Premier Donald Tusk kazał swoim ministrom obciąć wydatki o siedemnaście miliardów złotych. Dał im na to pięć dni. Termin upływa w piątek.

- To jest nierealne, by dokonać takich cięć w ciągu kilku dni – twierdzi Janusz Jankowiak, ekonomista Polskiej Rady Biznesu. – Nikt z ekonomistów nie uwierzy, że mogłoby się to udać. Taki krok musiałby się wiązać z wykreśleniem jednej poważnej pozycji budżetowej, a na to rząd się nie zdecyduje. Propozycja premiera wskazuje jednak dobry kierunek zmian, bo szukanie oszczędności jest w tej chwili sprawą priorytetową.

 

Nierealny budżet

Dlaczego? Obecny budżet jest nie do wykonania. Słabnąca złotówka i wszechogarniający Europę i Stany Zjednoczone kryzys finansowy powodują, że planowane przychody i wydatki państwa są coraz bardziej oderwane od rzeczywistości.

Premier zapewnił, że cięcia nie dotkną służby zdrowia i emerytów. Na razie największe oszczędności poczyniło Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które zlikwidowało 20 placówek zagranicznych i zmniejszyło fundusze na bankiety i prezenty. W innych resortach urzędnicy rozkładają ręce, albo milczą, czekając na decyzję ministrów.

Jednak od cięć nie ma ucieczki. Dotknąć one mogą oświatę, kulturę, ucięte zostaną przypuszczalnie budżety urzędów centralnych.



Komu zabiorą?



- Oszczędzanie to może mieć cztery fazy – mówi Janusz Jankowiak. – Pierwsza, którą już podjęto to cięcie wydatków o 5-10 proc. w skali roku, jednak to może przynieść zaledwie 2-3 mld zł rocznie. Już wiadomo, że to nie wystarczy. Trzeba będzie limit zwiększyć do 30 proc. To może przynieść 7 miliardów zł oszczędności. Gdy okaże się, że kryzys jest głębszy, niż przypuszczano, rząd może zdecydować się też na zamrożenie wydatków na poziomie, który uzna za słuszny, nawet powyżej tych 30 proc. Ostatnim krokiem, do którego dojdzie najszybciej w drugiej połowie roku jest nowelizacja ustawy budżetowej i powiększenie deficytu państwa. Być może rząd sięgnie do kieszeni pracujących i np. na czas kryzysu przywróci starą, wyższa od obecnej składkę rentową.

Rząd może ciąć też wydatki na budowę dróg i na walkę z bezrobociem.

 

Budżet:

70 proc. – wydatki sztywne:

- subwencja dla samorządów

- dotacja dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych

- obsługa długu krajowego

- składka do budżetu UE

- obsługa długu zagranicznego

 

30 proc. – pozostałe wydatki

- utrzymanie urzędów centralnych

- oświata i szkolnictwo wyższe

- kultura

- inwestycje