Buraki cukrowe. Krajowa Spółka Cukrowa już od kilku lat przygotowywała się i dalej przygotowuje się do skutków uwolnienia rynku cukru

Zarówno Henryk Smirno (rolnik z Dolnego Śląska) jak i Dariusz Sieradzki (gospodarz z Mazowsza) pamiętają czasy, gdy niemal w każdej wsi uprawiano buraki cukrowe. - My też uprawialiśmy buraki do lat 90. - wspomina Sieradzki. - W tamtych czasach buraki uprawiało wielu rolników zajmujących się produkcją zwierzęcą, bo potrzebowali kiszonek. Wtedy kukurydzy nie wykorzystywano na taką skalę jak dziś.

Plony dobre, rolnicy mają nadzieję

Od 1 października 2017 r. nie obowiązują kwoty produkcyjne w sektorze cukru, więc niejeden rolnik zastanawia się nad zwiększeniem areału upraw lub powrotem do tej produkcji. - Wielu rolników już to zrobiło - twierdzi Marek Wawer, dyrektor Zakładu Doświadczalnego Radzików (pow. warszawski zachodni, woj. mazowieckie) należącego do Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin - PIB. - A jak będzie większa produkcja buraków, to będzie więcej cukru na rynku i ceny mogą spaść. My nie zamierzamy zwiększać powierzchni upraw, od lat burakami obsiewamy 80-100 ha. Tyle nam wystarczy ze względu na płodozmian.

- Rolnicy zechcą powiększać uprawy buraków lub wracać do tej produkcji, jeśli będzie się to im opłacać - mówi Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, który także jest plantatorem. - Gdyby ceny utrzymałyby się na obecnym poziomie, to czemu nie?

Buraki wykopywano w jego gospodarstwie 4 listopada. - Plon może być niezły, powyżej 70 ton - szacował Szmulewicz.

Nadprodukcja jest już widoczna

Krzysztof Nykiel, prezes Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego: - Jesteśmy już w okresie, kiedy nie obowiązują kwoty cukrowe oraz urzędowe gwarancje dotyczące ceny buraków cukrowych. Jednak zmiany regulacyjne obejmują nie tylko kwotowania i cen urzędowych, ale również całego kontekstu rynkowego - ostatnia reforma nie była proplantatorska, znacznie wzmocniła natomiast pozycję dominującą producentów cukru.

Zobacz też: Krzysztof Nykiel o zbiorach buraków, ochronie roślin i Forum Rolniczym [wideo]

Jego zdaniem zmiana uwarunkowań prawnych powoduje, że koncentracja produkcji cukru w Unii Europejskiej nadal postępuje: - W tym roku blisko 60 proc. tego produktu będzie pochodzić z Francji i Niemiec. Te dwa państwa wciąż umacniają swoją pozycję. Cała Wspólnota wyprodukuje ponad 20 milionów ton cukru, znacznie więcej niż przed rokiem. Od tego roku gospodarczego cały cukier wyprodukowany w UE może być sprzedany na rynku wewnętrznym, trzeba tylko znaleźć odbiorcę. Koniecznym jest zwiększenie eksportu, jednak nie będzie to takie proste w sytuacji, gdy na rynku światowym mamy nadprodukcję. To może wywołać pewną presję na rynku wewnętrznym.

I dodaje: - Tak jak to prognozowaliśmy - nadprodukcja cukru i spadek cen już są widoczne. Na rynku cukru mamy próbę sił, walkę cenową i szukanie odbiorców. Dwa, trzy lata po zniesieniu kwotowania będą kluczowe dla branży, dla kształtu europejskiego rynku cukru. Ten, kto przetrzyma momenty kryzysowe, poczyni odpowiednie inwestycje i będzie prowadził racjonalną politykę handlową, ten będzie w przyszłości czerpał korzyści z produkcji cukru.

Cukru jeszcze przybędzie

Sandra Malinowska, rzecznik prasowy Krajowej Spółki Cukrowej (największego producenta cukru w naszym kraju): - W ocenie KSC S.A., produkcja cukru w sezonie rozpoczynającym się 1 października 2017 roku zarówno w Polsce, jak i w całej Europie znacznie się zwiększy. W Polsce wstępne szacunki mówią o produkcji przekraczającej 2,2 miliona ton cukru przy konsumpcji około 1,7 miliona ton. W UE prognozuje się produkcję przekraczającą 20 milionów ton przy spożyciu około 17 milionów ton. Nadwyżka będzie musiała być wyeksportowana. Przy tak dużej nadwyżce podaży nad popytem oczywista jest presja na ceny, które niewątpliwie będą niższe niż obecnie. Również sytuacja na rynku światowym nie jest zbyt korzystna dla producentów cukru, gdyż ceny spadły do około 360 dolarów za tonę cukru białego.

Rzeczniczka dodaje, że KSC chce wykorzystać uwolnienie rynku do zwiększenia produkcji, która dotychczas była ograniczana kwotami produkcyjnymi i ekspansji zarówno na rynku europejskim, jak i światowym: - Liczymy się z trudniejszą sytuacją finansową w najbliższym sezonie, ale rynek cukru po początkowym rozchwianiu musi się ustabilizować i wówczas ci producenci, którzy wykorzystają okres uwolnienia rynku do umocnienia swojej pozycji rynkowej będą beneficjentami dobrej koniunktury. KSC chce być w tej grupie.

- Na razie cukrownie wykorzystują pełne moce przerobowe, więc rolnicy będą zwiększać uprawy buraków, jeśli będą mieli pewność, że ktoś je od nich kupi - dodaje Wiktor Szmulewicz.

- Krajowa Spółka Cukrowa S.A. już od kilku lat przygotowywała się i dalej przygotowuje się do skutków uwolnienia rynku cukru - dodała Sandra Malinowska. - Aby podnieść wydajność i efektywność procesu produkcji w 2014 roku zamontowano w Cukrowni Werbkowice ekstraktor wieżowy o wydajności 10.000 ton/dobę, a w 2017 zbudowano dwa zbiorniki do odkładania soku gęstego o łącznej pojemności 60.000 m3 (instalacja ta wykorzystywana jest w trakcie obecnej kampanii cukrowniczej). Odkładanie soku gęstego umożliwi zwiększenie przerobu dobowego, zoptymalizowanie długości kampanii, a tym samym podniesienie efektywności zarówno po stronie cukrowni, jak i plantatora. Z kolei w roku 2016 zamontowano w Cukrowni Kruszwica ekstraktor wieżowy o wydajności 12.000 ton/dobę, a w 2018 zbudowane zostaną również dwa zbiorniki do odkładania soku gęstego o łącznej pojemności 60.000 m3. W 2018 roku podobny zakres inwestycji zostanie zrealizowany w Cukrowni Nakło, a w 2019 roku w Cukrowni Krasnystaw. W chwili obecnej we wszystkich Cukrowniach Krajowej Spółki Cukrowej S.A. przerabia się obecnie ponad 60.000 ton buraków w ciągu doby.

Zobacz także: Obfite plony buraków cukrowych na Kujawach [zdjecia]

Krzysztof Nykiel uważa, że siłą europejskich firm cukrowniczych jest integracja pionowa - dzisiaj dwie trzecie produkcji pochodzi od przedsiębiorstw, których większościowymi właścicielami są plantatorzy buraków cukrowych: - Integracja pionowa zapewnia strategiczną niezależność, lepszą pozycję konkurencyjną, mniejszą niepewność, a tym samym większe możliwości inwestycyjne. Dlatego konieczna jest szybka decyzja rządu o prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej i jej sprzedaży plantatorom buraków związanym umowami ze spółką. Jeżeli plantatorzy są częścią systemu, to mogą czerpać z niego korzyści, a tylko to może zapewnić zrównoważony rozwój branży cukrowniczej w Polsce.

__________________________________

O sytuacji na rynku cukru

Od 1 października 2017 r. przestały obowiązywać kwoty produkcyjne w sektorze cukru, jak również minimalna cena skupu buraków cukrowych - poinformowało ministerstwo rolnictwa przypominając, że stało się tak zgodnie z przepisami rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1308/2013 ustanawiającego wspólną organizację rynków produktów rolnych. Resort podkreślił, że utrzymane natomiast zostaną instrumenty wzmacniające relacje w łańcuchu marketingowym (organizacje producentów i ich zrzeszenia, organizacje międzybranżowe), kryzysowe instrumenty wsparcia rynku, związana z produkcją płatność do buraków cukrowych oraz ochrona celna (cła na podstawie Wspólnej Taryfy Celnej, dodatkowe należności celne przywozowe).

Polska jest trzecim producentem cukru w Unii Europejskiej (ok. 2 mln ton w sezonie 2016/2017), po Francji (4,2 mln t) i Niemczech (3,6 mln t) - poinformowało ministerstwo rolnictwa: - Liczba plantatorów buraków cukrowych dostarczających surowiec do produkcji cukru wynosi ponad 34 tysiące.

Ministerstwo dodaje, że na rynku cukru jednym z elementów, na podstawie którego podejmuje się działania kryzysowe, jest system jego monitorowania. Ważne jest też utrzymanie dotychczasowego systemu sprawozdawczości cenowej na rynku cukru w UE. (Źródło: MRiRW)

Czesław Siekierski, przew. Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego komentuje dla Strefy AGRO:

  • wysoki plon cukru z buraków cukrowych z hektara uprawy - to szansa dla cukru buraczanego (również dla Polski);
  • zniesienie kwotowania produkcji cukru może zwiększyć konkurencję pomiędzy producentami cukru (ryzyko walki cenowej wśród największych producentów cukru);
  • wzrost konsumpcji cukru na świecie (szacunkowy wzrost spożycia o ok. 2,5 proc. rocznie) oraz przewidywane zwiększenie produkcji cukru tak w UE, jak i w Indiach, Chinach i Brazylii;
  • zmiana regulacji handlowych z krajami pozaunijnymi - zniesienie ograniczeń ilościowych

w eksporcie oraz pozwoleń monitorujących wywóz, co w sposób istotny zwiększy możliwość eksportu cukru poza rynek UE (perspektywiczne rynki w Azji i Afryce);

  • dobre warunki do eksportu - korzystne ceny cukru na świecie i w UE, duża ilość wyprodukowanego cukru na rynku unijnym;
  • według producentów cukru zniesienie kwotowania może oznaczać koniec stabilizacji na tym rynku, a nadprodukcja cukru może doprowadzić do znaczącej obniżki jego ceny. W wyniku tego dla części
  • plantatorów ten rodzaj produkcji nie będzie opłacalny (możliwy wzrost konkurencyjności innych upraw - pszenica, rzepak, kukurydza).