W betonowych stawach pierwsze jesiotry pojawiły się kilka miesięcy temu. W ciągu 4-5 lat Gospodarstwo Rybackie „Lubicz” ma hodować kilkaset ton tych ryb.

Zbudowana w latach 70. ubiegłego wieku pstrągarnia w Lubiczu Górnym należy do większych tego typu obiektów w Polsce. Bywały lata, że w kilkudziesięciu betonowych stawach produkowano i 300 ton pstrągów rocznie. Miejsce to doskonale kojarzy wielu mieszkańców Torunia, którzy chętnie podjeżdżali do Lubicza po świeżą rybę. Niestety, ten czas się już skończył. - Obiekt będzie całkowicie zamknięty dla osób z zewnątrz, nie będzie żadnego kiosku, nie będziemy prowadzili tu sprzedaży ryb - ani detalicznej, ani hurtowej - zapowiada Marcin Pająk, prezes GR „Lubicz”, a zarazem kierownik produkcji w Gospodarstwie Rybackim „Gosławice”.

Drwęca coraz cieplejsza

To właśnie ta spółka z Konina, polski potentat jeśli chodzi o produkcję jesiotra, jesienią 2015 roku kupiła lubicką pstrągarnię z konkretnym planem dostosowania jej do hodowli jesiotrów pod kątem produkcji kawioru. - Do hodowli pstrąga obiekt w Lubiczu już się nie nadawał - tłumaczy Marcin Pająk. - To ze względu na zbyt wysoką temperaturę wody w Drwęcy, która latam dochodzi nawet do 26 stopni Celsjusza. Na szczęście jesiotrom to nie przeszkadza.

Ale ta pstrągarnia była w ruinie. Musieliśmy w ten obiekt zainwestować, i to grube miliony. Gruntownie go przebudowaliśmy i dostosowaliśmy do współczesnych wymogów. Wbudowaliśmy w niego system oczyszczania wody, we wszystkich stawach rozprowadziliśmy instalację natleniania, wyremontowaliśmy drogi, place i budynek biurowy. Obecnie kończymy już tę inwestycję, pozostały nam jeszcze prace wykończeniowe i kosmetyczne, ale już można powiedzieć, że w Lubiczu mamy bardzo nowoczesny obiekt hodowlany. W ciągu 4-5 lat będziemy w nim hodować kilkaset ton jesiotrów - rosyjskich i syberyjskich.

Na razie trwa rozruch

Pierwsze ryby umieszczono w betonowych stawach kilka miesięcy temu. Specyfika tej hodowli sprawia, że do poszczególnych stawów wpuszcza się jesiotry w różnym wieku: dwu-, trzy-, pięcioletnie, które dokarmia się specjalnie dobranymi paszami. W takiej hodowli trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo na efekt finalny trzeba czekać osiem, a nawet i dziesięć lat. - Obiekt w Lubiczu, podobnie jak „Gosławice”, jest obiektem hodowlanym - dodaje Marcin Pająk. - Dojrzałe jesiotry są następnie przewożone do naszego gospodarstwa w Rusi w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie znajduje się również nowoczesna przetwórnia ryb. To w niej z samic jesiotrów wydobywa się ikrę i produkuje kawior. Te ryby są następnie sprzedawane na mięso.