Aż 91. proc wniosków o refundację zabiegu transgranicznego stanowią te, które dotyczą zaćmy – wynika z raportu NIK. Mimo wzrostu zainteresowania leczeniem za granicą, na zabieg usunięcia zaćmy wciąż trzeba czekać. W niektórych regionach kraju nawet pięć lat

Na refundowany zabieg usunięcia zaćmy w ubiegłym roku czekało 540 tys. osób. Czas oczekiwania na operację zależy od regionu – na Pomorzu to nawet pięć lat. To właśnie dlatego Polacy coraz częściej decydują się na prywatne, zagraniczne leczenie. Według raportu Najwyższej Izby Kontroli wprowadzenie dyrektywy transgranicznej wcale nie poskutkowało łatwiejszym dostępem do usług medycznych w kraju. Wyjątkiem nie jest lecznie zaćmy - poprawa nastąpiła tylko w zakresie przypadków pilnych. Natomiast w wyniku coraz większej liczby rozpoznań zaćmy, w tzw. przypadkach stabilnych kolejki znacznie się wydłużyły, co oczywiście przełożyło się na czas oczekiwania na zabieg. Według NIK ten wzrost nastąpił mimo działań NFZ takich jak: zwiększenie środków przeznaczonych na takie świadczenia, zmian ich wycen, czy renegocjacja umów.

Dyrektywa transgraniczna umożliwiła zwrot kosztów za leczenie w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej. W trakcie prac legislacyjnych nad ustawą wyrażano obawy, że polski system zdrowia będzie nadmiernie obciążony refundacjami na leczenie za granicą. Okazały się one bezzasadne. Na realizację nowych zobowiązań NFZ przeznaczył miliard złotych na lata 2014-2016. W tym okresie z funduszy wydano jednak jedynie 26 milionów złotych.

Ustalenia kontroli Najwyższej Izby Kontroli (NIK) wskazują, że największą barierą w wykorzystaniu możliwości leczenia poza granicami kraju było samodzielnie sfinansowanie takiego zabiegu. Refundacje od NFZ są przyznawane bowiem dopiero po zakończeniu leczenia.

Aż 50 proc. Polaków jest zainteresowanych podróżą, w celu podjęcia leczenia – wynika z badania Eurobarometru, przeprowadzonego w październiku 2014 roku. Ponadto, z danych Komisji Europejskiej wynika, że Polacy są najbardziej zainteresowani leczeniem transgranicznym, biorąc pod uwagę wszystkich mieszkańców Unii Europejskiej.

Najwyższa Izba Kontroli wnioskuje do Ministerstwa Zdrowia m. in o uproszczenie procedury zwrotów kosztów opieki zdrowotnej, uzyskanej w innym niż Polska kraju członkowskim Unii Europejskiej.