Zawodnicy Nawałki zdrowi i gotowi na Danię. "Liczy się tylko...

    Zawodnicy Nawałki zdrowi i gotowi na Danię. "Liczy się tylko zwycięstwo"

    Zdjęcie autora materiału
    Tomasz Dębek

    Aktualizacja:

    Polska

    W październiku Polacy pokonali Danię 3:2

    W październiku Polacy pokonali Danię 3:2 ©Pawel Lacheta/ Polska Press/ Express Ilustrowany

    Reprezentacja Adama Nawałki wyleci jutro do Kopenhagi na piątkowy mecz z Duńczykami. W drużynie nie ma nowych kontuzji. Piłkarze zapowiadają walkę o ważne trzy punkty. - Dla Danii to mecz ostatniej szansy. Nie będzie łatwo, ale jesteśmy doświadczoną drużyną. Liczy się tylko zwycięstwo - zapowiada Maciej Rybus.
    W październiku Polacy pokonali Danię 3:2

    W październiku Polacy pokonali Danię 3:2 ©Pawel Lacheta/ Polska Press/ Express Ilustrowany

    Przed piątkowym meczem kwalifikacji do mundialu 2018 z Danią Adam Nawałka nie ma wielu zmartwień. Poza Sławomirem Peszką, który w poniedziałek opuścił zgrupowanie z powodu kontuzji, jego zawodnicy są zdrowi i gotowi do gry przeciwko Duńczykom.

    Patrząc na tabelę grupy E może wydawać się, że nie będzie to dla Biało-Czerwonych bardzo wymagające spotkanie. Duńczycy tracą do nas sześć punktów, przegrali z nami w październiku (2:3), ulegli też na własnym terenie Czarnogórze i zremisowali z Rumunią na wyjeździe.
    Wydaje się jednak, że w końcu się przełamali. W czerwcu zremisowali w meczu towarzyskim z Niemcami oraz wywieźli trzy punkty z trudnego wyjazdu do Kazachstanu (kadra Nawałki w Astanie tylko zremisowała).

    - Na początku eliminacji Duńczycy osiągali wyniki poniżej swoich możliwości i oczekiwań kibiców. Grali jednak dobrze. Choćby w meczu z Czarnogórą byli stroną dominującą, ale przegrali 0:1. Stąd mają taką a nie inną sytuację w grupie. To jednak silny przeciwnik. Zespół złożony z zawodników z topowych europejskich lig. Ma przedstawicieli w Premier Ligue, Primera Division, Serie A, Bundesligi czy Eredivisie. Trener Age Hareide ma spory wybór na poszczególnych pozycjach. To jeden z niewielu selekcjonerów, którzy mogą pomijać przy powołaniach piłkarzy regularnie grających w Hiszpanii czy Niemczech. - podkreśla Hubert Małowiejski, asystent i szef banku informacji w sztabie szkoleniowym Nawałki.

    - Spodziewamy się silniejszego rywala niż ostatnio. Duńczycy otwarcie deklarują, że wciąż walczą o pierwsze miejsce w grupie. My jesteśmy bardzo precyzyjnie przygotowani na to spotkanie. Wiemy z kim i gdzie gramy. Ale zdajemy sobie też sprawę z naszych atutów i chcemy je wykorzystać - dodaje.

    Jeśli Duńczycy chcą spełnić deklaracje i pozostać w grze o bezpośredni awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata, muszą w Kopenhadze wygrać. Trzy punkty zagwarantują Biało-Czerwonym co najmniej drugie miejsce w grupie i niemal pewny udział w barażach.

    - Dla Danii to mecz ostatniej szansy. Grają u siebie, zapowiadają walkę do końca. Nie będzie to łatwe spotkanie, ale jesteśmy doświadczoną drużyną. Każdy mecz traktujemy tak samo. Liczy się tylko zwycięstwo - zapowiada Maciej Rybus. - Każde kolejne spotkanie jest dla nas najważniejsze. Spodziewamy się ciężkiej przeprawy, ale z pewnością będziemy na nią dobrze przygotowani - wtóruje mu Marcin Kamiński.

    - W ogóle nie myślimy o przewadze, jaką mamy w tabeli nad rywalami po sześciu meczach eliminacji. Do Danii jedziemy po trzy punkty, bo bardzo ich potrzebujemy by awansować na mundial. Zwycięstwo będzie bardzo dużym krokiem w tym kierunku. Zrobimy wszystko, by tak się stało - zapowiada Karol Linetty.

    Kadrowicze zgodnie podkreślają, że bardzo ciężko pracują na zaufanie selekcjonera. Nawet, jeśli ostatnio na nich nie stawiał. Rybus chcąc regularnie grać latem przeniósł się do Lokomotiwu Moskwa. - Na pewno mam dzięki temu większe szanse na występy w reprezentacji. Ale trudno mi ocenić, jakie są teraz. Ostateczne decyzje podejmuje selekcjoner. Ja chciałem grać częściej, w Lokomotiwie mam taką możliwość. Myślę, że zrobiłem dobry ruch - uważa 28-latek.

    Kamiński w VfB Stuttgart gra regularnie, za to u Nawałki wystąpił tylko raz - w listopadzie... 2013 roku, ze Słowacją. Później przestał dostawać powołania, wrócił dopiero w czerwcu tego roku, przed meczem z Rumunią. Na ławkę. Wyżej od niego w hierarchii Nawałki są Kamil Glik, Michał Pazdan i Thiago Cionek, a w kadrze na Danię i Kazachstan znalazł się jeszcze Jan Bednarek z Southampton.

    - W żaden sposób nie zastanawiam się, czy jestem w reprezentacji numerem cztery, czy innym. Dla mnie powodem do dumy jest to, że noszę orzełka na piersi, przyjeżdżam na zgrupowanie, mogę być częścią tej wspaniałej drużyny. Samo to jest zaszczytem. Oczywiście, każdy chce grać i o to walczy. Zdaję sobie jednak sprawę, że trener nie będzie grzebać przy czymś, co się sprawdza. Trzeba być skoncentrowanym, grać w klubie, pokazywać się z dobrej strony na zgrupowaniach i cierpliwie czekać na swoją szansę - przekonuje obrońca.

    Tomasz Dębek
    Obserwuj autora artykułu na Twitterze

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Taki będzie wynik

      =D (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Polska 4 - 0 Dania

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Polish sport

      Petar Jovanovic (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Ktokolwiek chce za mną ?!https://mybasketteam.com/pl

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Najnowsze tweety

      Gry On Line - Zagraj Reklama