Angelique Kerber: Najlepsza tenisistka świata kupuje bułki w...

    Angelique Kerber: Najlepsza tenisistka świata kupuje bułki w Puszczykowie

    Tomasz Sikorski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Angelique Kerber prezentuje puchar za zwycięstwo w ubiegłorocznym turnieju Australian Open

    Angelique Kerber prezentuje puchar za zwycięstwo w ubiegłorocznym turnieju Australian Open ©Łukasz Gdak

    Najlepsze miejsce na zakupy? Blisko mam Poznań, ale zdecydowanie wolę Nowy Jork - zdradza nam tenisistka Angelique Kerber, Niemka polskiego pochodzenia, aktualna liderka rankingu WTA.
    Angelique Kerber prezentuje puchar za zwycięstwo w ubiegłorocznym turnieju Australian Open

    Angelique Kerber prezentuje puchar za zwycięstwo w ubiegłorocznym turnieju Australian Open ©Łukasz Gdak

    Rozmawiamy w Puszczykowie, dzień przed Pani wylotem do Australii. To właśnie tutaj ładowała Pani akumulator przed nowym sezonem i wielkoszlemowym turniejem w Melbourne?
    Tak, ponieważ czuję się tutaj doskonale. W Puszczykowie mam wszystko, czego potrzebuję. To wręcz idealne miejsce do treningu. Mam ciszę, spokój, nie ma zbyt wielu ludzi. Poza tym jestem u siebie w domu i mam przy sobie najbliższych. Tym razem ze swoją ekipą spędziłam w Puszczykowie ponad miesiąc. Podobnie było przed rokiem. W trakcie sezonu także często można mnie tutaj spotkać. Przed każdym poważnym turniejem staram się przyjechać i solidnie potrenować.

    Spędza Pani w Puszczykowie sporo czasu. Czy to znaczy, że mieszkańcy tego niewielkiego miasta w powiecie poznańskim mogą spotkać najlepszą tenisistkę świata kupującą w sklepie spożywczym bułki?
    Jak ktoś ma szczęście, to tak. Nie siedzę przecież cały czas zamknięta w domu. Teraz przyjechałam do Puszczykowa już w połowie listopada. Było więc sporo okazji, aby mnie spotkać w mieście.

    Gdzie jest najlepsze miejsce na zakupowe szaleństwa?
    Najbliżej mam Poznań, ale w tym przypadku zdecydowanie postawię na Nowy Jork.

    To tylko część rozmowy z Angelique Kerber.

    Całość przeczytasz w naszym serwisie plus: Najlepsza tenisistka świata kupuje bułki w Puszczykowie



    Komentarze (8)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    typopwa produkcja pismackiego bezsensu

    fel (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    A gdzie ma kupować jeśli jest w Puszczykowie?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nasze bułki jada

    za i przeciw (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

    a dla Niemiec gra! Smacznego niemiecka wnuczko Polaka! Ale ogólnie jest ok.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ojczyzna

    polski owczarek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Taka Twoja i moja ojczyzna -dlatego !!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    glodna

    smakosz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    Co pani angelique?!niemieckie,twarde jak skala bulki nie smakuja i do Pyrlandii ciagnie:))
    New York New York...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    paranoja

    antygona (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 7

    co co?/ jaka polska! jej dziadek jest polakiem reszta to wstyd ! niemka i tyle z** ze polka poszla za niemca wiec nie piszcie ze pochodzenia polskiego!!


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    szajbus

    AM (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

    Jakby pochodzenie miało jeszcze jakiekolwiek znaczenie w świecie, w którym możesz dolecieć z Poznania do Nowego Jorku w 16h.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    obłuda

    antygona (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 9

    pochodzenie ma znaczenie kretynie bardzo wielkie znaczenie


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    polski poziom inteligecji

    wjg (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    dlaczego tyle impertynencji i chamstwa ?

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl