Polacy w wieku 50+ stanowią zaledwie 15 proc. internautów kupujących online. W Unii Europejskiej - średnio więcej niż połowę. Polskie statystyki zaniżają przede wszystkim Polki w wieku powyżej 45 lat, które rzadko robią zakupy w sklepach internetowych. Nawet wtedy, gdy mają komputer i dostęp do Internetu.

Statystyki pokazują, że Polska jest najszybciej rosnącym rynkiem e-handlu w Unii Europejskiej. Jednak największym problemem polskiej branży e-handlu jest brak wyjścia poza dotychczasową główną grupę kupujących online. Tymczasem okazało się, że jest prawie dwumilionowa grupa potencjalnych klientów sklepów internetowych czy firm świadczących usługi finansowe, która z nich nie korzysta ze względu na tzw. wykluczenie cyfrowe.

Tak liczną grupę osób niemających dostępu do internetu lub niepotrafiących z niego korzystać stanowią Polki w wieku 45-70 lat, co wykazał raport Aasa „Polki wykluczone cyfrowo 2017”, opracowany we współpracy z Kantar Public.

Aż 78 proc. ankietowanych kobiet określa swoje umiejętności w zakresie zakupów online jako niskie lub wręcz bardzo niskie (1,6 mln). W przypadku korzystania z usług finansowych liczba ta wynosi aż 73 proc., co stanowi blisko 1,5 mln Polek.

To zupełnie inaczej niż w innych krajach Unii Europejskiej. Z danych Eurostatu wynika, że ponad 50 proc. emerytów i rencistów w UE dokonało w 2016 r. zakupów w sieci. Co ciekawe, osoby w wieku 55-74 lata są nawet bardziej aktywne, jeśli chodzi o liczbę transakcji, niż konsumenci między 16. a 24. rokiem życia. Z raportu Eurostatu wynika, że osoby w wieku 55-74 lata stanowią większą grupę korzystającą z usług #e-sklepów więcej niż sześć razy na kwartał (15 proc.), w przeciwieństwie do konsumentów w wieku 16-24 (13 proc.).

Obsługa komputera też szwankuje

Badanie pokazało, że najczęstszą przyczyną rzadkiego korzystania lub niekorzystania z internetu jest brak takiej potrzeby, jak deklaruje 58 proc. ankietowanych. Drugą w kolejności są kwestie związane z brakiem umiejętności obsługi komputera, tabletu, smartfona (26 proc.), brakiem takich urządzeń (24 proc.) czy samej sieci (17 proc.). Część respondentek mówi też o tym, że po prostu nie miał ich kto nauczyć korzystania z internetu (14 proc.). Co siódma badana nie korzysta z internetu, ponieważ jak dotąd nie otrzymała odpowiedniego wsparcia w zakresie edukacji informatycznej. Co ciekawe, aż 70 proc. wykluczonych cyfrowo kobiet nie odczuwa potrzeby poszerzenia swoich umiejętności w tym zakresie.

Czytaj też:
Drożej zapłacimy za gaz bo urzędnicy wymyślają przepisy za nic mając stan naszych portfeli

- Aby zbudować wśród kobiet wykluczonych potrzebę korzystania z internetu, a co za tym idzie - skłonić je do uzyskania takich umiejętności, warto odwołać się do ułatwień w komunikacji z najbliższymi - komentuje Urszula Krassowska, account director w Kantar Public. - Co więcej, to najbliżsi mogą pomóc w przełamaniu barier i włączeniu wykluczonych cyfrowo kobiet do społeczeństwa online.

Edukacja uwolni rezerwy

Jak się okazuje, z podobnymi wyzwaniami mierzyły się kraje skandynawskie, które dziś mogą się poszczycić jednym z najwyższych współczynników digitalizacji społeczeństwa. Włożono tam wiele wysiłku we wdrożenie zaawansowanych usług elektronicznych w służbie obywatelom, a także wysokich standardów cyberbezpieczeństwa. Postawiono też na najważniejszy aspekt - edukację społeczeństwa.

Aasa Polska, firma wywodząca się z Estonii i Finlandii, gdzie wskaźnik digitalizacji społeczeństwa jest jednym z najwyższych na świecie, prowadzi internetową akcję edukacyjną „Aasy Netu” w celu zachęcenia dojrzałych kobiet do podniesienia swoich umiejętności cyfrowych. Głównym narzędziem kampanii jest specjalna platforma internetowa Aasynetu.pl, gdzie osoby zainteresowane mają możliwość skorzystania z bezpłatnych multimedialnych materiałów instruktażowych ułatwiających postawienie pierwszych kroków w internecie.

Zamysłem organizatorów jest również zmotywowanie młodszych pokoleń do czynnego wspierania w nauce swoich mam, babć, sąsiadek i przyjaciółek - aby mogły być bliżej świata i bliskich. 20 proc. badanych kobiet jako mobilizujące wskazało bowiem otrzymanie pomocy ze strony drugiej osoby.

OBEJRZYJ WIDEO:
Co drugi Polak planuje w tym roku wyjechać na wakacje