Przedstawione przez Główny Urząd Statystyczny dane pokazują, że stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 7,1 proc. W porównaniu z analogicznym okresem w zeszłym roku oznacza to spadek o 1,5 p.p. Zdaniem eksperta mimo przewidywań MRPiPS są to zaskakujące dane ze względu na sezon wakacyjny. W okresie letnim bezrobocie powinno spadać z powodu dobrej koniunktury na rynku pracy. Wyraźnie widać, że obserwowane od początku roku dynamiczne zmniejszanie się stopy bezrobocia powoli będzie hamować.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że bez pracy jest 1,140 mln Polaków. Na przestrzeni ostatniego roku odnotowaliśmy spadek liczby osób bezrobotnych o 221,5 tys.

W styczniu stopa bezrobocia wynosiła 8,6 proc.. To oznacza, że do lipca zmniejszyła się o 1,5 p.p. Jeśli spojrzymy na wynik miesiąc wcześniej to okaże się, że znaczącego spadku już nie ma. Oczywiście na koniec roku należy oczekiwać bezrobocia poniżej 7 proc., ale to tempo spadku w II połowie roku będzie znacznie mniejsze. Wynika to z faktu, że większość osób, która szukała zatrudnienia już je znalazła. Większość Polaków pozostająca bez pracy to osoby długotrwale bezrobotne – ich odsetek wynosi 56,5 proc. Skłonienie tych ludzi do zasilenia rynku pracy to nie tylko zaoferowanie im miejsca zatrudnienia, ale przede wszystkim pomoc w przezwyciężeniu barier społecznych. W efekcie mimo, że wciąż istnieje duży potencjał do spadku bezrobocia to jednak powoli zbliża się moment, kiedy osiągniemy rekord, który ciężko będzie już pobić.

Wciąż widać duże zróżnicowanie poziomów bezrobocia w największych miastach i w mniejszych powiatach. Niejednokrotnie mamy do czynienia z sytuacją, że różnice potrafią być naprawdę duże i to w niewielkiej odległości. W największych miastach w kraju stopa bezrobocia jest najmniejsza i wynosi ok. 2-3 proc., a kilkanaście albo kilkadziesiąt kilometrów dalej jest ono dwucyfrowe. Przykładem powiat szydłowiecki, gdzie bezrobocie wynosi blisko 26 proc. mimo, że jest tylko 120 kilometrów od Warszawy. Jednocześnie firmy ciągle potrzebują pracowników. To pokazuje, że wciąż wielu Polaków bez pracy, nie decyduje się na dojeżdżanie do innego miejsca, gdzie o zatrudnienie dużo łatwiej. Gdyby ta tendencja się zmieniła to bezrobocie mogłoby jeszcze znacząco się zmniejszyć. Paradoksalnie ludzie wolą wyjechać za pracą do innego państwa niż przeprowadzić się do innego regionu w naszym kraju.

Obejrzyj wideo:
Minister Błaszczak: Wystąpimy po środki do Funduszu Solidarności UE