Najwięcej zapytań o ratalne finansowanie leczenia i zabiegów medycznych dotyczy stomatologii (66 proc.), okulistyki (18 proc.) oraz operacji plastycznych i estetycznych (18 proc.).

Najczęściej finansowanym obszarem wciąż pozostaje stomatologia (66 proc.). Tutaj prym wiedzie implantologia i protetyka (32 proc.), ortodoncja (21 proc.) oraz inne, np. stomatologia zachowawcza i estetyczna (13 proc.).

– Największy wzrost zapytań dotyczył rehabilitacji (65 proc.), leczenia uzależnień (53 proc.), leczenia bezpłodności (33 proc.) i ortopedii (22 proc.). Trzeba jednak pamiętać, że wszystkie te obszary wciąż stanowią niewielki procent wszystkich zapytań od klientów (łącznie około 10 proc.) – tłumaczy Krzysztof Sokalski, Prezes Medical Finance Group MediRaty.

Kim są wnioskujący?

Połowa wnioskodawców deklaruje, że nie ma innych zobowiązań wobec banków lub instytucji finansowych, a 25 proc. spłaca miesięcznie nie więcej niż 500 zł wszystkich rat kredytów i pożyczek. Wnioskujący – w większości przypadków – prowadzą gospodarstwa domowe, w których wszyscy członkowie mogą się samodzielnie utrzymać. Tylko 20 proc. osób ma na utrzymaniu jedną lub więcej osób. Większość z wnioskodawców (70 proc.) stanowią pracownicy etatowi, tylko 10 proc. to osoby zatrudnione na umowę o dzieło/zlecenia, kolejne 10 proc. prowadzące własną działalność gospodarczą. Pozostałe 10 proc. to renciści, pracownicy na kontraktach i inni- wynika z danych Medical Finance Group.

- Warto odnotować, że wśród wnioskujących dominują kobiety (75 proc.). Prym wiodą osoby w wieku 36-50 lat stanowiące blisko 40 proc. pacjentów składających wnioski o pożyczkę na leczenie. – W tej grupie wiekowej znajdują się osoby, które mogą skupić się na swoich potrzebach i jednocześnie dysponują dochodami pozwalającymi na korzystanie z prywatnych usług stomatologicznych czy estetycznych – podkreśla ekspert.

Gdzie mieszkają?

Najwięcej wnioskodawców mieszka w województwach: mazowieckim (22 proc.), śląskim (20 proc.), dolnośląskim (14 proc.), wielkopolskim (11 proc.) i małopolskim (10 proc.). W tych regionach znajduje się również najwięcej placówek medycznych i klinik. Pozostałe województwa jednak szybko doganiają te z bardziej rozwiniętą infrastrukturą usług. Najbardziej widać to po woj. podkarpackim, pomorskim i zachodniopomorskim. Z kolei zapytania od klientów z województwa lubelskiego stanowią tylko 1.5 proc wszystkich zapytań.

Ile zarabiają i ile pożyczają?

Największy przyrost wniosków (aż 33 proc. w skali roku) zaobserwowano wśród osób zarabiających od 3,5 tys do 5 tys zł netto miesięcznie. Większość zapytań (blisko 70 proc.) pochodzi jednak od osób, których dochody nie przekraczają 2,5 tys zł netto, a 13 proc. od osób, których zarobki są niższe niż 1,5 tys zł netto miesięcznie.

– Klienci, dysponując wyższymi zarobkami, coraz częściej rozważają korzystanie z komercyjnych usług stomatologicznych, estetycznych i medycznych. W grupie z niższymi zarobkami jest natomiast największy popyt na finansowanie usług poprawiających stan zdrowia i urody, a tego typu decyzje często są traktowane jak inwestycja w siebie – wyjaśnia Sokalski.

Średnia kwota finansowania zabiegów w systemie MediRaty w I kwartale br. wynosiła 5,2 tys zł, najniższe zaciągnięte zobowiązanie to 450 zł, a najwyższe 50 tys zł. Pacjenci coraz częściej decydują się na procedury, które wykorzystują nowoczesne technologie i są kosztowne, ale gwarantują doskonałe efekty.

OBEJRZYJ WIDEO:
Koniec dopłat w MdM. Polacy mają na to sposób