25 tysięcy sztuk na cały świat - tyle oficjalnych srebrnych monet, przedstawiających każdą z dyscyplin olimpijskich, wyemitował Koreański Bank Centralny z okazji XXIII Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczang. To najmniejsza limitacja w historii zimowych zmagań olimpijskich. Unikalne kolekcje nawiązują do rywalizacji sportowej i dziedzictwa kulturowego Korei Południowej, gospodarza igrzysk. Do Polski trafi ułamek światowej limitacji tych pięknych monet.

- Korea Południowa zdecydowała się na rekordowo niski nakład monet olimpijskich, co sprawia, że są one rozchwytywane przez kolekcjonerów na całym świecie. Cztery lata temu z okazji igrzysk w Soczi wyemitowano o 10 tysięcy egzemplarzy więcej, a w Vancouver po 45 tysięcy sztuk każdego motywu – tłumaczy Adam Zieliński, dyrektor zarządzający Skarbnicy Narodowej, jedynego oficjalnego dystrybutora w Polsce monet olimpijskich z Pjongczang.

Rewers jest wspólny dla wszystkich 16 monet w serii. Przedstawia oficjalne logo Zimowych Igrzysk Olimpijskich Pjongczang 2018. Znajdujący się tam symbol pochodzi z koreańskiego alfabetu.

To pierwsza spółgłoska w nazwie Pjongczang, która wyraża harmonię nieba, ziemi i człowieka. Symbol występujący w logotypie również został zaczerpnięty z alfabetu gospodarzy. Nawiązuje do śniegu, lodu oraz sportów zimowych. Awers każdej ze srebrnych monet przedstawia wybraną dyscyplinę sportową. „Znajdziemy tam uwielbiane przez polskich kibiców skoki i biegi narciarskie, biathlon czy łyżwiarstwo szybkie. Mam wielką nadzieję, że monety te upamiętnią wielkie sukcesy polskich sportowców na nadchodzących igrzyskach” – mówi Adam Zieliński.

Fragment koreańskiego święta na złotej monecie

Oprócz serii srebrnych monet, kolekcjonerzy i kibice będą mogli również cieszyć się złotymi emisjami. Na awersie złotej monety o wadze jednej uncji ukazano obrzęd praktykowany podczas koreańskiego święta narodowego z okazji pierwszej pełni w roku – Jwibulnori.

Zobacz galerię

- Zabawa ta polega na tańcu ze specjalnymi, zapalonymi koszami, umieszczonymi na mocnym i solidnym sznurku. Dzieci i dorośli kręcą w powietrzu koszami, tworząc przy tym piękne, ogniste kręgi. Jwibulnori to nie tylko ciekawy sposób na świętowanie. Koreańczycy wierzą, że zabawa ma też wpływ na dobre zdrowie – tłumaczy Adam Zieliński.

Światowa limitacja tej monety to zaledwie 4 500 sztuk, a wybito ją z uncji złota próby 999/1000.

Historia numizmatyki olimpijskiej

Mimo że zwyczaj wybijania monet z okazji igrzysk sięga starożytności, to nowożytne zawody doczekały się ich dopiero w 1951 roku. Moneta na XV Letnie Igrzyska Olimpijskie (Helsinki, 1952) została zaprojektowana przez Matti Visanti. Fiński architekt stworzył dość surowy, ale jednocześnie bardzo wzniosły projekt. Dodatkowo, ze względu na niewielką limitację tej pierwszej emisji (18 500 egzemplarzy), moneta ta jest uważana dzisiaj za białego kruka olimpijskiej numizmatyki. Od tamtego czasu wybijanie monet z okazji igrzysk stało się nieodłączalną tradycją tego wydarzenia.