Ceny wołowiny rosną od sierpnia. Tendencja wzrostowa powinna utrzymać się do końca tego roku.

Według danych MRiRW w październiku br. przeciętnie za kilogram skupowanego żywca wołowego rzeźnie płaciły 6,56 zł, czyli o 6 proc. więcej niż w lipcu br. i o 8 proc. więcej niż przed rokiem. Nieznaczny wzrost cen obserwowaliśmy również w pierwszej połowie listopada. Na przykład w drugim tygodniu listopada średnia cena skupu bydła rzeźnego wyniosła 6,62 zł/kg (w wadze żywej), czyli o 2 proc. więcej niż przed miesiącem i o 10 proc. więcej niż przed rokiem.

Wzrost cen żywca wołowego potwierdza Zbigniew Terlecki, rolnik z Budy Ruskiej (gm. Krasnopol).

– Widać, że wzrosła cena dobrego bydła – zauważa. – Teraz za kg żywca otrzymuję ponad 7 zł. A za dobrą sztukę to i powyżej 8 zł/kg.

Jak mówi za wyhodowane w swoim gospodarstwie bydło (50 proc. rasy limousine) otrzymuje nawet 2 zł/kg więcej niż rolnicy sprzedający bydło opasowe ras mlecznych. A ci, którzy mają czystą rasę limou­sine, otrzymują w skupie jeszcze wyższe ceny.

– Kształtowanie się cen skupu wołowiny na rynku krajowym uzależnione jest w dużej mierze od eksportu – podkreśla Magdalena Kowalewska, ekspert rynków rolnych BGŻ BNP Paribas.

Dodaje, że w 2016 r. około 83 proc. wyprodukowanego w Polsce mięsa wołowego trafiło za granicę.

Według prognoz Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej produkcja wołowiny w Polsce w 2017 r. może być o 8 proc. większa, w porównaniu z poprzednim rokiem i wyniesie około 543 tys. t (w masie poubojowej). Niestety, Polacy nadal spożywają bardzo mało tego mięsa. IERiGŻ ocenia, że w tym roku statystyczny Polak zje 2,2 kg wołowiny (będzie to stanowić jedynie 3 proc. całkowitej konsumpcji mięsa w Polsce). Tymczasem statystyczny mieszkaniec Unii Europejskiej w ciągu roku spożywa 10,8 kg wołowiny.

Jak wynika ze wstępnych danych MRiRW w okresie styczeń-sierpień z Polski wyeksportowano 256,4 tys. t mięsa wołowego, czyli o 8 proc. więcej niż w analogicznym okresie minionego roku. Gdzie trafia polska wołowina? Świeża i schłodzona przede wszystkim do Włoch (56,4 tys. t, o wartości 196,5 mln euro). Drugim, pod względem wielkości odbiorcą mięsa wołowego były Niemcy (31,3 tys. t). Na trzecim miejscu znalazła się Holandia (19 tys. t). Natomiast głównym odbiorcą mrożonej wołowiny jest Francja (8,7 tys. t), następnie Niemcy i Turcja.

W okresie styczeń-lipiec odnotowano również wzrost unijnego eksportu produktów wołowych z 443,8 tys. t do 511,2 tys. t, co w ujęciu rocznym oznacza wzrost o 15 proc.

– Za ponad jedną trzecią tego wzrostu odpowiedzialny był Hongkong, gdzie trafiło 56,7 tys. t tych produktów, czyli aż o 71 proc. więcej niż przed rokiem – zauważa Magdalena Kowalewska.

W dużym stopniu – ponad dwukrotnie – zwiększył się także wolumen wywozu produktów wołowych na Filipiny, wyniósł 26,9 tys. t.

Analityk BGŻ BNP Paribas oczekuje, że do końca tego roku utrzyma się dotychczasowa tendencja wzrostowa cen skupu wołowiny. W grudniu żywiec wołowy może być średnio o 3-7 proc. droższy w relacji rocznej.