sportowy24
    Deszczowy początek Agnieszki Radwańskiej

    Deszczowy początek Agnieszki Radwańskiej

    Aga

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Deszczowy początek Agnieszki Radwańskiej

    ©fot. Nigel French

    Agnieszka Radwańska w pierwszym meczu imprezy w Birmingham grała z Amerykanką Coco Vandeweghe. Ze względu na opady deszczu mecz rozpoczął się z ponad 3-godzinnym opóźnieniem. Przy stanie 4:4 w pierwszym secie pojedynek przerwano, później znów zaczęło padać. Nie udało się wygrać w pierwszym pojedynku Magdzie Linette. Druga z naszych tenisistek w tym turnieju przegrała z Niemką Andreą Petkovic 4:6, 2:6.
    Deszczowy początek Agnieszki Radwańskiej

    ©fot. Nigel French

    Krakowianka gra w Birmingham z numerem „1”, korzystając z „dzikiej karty” przyznanej przez organizatorów.

    Agnieszka zdecydowała się przed Wimbledonem zagrać w dwóch turniejach: w Birmingham, gdzie wróciła po 9 latach i tradycyjnie w Eastbourne, gdzie przed rokiem przegrała dopiero w finale z Belindą Bencic.

    W pierwszym meczu gra z Coco Vandeweghe, z którą wygrała wszystkie cztery wcześniejsze pojedynki nie tracąc nawet seta.


    Magda Linette zagrała w Birmingham jako „lucky loser”. Niestety, trafiła na mocną Niemkę Andreę Petkovic i musiała uznać jej wyższość. Turniej ma bardzo mocną obsadę, grają m.in.: Petra Kvitova, dwukrotna mistrzyni Wimbledonu i mistrzyni Australian Open, Andżelika Kerber.

    W Halle gra w deblu Łukasz Kubot. Rozstawieni z numerem drugim Polak i Austriak Alexander Peya wygrali z niemiecko-austriackim duetem Philipp Kohlschreiber, Dominik Thiem 4:6, 7:6, 10-7 i awansowali do ćwierćfinału turnieju ATP. W Roland Garros Kubot i Peya dotarli do półfinału wielkoszlemowego French Open w Paryżu.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku