Next Generation to dwa dni warsztatów i prelekcji z sukcesorami firm rodzinnych, które odbyły się 19-20 października w Blow Up Hall 50505 w Poznaniu.

- To spotkanie tylko drugiego pokolenia, rodzice nie mają tu wstępu – mówi dr Adrianna Lewandowska prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego, organizator wydarzenia.

- Rozpoczynamy od gry. Jesteście Państwo pogrupowani, każdy z was otrzymał karteczkę z pytaniami, które musi zadać kilku kolejnym osobom. Dzięki tej zabawie nie tylko bliżej się poznamy, ale poznacie też samych siebie. Swoje kompetencje – tak rozpoczął się, odbywający się w Poznaniu, kongres Next Generation.

Udział w nim bierze prawie 200 sukcesorów z całej Polski. Przyjechali do stolicy Wielkopolski, na zaproszenie Instytutu Biznesu Rodzinnego, by pozyskać unikatową wiedzę od międzynarodowej klasy ekspertów oraz od swoich rówieśników, którzy zmagają się z podobnymi problemami i wyzwaniami na drodze sukcesji.

Czytaj też:
Następne pokolenie o wyzwaniach

– Działamy warsztatowo. Model nauczania ex cathedra już minął. Uczestników kongresu jest znacznie więcej niż w zeszłym roku. To dobry zwiastun, że drugie pokolenie poważnie bierze pod uwagę objęcie firmy po rodzicach – mówi dr Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego. – Sukcesorzy, po takich warsztatach mają mieć więcej pewności, że idą własną drogą. Ich szczęście jest najważniejsze i przekłada się na relacje rodzinne, a także na przyszłe prowadzenie biznesu.

Adrianna Lewandowska zwraca uwagę, że sukcesja przypomina sztafetę. Niestety, nie każdy nestor chce przekazać pałeczkę, nie każdy też sukcesor ją przejąć. – Drugie pokolenie musi mieć świadomość posiadanych kompetencji. Czasem się okazuje, w trakcie prowadzenia warsztatów, że nie każdy nadaje się, by prowadzić biznes po rodzicach. Z kolei rodzice muszą dać większą swobodę młodym, którzy nierzadko chcą iść swoją ścieżką – tłumaczy dr Lewandowska.

Z badań przedsiębiorczości studentów GUESSS przeprowadzonego przez Instytut Biznesu Rodzinnego, wynika że zdecydowanych by prowadzić biznes po rodzicach jest zaledwie 8,1 proc. sukcesorów. Bezpośrednio po zakończeniu studiów sukcesorzy widzą się najczęściej jako pracowników na etatach w sektorze MSP bądź w korporacjach. Co dziesiąty sukcesor planuje bezpośrednio po studiach założyć własny start-up, który powinien zweryfikować jego gotowość do bycia właścicielem firmy.

Info z Polski