- Zostały mi szwedzkie i duńskie korony - mówi Marek Lipiński spod Torunia. - Niedużo: 65 i 50 koron. Gdy zsumuję je z innymi drobnymi zbierze się tego. Co można zrobić?

- Postarajmy się przywozić do Polski papierowe pieniądze, bo bilon jest bezwartościowy - doradza Paweł Majtkowski, główny analityk Expandera. - W takich sytuacjach nie mamy wielkiego wyboru. Sprzedaż egzotycznych walut w Polsce po powrocie jest nieopłacalna. Lokalne pieniądze powinniśmy wymienić jeszcze przed powrotem z urlopu na euro lub dolary. Najczęściej przypominamy sobie o tym dopiero na lotnisku, gdzie jest gorszy kurs. Trzeba się wtedy zastanowić, co jest bardziej opłacalne. Jeśli mają trafić do szuflady - wymieńmy, a jak wykorzystamy - weźmy ze sobą.

Spróbuj sprzedać
Warto poszukać kantoru jeszcze przed wyjazdem. Jednak jest to trudne. Punkty te nie skupują wszystkiego.

- Każdy kantor, który występuje po licencję do Narodowego Banku Polskiego musi wykazać listę walut, którymi będzie handlował - wyjaśnia Adam Walaszek, współwłaściciel toruńskiego Adam’sa. - Niektórych jest tak minimalny obrót, że się nie opłaca.

Są też ograniczenia co do wysokości sumy transakcji. - Wynikają one z kapitału kantoru - tłumaczy Walaszek. - Nie wolno kupić więcej niż tyle, ile ma się pieniędzy. Wszystkie transakcje o wartości 15 tysięcy euro i więcej muszą być raportowane. Zapobiega to praniu brudnych pieniędzy.

Czy pojawiają się klienci z rzadkimi walutami? - To bardzo sporadyczne przypadki - mówi pan Adam. - Ludzie wiedzą, że nie wymieniamy wszystkich. Widzą tablice. Przez 22 lata działalności spotkałem się tylko z kilkoma sytuacjami, przyniesiono wtedy pieniądze z Ekwadoru i Peru.

Na rachunek walutowy
Przy małych sumach, które pozostały po letnim wyjeździe jest to jednak nieopłacalne. Zapłacimy bowiem za założenie rachunku, przelewy, wydanie i obsługę karty płatniczej, wypłatę pieniędzy w bankomatach w Polsce i za granicą, a także koszty transakcji bezgotówkowych.

- Przyda się on tym, którzy mają przychody w obcych walutach, często robią przelewy walutowe, otrzymują takie lub po prostu wymieniają złotówki na waluty obce i odwrotnie - wyjaśnia Marta Bartoszczyk, rzeczniczka serwisu Walutomat.pl. - Konto dewizowe minimalizuje koszty związane z wymianą walut.

Gdy wszystko zawiedzie, przywiezione drobne możemy podarować znajomym, którzy wybierają się na wakacje.