Od 1 stycznia 2017 r. prywatni właściciele nieruchomości mogą bez zezwolenia wyciąć drzewa lub krzewy na swoich posesjach.

Możliwość taką daje nowelizacja ustawy o ochronie przyrody. Do tej pory, aby usunąć drzewo trzeba było wystąpić z wnioskiem do wójta lub burmistrza i czekać na zgodę. Teraz żadnej aprobaty nie potrzeba. W całym kraju pojawią się informacje o rosnącej liczbę wycinanych drzew. Zaniepokojeni są również mieszkańcy naszego rejonu. W ubiegłym tygodniu otrzymaliśmy informację od jednej z mieszkanek Kotowa, która alarmowała o wycięciu kilkunastu drzew na terenie wsi.

Zobacz też: Tragedia podczas wycinki drzew. Konar spadł na mężczyznę

Jak się okazało przeprowadzenie wycinki zleciły władze gminy: - W Kotowie w rejonie stawu rekreacyjnego z miejscami wypoczynku rosły potężne topole. które stanowiły realne zagrożenie dla pieszych, rowerzystów oraz przejeżdżających pojazdów. Decyzja o wycince została podjęta na wniosek sołectwa w ubiegłym roku jeszcze za czasów obowiązywania starej ustawy- mówi Sebastian Janelt z Urzędu Gminy w Granowie. Jak dodał, jeśli na terenie gminy pojawiłoby się zjawisko nadmiernej wycinki to w związku z tym, iż obecnie osoby prywatne nie są zobligowane do uzyskania jakiegokolwiek pozwolenia na wycinkę, samorząd nic nie może zrobić. - Gmina nie ma żadnego wpływu na liczbę usuwanych drzew, ani też nie ma możliwości prowadzenia rejestru usuwanych drzew. W przypadku stwierdzenia bezprawnej wycinki, możliwa jest kara, jednakże musi ona być poprzedzona stosowną procedurą- podsumował.

Wycinka drzew jest na wybranych obszarach, nadzorowana przez leśników: - Zwracamy uwagę na te miejsca, gdzie właściciele gruntów mogliby zrobić „pomyłkę” wycinając jakiś graniczny pomnik przyrody lub inne cenne drzewo i w razie zaistnienia takiej sytuacji będą wykorzystywać wszystkie instrumenty prawne, aby nie dopuścić do takich zdarzeń- wyjaśnia Tomasz Kałek z Nadleśnictwa Grodzisk.

STREFA AGRO NA FACEBOOKU. POLUB NAS!