- To właśnie pracownicy są inicjatorami tej inicjatywy. To oni w ilości 500 tysięcy podpisali się pod tym, to ap ropo utraty pracy. Dzisiaj praca wymaga czterech niedziel wolnych, a oni tego nie posiadają. Ja nie chcę tak na to patrzeć. Dlatego, że wszyscy ci, którzy chcą, żeby sklepy były w niedziele otwarte, niech sobie te sklepy założą- tłumaczy w rozmowie z AIP Marek Jakubiak, przedsiębiorca, poseł Kukiz'15. - Trzeba popatrzeć na badania, jak zamyka się małe sklepy i z jakiego powodu. Małe sklepy się zamyka dlatego, że cały niedzielny popyt biorą na siebie hipermarkety. Zamykając hipermarkety, otwieramy małe sklepy. Niech chociaż w niedziele i soboty maja sprzedaż i mają czym zapłacić za czynsz- dodaje.

Solidarność postulowała wprowadzenie zakazu handlu we wszystkie niedziele. I ten wniosek zostanie uwzględniony, ale dopiero od 2020 roku. Handel w niedziele będzie bowiem ograniczany stopniowo. Już w 2019 roku tylko do jednej, ostatniej niedzieli miesiąca. ale poszerzona została z kolei liczba punktów, w których handel w niedziele będzie dozwolony. Handel w niedziele będzie mógł być prowadzony m.in na dworcach kolejowych i portach lotniczych, a także m.in. w piekarniach, cukierniach i lodziarniach. Zakaz nie będzie także dotyczył np. giełd rolniczych. Dozwolony będzie też handel internetowy. Niezmieniona zostanie również zasada, że sklep będzie mógł być otwarty, jeśli za ladą stanie sam właściciel.


- Ja się wychowałem wśród zamkniętych sklepów w niedziele. Te dni były dla rodzin. Dzisiaj ciężko to wytłumaczyć. Być może trzeba tak do tego podejść: skoro nie ma gdzie pójść, to ten czas trzeba poświęcić rodzinie. Dzisiaj w tym pędzie „facebookowo- twitterowym” i wszechobecnych galeriach handlowych wytracamy wzajemny czas dla siebie, zapominamy jak się rozmawia- dodaje Jakubiak.