W Chinach obraz makroekonomiczny wynikający z ankiet PMI staje się coraz lepszy, Indie odbiły od dna, a Europa wróciła na „właściwe” tory.

Azja – kolejny dobry odczyt w Chinach. Indie znowu powyżej 50 pkt.

Po lipcowym tąpnięciu, wynikającym z wprowadzenia reformy podatkowej, indeks PMI w Indiach wyraźnie odbił. Nowe zamówienia i produkcja urosły, przedsiębiorstwa zatrudniały nowych pracowników i zwiększyły inwestycje w aktywa obrotowe, a wzrost cen półfabrykatów znalazł się na jednorocznym minimum. Wprowadzenie zmian w systemie podatkowym spowodowało, że wielu zamawiających, zarówno konsumentów, jak i producentów, wstrzymywało swoje decyzje zakupowe z uwagi na brak pełnej wiedzy dotyczącej tego jak będzie funkcjonowała gospodarka w nowym układzie. W sierpniu sytuacja znacząco się poprawiła.

Producenci, posiadający już dostateczną wiedzę, ruszyli na zakupy. Sugerujemy pilnie obserwować dane napływające z indyjskiej gospodarki, w kontekście bardzo słabego odczytu dynamiki PKB za II kwartał roku kalendarzowego, w którym odczuwa się jeszcze skutki demonetyzacji. Uważamy, że jeżeli indeksy PMI dostatecznie mocno się nie poprawią, kolejne kwartały mogą stać pod znakiem spadku dynamiki PKB. Uważamy jednak, że w nieco dłuższej perspektywie wprowadzenie zunifikowanego systemu podatkowego dotyczącego daniny od wartości dodanej będzie ogromnym impulsem rozwojowym dla indyjskiej gospodarki.

Xi Jinping może mieć powody do zadowolenia. Kolejny odczyt indeksu PMI okazał się pozytywny. Odnotowano najwyższy wzrost „nowego biznesu” od ponad trzech lat, a eksport wzrósł najmocniej od 7 lat. Skutkiem tego chińskie przedsiębiorstwa zwiększały swoją produkcję i intensyfikowały aktywność zakupową. To również przełożyło się na sentyment w sektorze przemysłowym, który jest najwyższy od 5 miesięcy. Markit zwraca jednak uwagę, że zarówno ceny półfabrykatów, jak i ceny gotowych produktów w dalszym ciągu rosną, powodując rosnącą presję inflacyjną. Z perspektywy globalnego wzrostu gospodarczego to dobra informacja, ponieważ w ostatnich latach to właśnie wzrost cen w chińskich fabrykach głównie odpowiadał za inflację w globalnej gospodarce, której w tej chwili w dalszym ciągu tak bardzo brakuje. Składowe indeksu PMI sugerują również, że działania rządu zmierzające w kierunku zmiany sposobu funkcjonowania gospodarki są skuteczne, a globalna sytuacja makroekonomiczna poprawia się. Biorąc pod uwagę ostatnie wzrosty cen na rynkach surowcowych, zwłaszcza miedzi, można oczekiwać, że kolejne miesiące powinny być korzystne dla chińskich producentów.

Europa wraca na właściwe tory. Polska przyspieszy?

W strefie euro indeks PMI ponownie znalazł się w okolicy najwyższych poziomów od 2011 roku, przede wszystkim dzięki wzrostowi popytu wewnętrznego oraz zamówieniom z zagranicy. Co istotne, poprawa została odnotowana w większości krajów, a kilkuletnie maksima odnotowano w Austrii, Holandii, Włoszech, Francji, czy Grecji. Przedsiębiorcy uważają, że silne euro prawdopodobnie obniży ich konkurencyjność na rynkach międzynarodowych. Z drugiej strony oczekują, że poprawa sytuacji będzie kontynuowana. Również puchnące portfele zamówień i rosnące opóźnienia w dostawach sugerują, że obraz wyraźnej poprawy makroekonomicznej w Europie ma szansę być kontynuowany. Zwłaszcza, że przedsiębiorcy już od jakiegoś czasu przerzucają rosnące koszty produkcji na finalnych odbiorców, co jednak nie zniechęca ich do zwiększania aktywności zakupowych. W strefie euro więc faza ekspansji ma się bardzo dobrze.

Pozytywny obraz sektora przemysłowego wyłania się również z publikacji raportu na temat polskiego indeksu PMI. Sierpniowe dane sygnalizują silny wzrost w sektorze przemysłowym, a poprawa opiera się na wzroście produkcji i liczbie nowych zamówień. Co ważne, dynamika wzrostu cen wyrobów gotowych przyspieszyła, a poziom zaległości produkcyjnych wzrósł po raz pierwszy od dwóch i pół roku. Zwracamy uwagę, że optymizm biznesowy utrzymał się na wysokim poziomie. To sygnalizuje, że polskie przedsiębiorstwa spodziewają się poprawy warunków gospodarczych w Polsce w nadchodzącym czasie. Biorąc pod uwagę, coraz większe kłopoty firm ze znalezieniem pracowników w wyniku sytuacji na rynku pracy, naszym zdaniem niezrealizowane zamówienia mogą coraz wyraźniej rosnąć, co powinno przełożyć się także na wzrost cen produktów końcowych. To zaś oznacza, że wzrost inflacji, również z powodu rynku pracy, w perspektywie następnych kilku miesięcy jest nieunikniony.

USA i Ameryka Łacińska – Brazylia potwierdza ekspansję w przemyśle

Według sierpniowych danych opracowywanych przez Markit, produkcja w Stanach Zjednoczonych rośnie w umiarkowanym tempie, zatrudnienie rośnie najszybciej od 6 miesięcy, a wzrost cen produkcyjnych i cen finalnych przyspieszył. Indeks PMI wciąż pozostaje powyżej poziomu 50 pkt, co oznacza, że sytuacja w amerykańskiej gospodarce poprawia się. Niestety ostatnia publikacja sugeruje najsłabszą poprawę w sektorze przemysłowym obserwowaną na przestrzeni ostatniego roku. Analitycy Markitu prognozują, że relatywnie słabe odczyty indeksu dla sektora przemysłowego mogą ciążyć gospodarce w III kwartale. Jednocześnie ankiety dostarczyły danych potwierdzających poprawę popytu wewnętrznego.

W Brazylii indeks PMI znalazł się na najwyższym poziomie od trzech miesięcy. Odnotowano najwyższy wzrost zamówień eksportowych od kwietnia 2016 roku, a przedsiębiorcy zwiększali skalę zakupów i produkcji. Co prawda bezrobocie w dalszym ciągu rośnie, ale spadek liczby etatów jest najniższy od maja br. Ceny produkcyjne, w wyniku wzrostu kosztu energii oraz podatków, sprawiły, że firmy przeniosły część kosztów na klientów, podnosząc ceny. To sugeruje, aby być ostrożnym w szacowaniu skali dalszych obniżek stóp procentowych przez brazylijski bank centralny, chociaż oficjalnie informował, że zamierza pozostać na ścieżce luźnej polityki monetarnej. Dane potwierdzają, że gospodarka brazylijska, mimo licznych skandali politycznych i ogromnej niepewności, próbuje w dalszym ciągu się podnosić.

Obejrzyj wideo
To nie pracownicy najniższego szczebla są najbardziej poszukiwani