Sejm w większości głosów (254) zagłosował za uchwaleniem ustawy ograniczającej handel w niedziele. Przeciw było 156 posłów, a dwudziestu trzech wstrzymało się od głosu.

Pozytywnie o ustawie ograniczającej niedziele wypowiadał się Kukiz'15 Jarosław Porwich. - Ta ustawa nie jest idealna,ale jest bardzo dobra. Jak stwierdził, ta ustawa "da oddech wielu Polakom". Wcześniej poseł Nowoczesnej Krzysztof Truskolaski podkreślał, że zmiany uderzą w studentów, którzy pracują dorywczo.

Jeszcze zdążysz skorzystać z promocji! Po prostu KLIKNIJ!

Jeszcze zdążysz skorzystać z promocji. Black Friday trwa przynajmniej przez weekend, a oto najlepsze promocje online!

Zakaz ma być wprowadzany stopniowo. PiS zaproponował, żeby od marca przyszłego roku tylko pierwsza i ostatnia niedziela miesiąca były handlowymi. Jeszcze kilka tygodni temu sklepy miały być zamknięte w co drugą niedzielę. - Trzy miesiące są z pięcioma niedzielami, pozostałe z czterema. Stąd właśnie taka formuła, łatwiej zapamiętać - przekonuje poseł Janusz Śniadek z PiS, który koordynuje prace nad ustawą.

Od 2019 roku zrobimy zakupy tylko w ostatnią niedzielę miesiąca. Od 2020 roku ma obowiązywać zakaz prawie we wszystkie niedziele - wyjątkiem będą weekendy przed świętami. - W roku 2020 dochodzimy do stanu z projektu obywatelskiego - podkreśla Śniadek, nawiązując do ustawy złożonej rok temu przez NSZZ „Solidarność”. Związkowcy ostatnio mocno krytykowali pomysł ograniczenia handlu tylko w co drugą niedziel

ę.

W związku z zakazem Polacy najbardziej (51 proc. respondentów) obawiają się kolejek i korków w soboty poprzedzające niedziele z zakazem. 46 proc. pytanych zwraca uwagę na brak dostępu do restauracji czy kin w centrach handlowych. 44 proc. osób obawia się rozróżniania niedziel. Tyle samo Polaków przewiduje wzrost cen w małych sklepach, których nie obejmie zakaz, a także zwraca uwagę, że odbiera się im możliwość wyboru formy spędzania wolnego czasu i utrudnia zrobienia dużych, rodzinnych zakupów.