Czy najstarszy, prywatny zakład przetwórstwa mięsnego z gminy Siedlec zamyka działalność? Wszystko na to wskazuje. Plotki o tym, że firma z Kopanicy zamyka datowaną od 1989 roku działalność słychać było już w połowie grudnia.

Wtedy też zadzwoniliśmy do siedziby, aby u samego źródła sprawdzić informację. - Potwierdzam, że zamykamy działalność - powiedział wówczas Gracjan Kiciński, jednak nie chciał zbyt szeroko komentować tej sprawy. Pytany o powody wskazał m.in. na dużą konkurencję ze strony supermarketów, które oferują konfekcjonowane wyroby mięsne. Przy takich ilościach sprzedawanego tam towaru, gdy sieć handlowa może negocjować atrakcyjną cenę, nasi wytwórcy dysponujący nie wielką siecią sprzedaży ponoć nie mają żadnych szans na równą walkę.

A może szukając zbytu postawić na bardziej indywidualną produkcję? Towary droższe, ale wyrabiane bardziej tradycyjnie. Nie na tak masową skalę...

Chyba też nic z tego, skoro wyroby Gracjana Kicińskiego nie raz zdobywały nagrody na mniejszych i większych konkursach tradycyjnych wędlin i przetworów. Kilka dni temu zapowiedziane plotki chyba stały się faktem, bo ekipy zabrały wyposażenie sklepu firmowego z Wolsztyna, przy ul. 5 stycznia. W urzędzie pracy jednak żadnego zwolnienia grupowego nikt nie zgłaszał. Przynajmniej na razie...

STREFA BIZNESU NA FACEBOOKU. ZOBACZ