm. Są to przepisy nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. Dane miałyby być publikowane w internecie. Ministerstwo twierdzi, że działania firm należy poddać ''społecznej kontroli''. W opinii resortu, zmiany mają zniechęcić do stosowania wszelakich optymalizacji podatkowych. – Samo sformułowanie ''społecznej kontroli nad działalnością prywatnych podmiotów''budzi pewne złe skojarzenia i nie wydaje się właściwe – mówi przewodniczący konwentu BCC Wojciech Warski. Ekspert twierdzi, że zagrożenie może powodować błędna interpretacja danych. – To nie jest dobre rozwiązanie, żeby informacje, które stanowią tajemnice skarbową były publikowane bez żadnej możliwości komentarza, czy wytłumaczenia się ze strony przedsiębiorstw – mówi.

Konfederacja Lewiatan, w swoim komunikacie, zaznacza, że przyczyny tego, że podatek może być niższy w stosunku do osiągniętych dochodów, mogą być różne np. rozliczenie straty z poprzednich lat, działalność firmy w specjalnej strefie ekonomicznej, inwestowanie w innowacje. Wtedy, mimo wysokich dochodów, podatek może okazać się niski. Wojciech Warski uważa, że lepszym rozwiązaniem byłaby dostępność do danych, ale tylko na życzenie z uprzednią możliwością poinformowania dlaczego CIT ma daną wysokość. – Jest to połączenie pewnego interesu ogólnego z rozsądnie dozowaną tajemnicą skarbową– dodaje.

Pomysł Morawieckiego spotkał się z nie tylko z krytyką organizacji zrzeszających przedsiębiorców, ale również i Rządowego Centrum Legislacji (RCL). Rządowi prawnicy twierdzą, że nowelizacja pozostaje w sprzeczności z założeniami Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju i godzi w zaufanie relacji przedsiębiorca – państwo. Wiceprezes RCL Robert Brochocki w swoi stanowisku zaznacza, że projekt zawiera ''założenie nieuczciwości firmy'', co jest sprzeczne z przygotowywaną przez Ministerstwo Rozwoju Konstytucją Biznesu. Prawnik podkreśla, że kontrola podatników nie jest kompetencją społeczeństwa, ale państwa. Firma miałaby czas na opublikowanie danych do 30 września każdego roku. RCL krytykuje również to, że nowelizacja nie pozwala na składanie korekt przez przedsiębiorstwa, co może prowadzić do tego, że w systemie będą nieaktualne dane. Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2018 roku, a jej projekt pozwala na publikowanie danych podatkowych od 2012 roku – według RCL godzi to w zasadę niedziałania prawa wstecz.